sobota, 24 czerwca 2017 r.

Praca

Komisarz chroni nasze pieniądze

Dodano: 25 czerwca 2002, 23:02
Autor: Marek Kliza

Czy nasze pieniądze we Wschodnim Banku Cukrownictwa są bezpieczne? – Tak – odpowiada krótko Waldemar Stawski, przewodniczący zarządu komisarycznego we Wschodnim Banku Cukrownictwa w Lublinie

Czteroosobowy zarząd komisaryczny, powołany wczoraj przez Komisję Nadzoru Bankowego, będzie kierował bankiem co najmniej do 24 grudnia. Ma on uprawnienia wszystkich władz statutowych banku: zarządu, Rady Nadzorczej i walnego zgromadzenia akcjonariuszy.
Dlaczego wprowadzono zarząd komisaryczny? Bank zanotował w ubiegłym roku 9,5 mln zł strat. – Zarząd banku nie przedstawił Komisji Nadzoru Bankowego dokumentu, który mógłby zostać uznany za program postępowania naprawczego – czytamy w komunikacie podpisanym przez Leszka Balcerowicza, przewodniczącego KNB.
Bank ma około 80 tys. klientów, głównie w Polsce południowo-wschodniej. Wczoraj w placówkach banku w Lublinie panował spokój. Nie było zrywania lokat, a ludzie brali nawet kredyty. – Mam w „Cukrowniczym” dwie lokaty roczne, 10 i 5 tys. zł – powiedziała nam Elżbieta Wilczewska z Lublina, klientka WBC. – Nie zlikwiduję ich, bo straciłabym odsetki. To chyba niemożliwe, żeby taki bank upadł.
Rozpowszechniana jeszcze w poniedziałek pogłoska, że bank upadnie, okazała się nieprawdziwa. – Zarząd komisaryczny w banku a jego upadłość to dwie zasadniczo inne sprawy – wyjaśniał wczoraj W. Stawski. – Zarząd komisaryczny powołuje się wówczas, gdy bank ponosi straty. WBC poniósł straty, a przedstawiony program naprawczy nie gwarantował pozyskania kapitałów na tyle dużych, by osiągnął wymagany współczynnik wypłacalności na poziomie 8 proc. Ustanowienie zarządu komisarycznego to nie gaszenie pożaru, lecz działanie prewencyjne.
Bank przez wiele lat nie mógł znaleźć inwestora strategicznego. Nie sprostał konkurencji. – Nie ma nawet systemu informatycznego z prawdziwego zdarzenia, bo nie było go na to stać. Trudno mówić o tym, co będzie za 2, 3 czy 5 lat, ale bank musi związać się z silnym inwestorem – tłumaczy Tadeusz Piela, członek zarządu komisarycznego banku.
Aby chronić oszczędności klientów banku, w poniedziałek dwanaście polskich banków mających największy udział w rynku depozytów zawiązało konsorcjum, które ma wesprzeć finansowo WBC, pożyczając mu ok. 100 mln zł. Negocjacje z nimi będzie prowadził zarząd komisaryczny. – To pozwoli bankowi przetrwać – twierdzi W. Stawski.

Tego nie wie nikt

Jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy lepiej wypłacić oszczędności ulokowane w WBC, czy też je pozostawić, nie da dzisiaj nikt. Zerwanie lokaty przed terminem to dla posiadacza pieniędzy strata odsetek, a zysk dla banku. Z kolei w przypadku pesymistycznego rozwoju sytuacji
w banku można długo czekać na pieniądze i stracić wiele.

Waldemar Stawski - przewodniczący zarządu komisarycznego w WBC

Wycofywanie lokat przed terminem jest niekorzystne dla oszczędzających. Ani teraz, ani w przyszłości nie będzie kłopotów z odzyskaniem powierzonych bankowi pieniędzy. Pieniądze można wybrać w każdej chwili •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!