wtorek, 27 czerwca 2017 r.

Praca

Region straconych szans

Dodano: 1 kwietnia 2003, 21:15
Autor: Marek Kliza

Gdyby spełniła się choć połowa wizji zawartych w licznie tworzonych przez różnorodne urzędy programach, strategiach, kontraktach i podobnych dokumentach, Lubelszczyzna byłaby drugim Eldorado. W dużych, nowoczesnych fabrykach pracowałyby tysiące robotników, a wysokotowarowe rozwinięte gospodarstwa rolne produkowałyby żywność dla połowy Polski i na eksport. Praca czekałaby na ludzi.

A jak jest? Upadły Odlewnia Ursus i Daewoo Motor Polska. Nie udała się prywatyzacja Zakładów Azotowych "Puławy”, wlecze - Lubelskiego Węgla Bogdanka, zaledwie ruszyła Lubelskich Zakładów Energetycznych Lubzel i Zamojskiej Korporacji Energetycznej. Widmo likwidacji wisi nad cukrowniami "Opole Lubelskie”, "Rejowiec” i "Klemensów”. Liczne zakłady zwalniają kolejnych pracowników. W województwie zarejestrowanych jest prawie 186 tys. bezrobotnych, co oznacza, że stopa bezrobocia wynosi 16,4 proc. Jeszcze nigdy tak źle nie było. Ile osób bez pracy pozostaje poza statystykami - nie wie nikt. Co roku protestują rolnicy, producenci buraków cukrowych, chmielu, tytoniu... Pod Białą Podlaską miało być drugie Las Vegas autorstwa Turka Vahapa Toya - coraz więcej znaków wskazuje, iż będzie to "Białamorgana”. Od lat mówi się o potrzebie budowy w województwie lotniska z prawdziwego zdarzenia. Nie ma go do dzisiaj. I pewnie nie będzie, bo nikt nie wie do czego miałoby służyć. Ba, nie ma nawet autostrady łączącej Lublin z odległą o 170 km stolicą. Nie wiadomo, czy będzie - a jeśli tak, to kiedy - autostrada z Warszawy przez Białą Podlaską, do Terespola i Brześcia.

Dlaczego jest tak źle?

- Jako mieszkaniec województwa mogę się z panem solidaryzować w niepokoju - mówi Zbigniew Prożogo, p.o. dyrektor Wydziału Skarbu Państwa i Przekształceń Własnościowych Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Jako urzędnik państwowy komentarzy czynił nie będę, bo jest to sprawa polityczna. Gdy chodzi o prywatyzację, to w każdym jej segmencie realizowana jest polityka państwa.
Strategia rozwoju województwa to - zgodnie z obecnym podziałem kompetencji - domena samorządu. Jakub Mikołajczyk, dyrektor Wydziału Infrastruktury Technicznej, Inwestycji, Transportu i Mienia Samorządowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego, zgadza się z moim twierdzeniem, że mieszkańcy regionu długo czekają na sukces. Ale nic nie dzieje się bez przyczyny.
- Nie robimy tak, jak to było niegdyś, że inwestycję rozpoczynano bez przygotowania, na zasadzie "jakoś to będzie” - mówi J. Mikołajczyk. - Teraz najpierw przygotowujemy program, określamy, co w jego wyniku chcemy osiągnąć, a dopiero potem rozpoczynamy inwestycję. Pierwszy efekt takiej naszej polityki - Centrum Targowo-Wystawiennicze w Parku Ludowym w Lublinie - powinien być widoczny już jesienią tego roku.
- To dobrze, że władze najpierw szukają środków na inwestycję, a dopiero potem rozpoczynają jej realizację - mówi Marek Wagner, prezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Lublinie. - Cieszy fakt, że choć późno, ale budowa Centrum Targowo-Wystawienniczego ruszyła, bo jest to element przyciągający inwestorów.

Zagranica pomaga mało

- Z posiadanych przez nas danych GUS wynika, że wydatki inwestycyjne spółek z udziałem kapitału zagranicznego z przewagą jednego udziałowca wyniosły w woj. lubelskim 94 mln dolarów, tj. 1,4 proc. ogółu zagranicznych inwestycji w kraju - informuje Joanna Cygler, dyrektor Departamentu Badań Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych w Warszawie. - To niemal tyle samo, co w kujawsko-pomorskim (97 mln dolarów), więcej niż w woj. podlaskim (23 mln) i warmińsko-mazurskim (84 mln), mniej niż np. w podkarpackim (105 mln), opolskim (130 mln) czy lubuskim (201 mln dolarów).

Drożdże zaczynają pracować

Wszyscy rozmówcy zgodnie twierdzą, że Lubelskie nie jest województwem straconych szans. - Daewoo, pomimo upadłości, zatrudnia 2000 ludzi. PZL Świdnik podpisuje kolejne kontrakty. "Melamina III” w puławskich "Azotach” dostała silne wsparcie finansowe, ale z budżetu. Za ok. 48 mln zł japońsko-amerykański koncern Tsubaki-Hoover kupił Zakład Elementów Tocznych, jedną z trzech spółek-córek Fabryki Łożysk Tocznych w Kraśniku. Chcemy, jest to naszym obowiązkiem jako władz wojewódzkich, aby cukrownie, które będą musiały zaprzestać produkcji, miały interesujące programy alternatywne - wylicza Z. Prożogo.
J. Mikołajczyk z kolei widzi plusy starań samorządu województwa. - Kontynuujemy budowę szpitala w Chełmie. W tym roku budżet państwa - bo to on finansuje tę inwestycję - przeznacza na nią prawie 11 mln zł. Całość ma kosztować 31 mln zł. Oprócz szpitala, w "Kontrakcie dla woj. lubelskiego” zapisane jest jeszcze wspomniane Centrum Targowe i Park Technologiczny na lubelskim Felinie. Obie te inwestycje są współfinansowane przez budżet.
- Drożdże zaczęły pracować. Czy będzie z tego chleb, jestem równie ciekaw jak pan - podsumowuje naszą rozmowę Z. Prożogo.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!