niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Praca

Zakład upadł, zobowiązania zostały

Dodano: 27 maja 2002, 20:38

Stanisław Głębocki, poseł lubelskiej Samoobrony, jest dłużnikiem gminy Piaski. Dotychczas nie uregulował ubiegłorocznego podatku za nieruchomość.

Chodzi o blisko 2 tysiące złotych. – Tytułem należnego podatku za cały 2001 r. – mówi Zbigniew Twaróg, zastępca burmistrza gminy Piaski.
Stanisław Głębocki posłem Samoobrony jest od września ubiegłego roku. Zanim dostał się na Wiejską, od 1996 roku prowadził Zakład Produkcyjno-Handlowo-Usługowy Stek w Brzeziach na terenie gminy Piaski. Przez pierwsze lata interes szedł dobrze. Przyszły parlamentarzysta swoje wyroby dostarczał do sześciu sklepów m.in. w Brzezicach, Lublinie i Milejowie. – Robił najlepsze wędliny w okolicy. I co nie mniej ważne – bez konserwantów. Żeby je kupić, trzeba było stać w tasiemcowej kolejce – wspominają byli klienci z Brzezic.
Czasy prosperity skończyły się latem ubiegłego roku. – Zaangażowałem się w swoją kampanię wyborczą. Początkowo myślałem, że uda mi się to pogodzić z prowadzeniem działalności gospodarczej, ale się pomyliłem – wspomina.

Podupadał aż upadł

Z miesiąca na miesiąc zakład, który zatrudniał 17 osób, zaczął popadać w długi. – Tylko w ciągu ostatniego kwartału ubiegłego roku zanotowałem stratę około 30 tysięcy złotych – tłumaczył wczoraj Głębocki. Ostatecznie z końcem grudnia 2001 r. przestał prowadzić działalność gospodarczą. Po zlikwidowanym zakładzie zostały jednak długi. Dlatego, by uregulować np. zadłużenia wobec dostawców, wziął kredyt. – Ale wszystkich już spłaciłem – twierdzi.
Obecnie – jak zapewnia – do uregulowania został mu jedynie zaległy podatek wobec gminy. Niedawno parlamentarzysta wystąpił do władz Piask z prośbą o umorzenie tego długu. – Burmistrz odmówił. Dlaczego? Ze względu na status materialny posła Głębockiego – tłumaczy zastępca burmistrza Twaróg.
– Czy zapłaci pan dług?
– Naturalnie. A jak pani myśli.
– Nie wiem. Starał się pan o jego umorzenie.
– Długi trzeba regulować.
– To kiedy pan zapłaci?
– Jeszcze w tym tygodniu. A może nawet zaraz. Zostało mi jeszcze trochę gotówki na koncie.

Przypadki posła

Trwa czarna seria parlamentarzysty Samoobrony. Niedawno został oskarżony przez lubelską prokuraturę o uporczywe (ponad 3,5 roku) niepłacenie alimentów na syna. Poseł miał do zapłaty 13 tysięcy złotych. Przyznał się do winy i tłumaczył: – Nie płaciłem, bo miałem kłopoty finansowe. Przeinwestowałem i nie byłem w stanie spłacić kredytów. Teraz płacę 3,6 tys. miesięcznie z uposażenia poselskiego. Do zapłacenia zostało mu obecnie ok. 2 tysięcy.
Ostatnio też była pracownica posła oskarżyła go, że zwolnił ją z pracy mimo że była w ciąży. Poza tym, że wystawił jej nieprawidłowe świadectwo pracy i nie wypłacił odszkodowania. – To wszystko nieprawda – tłumaczy. – Zwolniłem kobietę, bo zlikwidowałem zakład. Co do świadectwa pracy, to normalnie się pomyliłem. Całe odszkodowanie zaś wypłaciłem.
Poseł Głębocki zasiada w Komisji Łączności z Polakami za Granicą. A także Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, która zajmuje się m.in. wyrażaniem przez Sejm zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności za przestępstwa albo aresztowania, jak również rozpatrywaniem zarzutów niewykonywania przez parlamentarzystów swoich obowiązków.

Krystyna Grabicka - poseł Ligi Polskich Rodzin, zastępca przewodniczącego Komisji Etyki Poselskiej w Sejmie obecnej kadencji

Nieregulowanie zobowiązań jest nieetyczne. Dotyczy to wszystkich osób. A już szczególnie parlamentarzystów, którzy powinni stać na straży prawa. Parlamentarzyści nie powinni tak postępować. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO