czwartek, 19 października 2017 r.

Praca

- Dlaczego obowiązują dwa różne wskaźniki inflacji? Jeden dla emerytów i rencistów, a drugi dla pracujących? - pytają niektóre starsze osoby. - Czy z tego powodu tracimy podczas waloryzacji naszych świadczeń?

Można powiedzieć, że wprost przeciwnie - zyskują. Na początku marca zwaloryzowano emerytury i renty. Jak podaje Zakład Ubezpieczeń Społecznych, przeciętna emerytura jest obecnie o ok. 91 złotych brutto wyższa.

Wskaźnik waloryzacji emerytur ogłasza minister pracy i polityki społecznej. Zgodnie z prawem, aby ustalić, o ile wzrosną świadczenia trzeba wziąć pod uwagę, jak wysoka była w ubiegłym roku inflacja. Czyli, o ile podrożały kupowane przez nas produkty i usługi.

Prezes Głównego Urzędu Statystycznego podał, że ceny towarów i usług wzrosły w ubiegłym roku o 4,2 proc. Jednak w przypadku gospodarstw domowych emerytów i rencistów ten wzrost był trochę większy, wyniósł 4,9 proc.

- Ustalając, o ile należy zwaloryzować emerytury, bierze się pod uwagę ten wskaźnik inflacji, który jest wyższy - tłumaczy Bożena Diaby, rzecznik MPiPS. - Do tej stawki dodaje się co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.
W marcu emerytury wzrosły o 6,1 proc.

Więcej na masło i cukier

GUSma jeszcze sprawozdania na temat budżetów gospodarstw domowych w ubiegłym roku. Z danych na 2007 rok wynika, że emeryci inaczej niż pracujące osoby wydają pieniądze. Nie dotyczy to tylko zakupów, ale również tego, za ile nabywają poszczególne produkty.

GUS porównał przeciętne miesięczne wydatki na jedną osobę w gospodarstwach domowych. Co się okazało? Pracujące osoby przeznaczały na jedzenie 183 zł, a emeryci 241 zł. W jednym miesiącu starsze osoby wydały choć o kilka złotych więcej na: pieczywo, drób, mleko i jajka. Chętniej kupowały też owoce, warzywa, cukier, ziemniaki oraz kawę.

Przeciętny emeryt przeznaczył miesięcznie 6,05 zł na masło. W tym czasie pracująca osoba wydawała na ten tłuszcz tylko 3,57 zł.

- Emeryci wydają pieniądze głównie na zakup jedzenia, ubrania, utrzymanie mieszkania i zdrowie - dodaje Wiesław Łagodziński, rzecznik prezesa GUS. - Mniej wydają za to na transport, rekreację i kulturę, edukację oraz wyjścia do restauracji i wizyty w salonach fryzjerskich.

Schorzenia i dolegliwości

O prawie 60 zł więcej kosztowało emerytów w 2007 r. miesięczne utrzymanie mieszkania oraz opłaty m.in. za wodę i prąd. Gdy pracująca osoba przeznaczała na ten cel średnio 137 zł, to starsza osoba musiała wydać aż 194 zł.

- Emeryci są bardzo wrażliwi na jakiekolwiek zmiany cen podstawowych produktów i usług - dodaje Wiesław Łagodziński. - Dlatego tak ważne jest dla nich, że mogą zapłacić mniej za jedzenie lub kupić leki za grosze.

Tym bardziej, że w 2007 roku przeciętny emeryt wydał na swoje zdrowie 76 zł miesięcznie. Tymczasem pracującą osobę artykuły i usługi medyczne kosztowały niecałe 30 zł. Różnica wynosi ok. 50 zł. Gdy tę sumę pomnożymy przez 12 miesięcy, otrzymany już dużą kwotę w skali roku.

Wiesław Łagodziński dodaje: - Przeciętny 70-latek ma dwa stałe schorzenia oraz cztery dolegliwości.

Starsze osoby - szczególnie te otrzymujące co miesiąc niewielkie pieniądze - mają więc powody, aby martwić się, czy ich świadczenia są właściwie waloryzowane.

Źródło Gazeta Pomorska

http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090306/PRACA02/883060960
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!