środa, 18 października 2017 r.

Praca

Pizza driver to brzmi dumnie?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 kwietnia 2007, 10:57
Autor: Kacper Górka

Nawet znając język angielski, trudno domyślić się, jakiego speca potrzebuje pracodawca, który zamieszcza ogłoszenie z ofertą pracy.

To, że manager już dawno zastąpił kierownika, nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Gorzej, gdy nadziejemy się na bardziej skomplikowane nazewnictwo. Coraz częściej poszukiwani są: channel partner manager (kierownik kanału sprzedaży), engineer supply chain (kierownik zarządzający dostawami), czy back office (księgowość).
Nie można mieć pretensji do nikogo, gdy określenia te są zawarte w ofercie, która cała jest w obcym języku. A to dlatego, że jest to wstępna selekcja, która ma przyciągać osoby znające dany język.
Inaczej jest natomiast, gdy mamy do czynienia z polskim tekstem, a tylko stanowisko brzmi egzotycznie. W takiej sytuacji niektórzy czują się zbici z tropu.

Bujda na piśmie

- Bardzo często stanowisko, które jest oferowane, ma angielsko brzmiącą nazwę, a zazwyczaj niewiele to wyjaśnia - mówi Marzena Skutnik, która jest na etapie poszukiwania pracy. - Dopiero po wczytaniu się w ofertę można się domyśleć, jakiego człowieka firma poszukuje. Mogę jeszcze zrozumieć, gdy chodzi o ogromną firmę z przedstawicielstwem w Polsce, ale zdarzają się również firmy krajowe. Uważam, że jest to niepotrzebne. Na pewno nie jest problemem, aby odnaleźć odpowiednik stanowiska w języku polskim, który byłby bardziej zrozumiały dla osób poszukujących pracy.
Na początku angielskie nazwy odnosiły się tylko do mało znanych i renomowanych stanowisk. Teraz człowiek, który dowozi pizzę nazywa się pizza driver, a sprzedawca visual merchandiser. Mnóstwo jest również już wspomnianych managerów, którym najczęściej dopisuje się jeszcze specjalizacje. I tak mamy municipal sales manager, który jest współpracownikiem samorządowym, field force managera - zamiast przedstawiciela handlowego, senior relationship managera, który odpowiada za kontakt z wybranymi klientami. I najczęściej występujący produkt - manager, który również zazwyczaj oznacza przedstawiciela handlowego.

Lepsze brzmienie

-W przekonaniu pracodawców takie nazwy stanowisk brzmią lepiej, co jest dla mnie śmieszne - uważa Łukasz Łata, założyciel SerwisKariery.pl. - Mają one bardziej przemawiać do wyobraźni oraz zaznaczać prestiż.
Innym ważnym powodem jest to, że niektórzy pracodawcy, zamiast dać swoim pracownikom, podwyżkę... nazywają ich stanowiska pracy po angielsku.

Co mówią przepisy

Mamy ustawę, która nakazuje stosowanie polskich nazw. Jak już w ogłoszeniu napisano stanowisko w obcym języku, to przynajmniej w nawiasie powinien być jego polski odpowiednik.
Na szczęście niektórzy polscy pracodawcy bronią się przed stosowaniem angielskich nazw. W tym celu służy im zwrot "specjalista do spraw...”.
Ma on za zadanie również podniesienie prestiżu posady, tyle że w sposób tradycyjny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!