poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Praca

Ile pieniędzy będziemy mieć na starość

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 lipca 2008, 15:56

Według optymistów, pierwsza emerytura po zakończeniu pracy, łącznie z ZUS i drugiego filara, wyniesie ok. 70 proc. ostatniej pensji.

Pesymiści twierdzą, że będzie to tylko 30 proc. Od przyszłego roku będziesz mógł śledzić wysokość swojego przyszłego świadczenia.

Wszystkim ubezpieczonym, urodzonym po 31 grudnia 1948 r., ZUS wysyła raz w roku informację o stanie ich konta emerytalnego. Zawiera ona dane o zgromadzonych składkach i informację o emeryturze z pierwszego filara, z odesłaniem po szczegóły do kalkulatora emerytalnego na stronie ZUS.

Od przyszłego roku to się zmieni

Informacje będą bardziej szczegółowe. Muszą zawierać dwa obowiązkowe elementy. Muszą, bo jest to obowiązek wynikający z art. 3 ust. 2 obowiązującej już ustawy z 28 marca 2008 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (DzU nr 67, poz. 411).

Cóż więc nowego znajdować się będzie w informacji ZUS?

Po pierwsze - określenie wysokości emerytury z pierwszego filara, czyli z ZUS, którą ubezpieczony otrzymałby po osiągnięciu wieku emerytalnego (60 lat kobieta, 65 lat mężczyzna), gdyby w swym życiu nie przepracował już ani jednego dnia (innymi słowy, gdyby emeryturę wypłacono mu tylko na podstawie już zgromadzonych na koncie składek).

Po drugie - ma w niej też być prognoza świadczenia z ZUS sporządzona przy założeniu, że ubezpieczony będzie pracował przez cały czas do osiągnięcia wieku emerytalnego i przez cały czas zarabiał tyle, co dotychczas.

Jak ZUS będzie liczył wysokość obu świadczeń?

W przypadku już wypracowanej emerytury podzieli sumę zwaloryzowanych składek i kapitału początkowego przez statystyczne średnie trwanie życia dla osoby w wieku emerytalnym. Podobnie zrobi, podając prognozowane świadczenie dla osoby, która będzie nadal pracowała. Jedynie do poprzedniej sumy doda jeszcze składki, które - hipotetycznie - wpłyną do ZUS w okresie pracy ubezpieczonego.

Żeby człowiek miał świadomość, co go czeka

Rozwiązanie to podoba się prof. Markowi Górze ze Szkoły Głównej Handlowej, jednemu z twórców polskiej reformy emerytalnej.

- Ludzie muszą wiedzieć, ile zebrali pieniędzy na starość i obserwować hipotetyczny wzrost swoich świadczeń - mówi. - Być może informacje o już wypracowanej emeryturze przestraszą ich, tak będzie ona niska. Ale zobaczą też, jaka jest zależność między dłuższą aktywnością zawodową a wysokością świadczenia, które w przyszłości otrzymają. Wnioski będą mogli wyciągnąć, porównując informacje przysyłane im w kolejnych latach przez ZUS.
(bmk)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!