czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Praca

Tam nie ma biurokracji

Dodano: 17 lutego 2002, 19:21

Rozmowa z Cezarym Szymańskim, stypendystą Fachhochschule fur Gestaltung w Schwäbisch Hall

• Jesteś pierwszym studentem zamojskiej Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji, który skorzystał z kilkumiesięcznego stypendium w Niemczech. Jak się tam znalazłeś?
– Przyznane mi stypendium jest wynikiem współpracy pomiędzy Zamościem i Schwabisch Hall. O tym, że burmistrz tego miasta przyznał mi stypendium, dowiedziałem się w czerwcu ubiegłego roku przez pocztę elektroniczną. Podjąłem się tego wyzwania i na początku października znalazłem się w Niemczech, a konkretnie w Fachhochschule fur Gestaltung w Schwabisch Hall.
• Nie miałeś kłopotów z językiem?
– Języka niemieckiego uczyłem się w szkole średniej, czyli w LO im. Władysława Jagiełły w Krasnymstawie, jak i w WSZiA, gdzie trafiłem po dwóch latach studiowania matematyki na Uniwersytecie Warszawskim. W Zamościu na lektorat tygodniowo przeznaczono sześć godzin. Zajęcia w szkole niemieckiej prowadzone były w dwóch językach – niemieckim i angielskim.
• Jakie było pierwsze wrażenie po przyjeździe do Niemiec, co cię zaskoczyło?
– W 3-letniej szkole w Schwabisch Hall kształci się ok. 200 studentów. Uczelnia ma doskonałe wyposażenie. Oprócz dość luźnej atmosfery na uczelni, zaskoczył mnie brak podziału na wykłady i ćwiczenia, np. podczas zajęć z grafiki komputerowej jest wykładana teoria i od razu studenci przechodzą do ćwiczeń. Poza tym jeden dzień w tygodniu jest wolny od zajęć, a studenci pracują w tym czasie w firmach partnerskich. W Niemczech nie ma problemu ze wstępem do szkoły po godz. 16. Studenci mogą się tam dostać za pomocą specjalnej karty chipowej. Nawet w niedziele czy święta laboratoria komputerowe stoją przed nimi otworem. Poza tym na uczelni nie ma biurokracji. Podczas sesji studenci nie muszą biegać do wykładowców z kartami egzaminacyjnymi czy indeksami. Wszystkie dane znajdują się w komputerze.
• Czego nowego nauczyłeś się podczas pobytu w Niemczech?
– Przede wszystkim nauczyłem się obsługiwać Foto Shop, komputerowy program graficzny, pozwalający profesjonalnie zarządzać i projektować. Dowiedziałem się też dużo na temat sposobów sporządzania kosztorysów, poznałem wielu ciekawych ludzi, no i podszlifowałem swój niemiecki i angielski.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!