sobota, 10 grudnia 2016 r.

Praca

Region straconych szans

Dodano: 1 kwietnia 2003, 21:15

Gdyby spełniła się choć połowa wizji zawartych w licznie tworzonych przez różnorodne urzędy programach, strategiach, kontraktach i podobnych dokumentach, Lubelszczyzna byłaby drugim Eldorado. W dużych, nowoczesnych fabrykach pracowałyby tysiące robotników, a wysokotowarowe rozwinięte gospodarstwa rolne produkowałyby żywność dla połowy Polski i na eksport. Praca czekałaby na ludzi.

A jak jest? Upadły Odlewnia Ursus i Daewoo Motor Polska. Nie udała się prywatyzacja Zakładów Azotowych "Puławy”, wlecze - Lubelskiego Węgla Bogdanka, zaledwie ruszyła Lubelskich Zakładów Energetycznych Lubzel i Zamojskiej Korporacji Energetycznej. Widmo likwidacji wisi nad cukrowniami "Opole Lubelskie”, "Rejowiec” i "Klemensów”. Liczne zakłady zwalniają kolejnych pracowników. W województwie zarejestrowanych jest prawie 186 tys. bezrobotnych, co oznacza, że stopa bezrobocia wynosi 16,4 proc. Jeszcze nigdy tak źle nie było. Ile osób bez pracy pozostaje poza statystykami - nie wie nikt. Co roku protestują rolnicy, producenci buraków cukrowych, chmielu, tytoniu... Pod Białą Podlaską miało być drugie Las Vegas autorstwa Turka Vahapa Toya - coraz więcej znaków wskazuje, iż będzie to "Białamorgana”. Od lat mówi się o potrzebie budowy w województwie lotniska z prawdziwego zdarzenia. Nie ma go do dzisiaj. I pewnie nie będzie, bo nikt nie wie do czego miałoby służyć. Ba, nie ma nawet autostrady łączącej Lublin z odległą o 170 km stolicą. Nie wiadomo, czy będzie - a jeśli tak, to kiedy - autostrada z Warszawy przez Białą Podlaską, do Terespola i Brześcia.

Dlaczego jest tak źle?

- Jako mieszkaniec województwa mogę się z panem solidaryzować w niepokoju - mówi Zbigniew Prożogo, p.o. dyrektor Wydziału Skarbu Państwa i Przekształceń Własnościowych Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Jako urzędnik państwowy komentarzy czynił nie będę, bo jest to sprawa polityczna. Gdy chodzi o prywatyzację, to w każdym jej segmencie realizowana jest polityka państwa.
Strategia rozwoju województwa to - zgodnie z obecnym podziałem kompetencji - domena samorządu. Jakub Mikołajczyk, dyrektor Wydziału Infrastruktury Technicznej, Inwestycji, Transportu i Mienia Samorządowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego, zgadza się z moim twierdzeniem, że mieszkańcy regionu długo czekają na sukces. Ale nic nie dzieje się bez przyczyny.
- Nie robimy tak, jak to było niegdyś, że inwestycję rozpoczynano bez przygotowania, na zasadzie "jakoś to będzie” - mówi J. Mikołajczyk. - Teraz najpierw przygotowujemy program, określamy, co w jego wyniku chcemy osiągnąć, a dopiero potem rozpoczynamy inwestycję. Pierwszy efekt takiej naszej polityki - Centrum Targowo-Wystawiennicze w Parku Ludowym w Lublinie - powinien być widoczny już jesienią tego roku.
- To dobrze, że władze najpierw szukają środków na inwestycję, a dopiero potem rozpoczynają jej realizację - mówi Marek Wagner, prezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Lublinie. - Cieszy fakt, że choć późno, ale budowa Centrum Targowo-Wystawienniczego ruszyła, bo jest to element przyciągający inwestorów.

Zagranica pomaga mało

- Z posiadanych przez nas danych GUS wynika, że wydatki inwestycyjne spółek z udziałem kapitału zagranicznego z przewagą jednego udziałowca wyniosły w woj. lubelskim 94 mln dolarów, tj. 1,4 proc. ogółu zagranicznych inwestycji w kraju - informuje Joanna Cygler, dyrektor Departamentu Badań Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych w Warszawie. - To niemal tyle samo, co w kujawsko-pomorskim (97 mln dolarów), więcej niż w woj. podlaskim (23 mln) i warmińsko-mazurskim (84 mln), mniej niż np. w podkarpackim (105 mln), opolskim (130 mln) czy lubuskim (201 mln dolarów).

Drożdże zaczynają pracować

Wszyscy rozmówcy zgodnie twierdzą, że Lubelskie nie jest województwem straconych szans. - Daewoo, pomimo upadłości, zatrudnia 2000 ludzi. PZL Świdnik podpisuje kolejne kontrakty. "Melamina III” w puławskich "Azotach” dostała silne wsparcie finansowe, ale z budżetu. Za ok. 48 mln zł japońsko-amerykański koncern Tsubaki-Hoover kupił Zakład Elementów Tocznych, jedną z trzech spółek-córek Fabryki Łożysk Tocznych w Kraśniku. Chcemy, jest to naszym obowiązkiem jako władz wojewódzkich, aby cukrownie, które będą musiały zaprzestać produkcji, miały interesujące programy alternatywne - wylicza Z. Prożogo.
J. Mikołajczyk z kolei widzi plusy starań samorządu województwa. - Kontynuujemy budowę szpitala w Chełmie. W tym roku budżet państwa - bo to on finansuje tę inwestycję - przeznacza na nią prawie 11 mln zł. Całość ma kosztować 31 mln zł. Oprócz szpitala, w "Kontrakcie dla woj. lubelskiego” zapisane jest jeszcze wspomniane Centrum Targowe i Park Technologiczny na lubelskim Felinie. Obie te inwestycje są współfinansowane przez budżet.
- Drożdże zaczęły pracować. Czy będzie z tego chleb, jestem równie ciekaw jak pan - podsumowuje naszą rozmowę Z. Prożogo.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO