środa, 7 grudnia 2016 r.

Praca

W portfelu posła

Dodano: 5 czerwca 2002, 19:32

 (Rys. Tomek Wilczkiewicz)
(Rys. Tomek Wilczkiewicz)

Najbogatszemu lubelskiemu parlamentarzyście, czyli Robertowi Luśni z Ligi Polskich Rodzin, stopniała gotówka. Nie mający żadnych oszczędności niezależny poseł Henryk Lewczuk spłacił kredyt na remont domu małżonki.

Takie m.in. informacje można znaleźć w oświadczeniach majątkowych lubelskich parlamentarzystów. Termin ich składania upłynął 30 kwietnia. Gdy w maju pisaliśmy o majątkach naszych przedstawicieli, sejmowym informatykom udało się wprowadzić dane sześciu lubelskich parlamentarzystów. Dopiero kilka dni temu pojawiły się oświadczenia kolejnych 20.
Oszczędności Izabelli Sierakowskiej z SLD urosły ze 100 tys. do 120 tysięcy złotych i z 17.328 do 17.500 dolarów amerykańskich. Na wartości (o 30 tys. zł) straciło zaś 74-metrowe mieszkanie posłanki. Pieniądze oszczędza też kolega partyjny Sierakowskiej, Wiktor Osik. Jego zasoby gotówki urosły do 90 tysięcy (z 68 tys. zł).
Poseł PSL Ryszard Stanibuła nie wykazał żadnych oszczędności (podobnie było na jesieni). Na dodatek w zamojskim oddziale Banku Gospodarki Żywnościowej zaciągnął 20 tys. kredytu. Posłanka PiS Elżbieta Kruk wciąż ma do spłacenia część (30 tys. zł) długu komitetu wyborczego PiS, który partia zaciągnęła w PKO BP na wybory parlamentarne. Z kolei posłowi niezależnemu Henrykowi Lewczukowi, który deklaruje, że nie posiada żadnych oszczędności ani posiadłości i jeździ 6-letnim fiatem brava, udało się spłacić kredyt (około 27 tys. zł) na remont domu małżonki.
Najbogatszy lubelski poseł Robert Luśnia miał trochę wydatków. Jego oszczędności z 1,1 mln złotych zmalały do 950 tys. Zasoby gotówki stopniały też innemu posłowi sojuszu Arkadiuszowi Kaszni, który buduje blisko 180-metrowy dom. Z 170 tys., które poseł Kasznia deklarował jesienią, wiosną zostało już tylko 90 tys.
Dom buduje także szef lubelskich ludowców Zdzisław Podkański. Do wiosny kosztowało go to 270 tysięcy. Poseł nadal ma do spłacenia 35 tys. zł kredytu, który zaciągnął w banku na budowę domu. Równolegle dostał 200 tysięcy w spadku.
Innemu posłowi PSL Tadeuszowi Polańskiemu przybyło samochodów. Jesienią ubiegłego roku miał jedynie nowego peugeota 607. Teraz oprócz tego auta także peugeota 406 i dwa samochody dostawcze. Motoryzacyjny majątek powiększył się również posłowi Samoobrony Józefowi Żywcowi. Do m.in. volvo 740, poloneza trucka, jelcza i stara, doszedł wiosną passat 1,8 T z 1999 roku. Z kolei Leszek Świętochowski z PSL zamienił 6-letniego fiata wartego 10 tys. zł na młodsze audi A3, które wycenił na 40 tys. zł. Posłanka LPR Gabriela Masłowska także zmieniła samochód (z VW polo na rocznego VW golfa). Jej kolega partyjny Andrzej Mańka postąpił podobnie. Jesienią jeździł oplem astra clasic, obecnie peugeotem 406.
Gdy inni zamieniali auta, Marian Kwiatkowski z Samoobrony doczekał się w końcu swoich czterech kółek. Obecnie jeździ 10-letnim mercedesem 190 E.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO