wtorek, 24 października 2017 r.

Praca

Ubiorowe faux pas może popełnić zarówno wysokiej klasy biznesmen, jak i bezrobotny, starający się o pracę. Aby wyjaśnić wszelkie wątpliwości, na pytania Czytelników odpowiada redakcyjny ekspert Aneta Kolendo-Borowska, wizażystka i stylistka, dyrektorka szkoły Make-Up Artist.

Nie zawsze wiemy, co wypada nałożyć na daną okazję, kiedy nie warto za bardzo się wystroić, a kiedy wieczorowa suknia i smoking są niezbędne.

Mam własną firmę. Moi partnerzy biznesowi zapraszają mnie na różne mniej lub bardziej oficjalne imprezy. A na zaproszeniach są zwykle dopiski: obowiązuje strój koktajlowy, wieczorowy... Jak się ubrać na takie okazje, żeby się nie przebrać i nie wyglądać śmiesznie?

Aneta Kolendo-Borowska: Najmniej kłopotów ze strojem mają oczywiście mężczyźni. Niemal na każdą okazję powinni pójść w garniturze. Jednak np. na koktajl garnitur nie musi być już koniecznie czarny. Latem z powodzeniem można włożyć nawet jasny. Kobiety na koktajle nakładają raczej sukienki: niezbyt długie, zwykle sięgające nieco za kolano. Mogą być jasne - szczególnie latem. Na wieczór jest więcej czerni, srebra, biżuterii, ozdób, błysku.

Jak ubrać się na spotkanie biznesowe?

- Ja zwykle polecam tzw. małą czarną albo kostium z żakietem. Jeśli chcemy sprawiać wrażenie bardzo twardego negocjatora - nałóżmy spodnie. Ale jeśli spotkanie ma być w towarzystwie męskim, to bardzo dobrze postrzegana jest spódnica. Kobieta więcej może zdziałać, jeśli jest ubrana klasycznie, w ołówkową spódnicę. Do tego oczywiście mogą być buty na wysokim obcasie, ale bez specjalnych fantazji. Wszystko ma być klasyczne, gładkie.

Mój pracodawca organizuje dwudniowy wyjazd integracyjny z wieczorną imprezą. Co mam ze sobą zabrać, żeby nie ciągnąć wielkiej walizy, a z drugiej strony - żeby dobrze wypaść?

- Żeby nie popełnić faux pas, musimy wiedzieć, gdzie będzie się odbywała ta wieczorna impreza: czy przy ognisku, czy np. w nocnym klubie. Sprawdźmy więc koniecznie na zaproszeniu czy planie zajęć, jaki lokal jest wybrany, czy bawimy się w hotelu, czy na dyskotece, czy w plenerze.
Nie warto być za bardzo wystrojonym. Na samym szkoleniu można zaprezentować bardzo swobodny styl. Może być oczywiście marynarka, ale nie jest ona konieczna. Z powodzeniem wystarczą dżinsy albo zwykłe spodnie z materiału. A wieczorem - całkowita swoboda. Wtedy możemy pokazać swój styl i ubrać się tak, jak lubimy czy jak po prostu jest nam wygodnie.
Oczywiście nie polecam - nawet na ognisko - przebierania się w dresy. I nie przemalujmy się. Megamakijaż naprawdę nie pasuje do lasu. Jeśli wieczorna impreza będzie w klubie, warto się wystroić, wyglądać atrakcyjnie, seksownie. To przecież ma być luźna impreza - tyle że wśród ludzi, z którymi na co dzień pracujemy. Można więc darować sobie sztywniactwo.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!