poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Praca

Wyzyskują nas po godzinach

Dodano: 12 czerwca 2003, 20:21

Nie wolno pracować więcej niż 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w tygodniu. Jeśli pracownik b
Nie wolno pracować więcej niż 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w tygodniu. Jeśli pracownik b

Pewnie, że pracuję więcej niż 40 godzin w tygodniu. Ile? Dziś panu powiem, a za tydzień szef pod byle jakim pretekstem wyrzuci mnie z pracy - mówi kierowca busa z ul. Nadstawnej w Lublinie.

Pracujemy więcej niż pozwalają przepisy, często - za darmo. Pracownicy rozmawiają o tym niechętnie. Boją się utraty zajęcia. Jeśli coś mówią, to anonimowo. - Gdy szef każe zostać po godzinach - każdy bez szemrania zostaje. Wolimy pracować więcej, nawet za darmo, i mieć pracę - dodaje pracownik Urzędu Gminy w Puławach.
Nie była skora do zwierzeń sprzedawczyni sklepu spożywczego na lubelskim Czechowie. - Nie chcę usłyszeć, że "nie musi pani u mnie pracować”, więc gdy szefowa prosi, abym po godzinach została, zostaję.
Najczęstsze grzechy pracodawców to nieprowadzenie ewidencji czasu pracy, bądź prowadzenie podwójnej - na użytek własny i kontroli inspekcji pracy. Nie udzielają pracownikom dni wolnych w zamian za pracę w niedziele i święta. Np. w ub. roku inspekcja pracy w lubelskim Realu stwierdziła, że 332 ludzi pracowało bez ewidencji czasu pracy. Pracownikom nie zapewniano też wolnej co trzeciej niedzieli. Były przypadki niewypłacenia wynagrodzenia za pracę nadliczbową.
- Co roku kontrolujemy kilkadziesiąt zakładów. Prawie w każdym stwierdzamy uchybienia - mówi Zbysław Momot, zastępca okręgowego inspektora pracy w Lublinie.

Oni pomogą

• Okręgowy Inspektorat Pracy, ul. Piłsudskiego 13, pok. nr 1, tel. (0-81) 532-17-83 (w godz. 8-18), www.oip.pl/lublin e-mail: kancelaria@lublin.oip.pl oraz oddziały terenowe;
• NSZZ Solidarność, Lublin, ul. Królewska 3, tel. (0-81) 532-08-11;
• OPZZ - Lublin, ul. Piłsudskiego 13, tel. 532-89-56.

Zbysław Momot, zastępca okręgowego inspektora pracy w Lublinie

Najprostsza metoda obrony przed wykorzystywaniem przez pracodawcę to nie poświadczać nieprawdy w dokumentach firmy. Jeżeli ktoś podejrzewa, że pracodawca nierzetelnie prowadzi dokumentację dotyczącą czasu pracy, powinien gromadzić własną: kserować otrzymywane od pracodawcy dokumenty, zapisywać godziny, w których pracował, nazwiska świadków, którzy mogą potwierdzić jego pracę w godzinach nadliczbowych. To się może przydać w sądzie. •


Nasz poradnik

Na pytania Czytelników czeka dziś, w godz. 12-13, pani Katarzyna Wydra, specjalista PIP w Lublinie. Telefon: (0-81) 534-06-06.

Na pracodawcę można naskarżyć

Rozmowa z Danutą Serwinowską, zastępcą okręgowego inspektora pracy w Lublinie

• Z jakimi najczęściej sprawami zgłaszają się pracownicy do inspekcji pracy?
- Najczęściej chodzi o niewypłacenie wynagrodzenia oraz innych świadczeń pracowniczych, takich jak zapłata za pracę w godzinach nadliczbowych oraz w nocy. Z pracą w godzinach nadliczbowych jest pewien problem, bo ta nie jest najczęściej ewidencjonowana przez pracodawcę. I dlatego trudno nam wystąpić do niego z wnioskiem o uregulowanie tej kwestii. Pracownicy skarżą się też, że pracodawcy nie udzielają im urlopów lub że nie dostają odzieży ochronnej. Problemem są też nieprawidłowości przy rozwiązaniu umów o pracę.

• Czy wśród skarżących się są zakłady pracy lub sektory liczniej reprezentowane?
- Ponieważ na rynku przeważają firmy prywatne, dlatego z tych firm mamy najwięcej skarg. Przychodzą ludzie pracujący w handlu, usługach, budownictwie, produkcji. Zarówno w małych, kilkuosobowych firmach, jak i dużych kilkusetosobowych.

• Czy pracownik, który chce się poskarżyć na swojego pracodawcę, może zachować anonimowość? Wiele osób boi się konsekwencji służbowych lub utraty pracy.
- Skargi imienne musimy, zgodnie z prawem, rozpatrzyć w terminie do 30 dni. W tym czasie skarżący musi dostać od nas odpowiedź, co się dzieje ze sprawą, którą nam zgłosił. Skargę anonimową traktujemy tylko jako sygnał do zaplanowania kontroli. Poza tym osoba, która złoży skargę, jest chroniona. Kontrolujący nie może ujawnić, że kontrola przeprowadzana jest w następstwie skargi.

• Kiedy już przyjmiecie skargę wskazującą na naruszenie praw pracowniczych, to jakie są wasze dalsze kroki?
- Przeprowadzamy kontrolę w zakładzie pracy. Jeżeli stwierdzimy naruszenie przepisów, kierujemy wystąpienie oraz wydajemy decyzje administracyjne, które mają spowodować przestrzeganie prawa. Na przykład nakazujemy wypłacić zaległe wynagrodzenie. Jeżeli stwierdzimy, że pracodawca popełnił wykroczenie, mamy możliwość ukarania sprawcy mandatem do 500 zł lub skierowania wniosku o ukaranie do sądu.

• W jaki jeszcze sposób, oprócz skargi w inspekcji pracy, pracownik może szukać sprawiedliwości?
- Może zgłosić roszczenie do sądu pracy. Tak się często dzieje w przypadku niewypłacenia przez pracodawcę spornego wynagrodzenia, np. za godziny nadliczbowe.

Rozmawiała Ewa Stępień
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO