czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Praca

Jeszcze może być

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 sierpnia 2001, 12:44
Autor: Maria Balicka

Jak wiele innych - wniosek o utworzenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej (SSE) w Świdniku zaopiniowano negatywnie, dlatego że proponowane grunty nie są, jak wymaga tego ustawa, własnością powiatu lub zarządzającej spółki. Z tych samych powodów do 30 ha zmniejszono wydzielony na ten cel obszar w Chełmie. Mielecką strefą, w skład której miałyby wejść podstrefy w Chełmie i Świdniku, zarządza Agencja Rozwoju Przemysłu.

- Wniosek o utworzenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Świdniku sporządzano w PZL Świdnik, następnie podpisali go dyrektorzy PZL Mieczysław Majewski i Jan Miroński, burmistrzowie Świdnika Waldemar Jakson i Ryszard Sudoł oraz wicemarszałek województwa lubelskiego Krzysztof Szydłowski - wylicza rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Świdniku Artur Soboń.
- Ja zainicjowałem starania o tworzenie obu stref, za sam wniosek odpowiadają miejscowe władze - mówi K. Szydłowski.
- Specjalne zasady gospodarowania są w mieście potrzebne, bo mamy blisko 20 proc. ludzi bez pracy - tłumaczy R. Sudoł, wiceburmistrz Świdnika. - Wniosek został złożony tuż po tym, jak zostały spełnione kryteria poziomu bezrobocia kwalifikujące miasto do utworzenia strefy.
Negatywna opinia w sprawie SSE nie oznacza, że wszystko jest stracone. Strefy takie można utworzyć w Polsce jeszcze na powierzchni 600 ha. Kolejne decyzje w tej sprawie Rada Ministrów będzie podejmować najprawdopodobniej jeszcze w sierpniu. Jest więc szansa, że wniosek Świdnika - jeśli spełnione zostaną ustawowe wymogi dotyczące własności gruntu - przejdzie.
- Dotychczas nie dyskutowano o poszczególnych miejscowościach, tylko o zasadach. Postanowiono rekomendować Radzie Ministrów utworzenie jedynie tych stref, w których budżetowa pomoc nie zostanie skierowana do konkretnych spółek, takich jak PZL, lecz całych środowisk. To wymóg ustawowy, przeciwdziałający udzielaniu pomocy ze środków publicznych w sposób niekontrolowany. Po utworzeniu SSE grunty, na których one powstają, gwałtownie drożeją. Choć w przeszłości niekiedy były wyjątki od tych zasad - teraz, gdy unijni partnerzy patrzą nam na ręce, nie możemy sobie pozwalać na odstępstwa - mówi Teresa Korycińska, zastępca dyrektora Departamentu Promocji Gospodarczej Ministerstwa Gospodarki.
Czy jest wyjście z tej sytuacji? Owszem. Wystarczy szybko dostarczyć do ministerstwa umowę (np. przekazania gruntów powiatowi pod warunkiem utworzenia na nich SSE). Czy da się to zrobić na tyle szybko, by jeszcze w sierpniu zapadła pozytywna dla Świdnika decyzja Rady Ministrów? Gra warta jest świeczki.
Maria Balicka
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!