wtorek, 26 września 2017 r.

Praca

Zakład upadł, zobowiązania zostały

Dodano: 27 maja 2002, 20:38

Stanisław Głębocki, poseł lubelskiej Samoobrony, jest dłużnikiem gminy Piaski. Dotychczas nie uregulował ubiegłorocznego podatku za nieruchomość.

Chodzi o blisko 2 tysiące złotych. – Tytułem należnego podatku za cały 2001 r. – mówi Zbigniew Twaróg, zastępca burmistrza gminy Piaski.
Stanisław Głębocki posłem Samoobrony jest od września ubiegłego roku. Zanim dostał się na Wiejską, od 1996 roku prowadził Zakład Produkcyjno-Handlowo-Usługowy Stek w Brzeziach na terenie gminy Piaski. Przez pierwsze lata interes szedł dobrze. Przyszły parlamentarzysta swoje wyroby dostarczał do sześciu sklepów m.in. w Brzezicach, Lublinie i Milejowie. – Robił najlepsze wędliny w okolicy. I co nie mniej ważne – bez konserwantów. Żeby je kupić, trzeba było stać w tasiemcowej kolejce – wspominają byli klienci z Brzezic.
Czasy prosperity skończyły się latem ubiegłego roku. – Zaangażowałem się w swoją kampanię wyborczą. Początkowo myślałem, że uda mi się to pogodzić z prowadzeniem działalności gospodarczej, ale się pomyliłem – wspomina.

Podupadał aż upadł

Z miesiąca na miesiąc zakład, który zatrudniał 17 osób, zaczął popadać w długi. – Tylko w ciągu ostatniego kwartału ubiegłego roku zanotowałem stratę około 30 tysięcy złotych – tłumaczył wczoraj Głębocki. Ostatecznie z końcem grudnia 2001 r. przestał prowadzić działalność gospodarczą. Po zlikwidowanym zakładzie zostały jednak długi. Dlatego, by uregulować np. zadłużenia wobec dostawców, wziął kredyt. – Ale wszystkich już spłaciłem – twierdzi.
Obecnie – jak zapewnia – do uregulowania został mu jedynie zaległy podatek wobec gminy. Niedawno parlamentarzysta wystąpił do władz Piask z prośbą o umorzenie tego długu. – Burmistrz odmówił. Dlaczego? Ze względu na status materialny posła Głębockiego – tłumaczy zastępca burmistrza Twaróg.
– Czy zapłaci pan dług?
– Naturalnie. A jak pani myśli.
– Nie wiem. Starał się pan o jego umorzenie.
– Długi trzeba regulować.
– To kiedy pan zapłaci?
– Jeszcze w tym tygodniu. A może nawet zaraz. Zostało mi jeszcze trochę gotówki na koncie.

Przypadki posła

Trwa czarna seria parlamentarzysty Samoobrony. Niedawno został oskarżony przez lubelską prokuraturę o uporczywe (ponad 3,5 roku) niepłacenie alimentów na syna. Poseł miał do zapłaty 13 tysięcy złotych. Przyznał się do winy i tłumaczył: – Nie płaciłem, bo miałem kłopoty finansowe. Przeinwestowałem i nie byłem w stanie spłacić kredytów. Teraz płacę 3,6 tys. miesięcznie z uposażenia poselskiego. Do zapłacenia zostało mu obecnie ok. 2 tysięcy.
Ostatnio też była pracownica posła oskarżyła go, że zwolnił ją z pracy mimo że była w ciąży. Poza tym, że wystawił jej nieprawidłowe świadectwo pracy i nie wypłacił odszkodowania. – To wszystko nieprawda – tłumaczy. – Zwolniłem kobietę, bo zlikwidowałem zakład. Co do świadectwa pracy, to normalnie się pomyliłem. Całe odszkodowanie zaś wypłaciłem.
Poseł Głębocki zasiada w Komisji Łączności z Polakami za Granicą. A także Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, która zajmuje się m.in. wyrażaniem przez Sejm zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności za przestępstwa albo aresztowania, jak również rozpatrywaniem zarzutów niewykonywania przez parlamentarzystów swoich obowiązków.

Krystyna Grabicka - poseł Ligi Polskich Rodzin, zastępca przewodniczącego Komisji Etyki Poselskiej w Sejmie obecnej kadencji

Nieregulowanie zobowiązań jest nieetyczne. Dotyczy to wszystkich osób. A już szczególnie parlamentarzystów, którzy powinni stać na straży prawa. Parlamentarzyści nie powinni tak postępować. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!