poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Praca

Rządowi ekonomiści chcą zlikwidować deficyt budżetowy podwyższając nam podatki i odbierając ulgi. Chcą też wprowadzić haracz od wyjazdów za granicę

Resort finansów, aby zmniejszyć deficyt budżetowy z 88-93 mld do oczekiwanych 40 mld zł, chce sięgnąć głęboko do naszych kieszeni. W myśl tych zamierzeń stracą wszyscy - właściciele firm, pracownicy, rolnicy.
W omawianym wczoraj projekcie budżetu państwa na 2002 r. rząd zaproponował podniesienie podstawowej stawki podatku VAT z 22 do 24 proc.; podniesienie do 12 proc. VAT m.in. na usługi i materiały budowlane, mieszkania oddane do użytku, maszyny rolnicze i artykuły dziecięce; pozbawienie małżonków możliwości wspólnego rozliczania się z fiskusem; wprowadzenie nowego podatku - wyjazdowego, w wysokości 20 zł, płaconego przez każdego Polaka wyjeżdżającego za granicę. Chce też zamrozić świadczenia socjalne oraz płace w sferze budżetowej.
- Podniesienie do 12 proc. VAT to zapaść dla budownictwa - twierdzi Jacek Jakubczyk, kierownik działu sprzedaży w lubelskiej spółce Pol-Skone. - Ludzie po prostu przestaną kupować nasze towary. Już teraz niektórym firmom obroty spadły o 30-40 proc.
Stracą też rolnicy. - Nawozy w tym roku zdrożały, bo zdrożał gaz. VAT w cenie nawozów będzie dla nich kolejnym dużym obciążeniem - mówi Marek Sieprawski, rzecznik Zakładów Azotowych "Puławy” SA.

- Pomysł 20-złotowego podatku wyjazdowego jest chybiony - mówi Danuta Stępień, dyrektor PBP "Orbis” w Lublinie. - Choć wydaje się, że klienci zbytnio go nie odczują, bo jeśli kogoś stać na wycieczkę za 1000 zł, to znajdzie też te dodatkowe 20 zł. Trzeba jednak pamiętać, że ceny w polskich biurach podróży już należą do najwyższych w Europie.
Podnoszeniu podatku sprzeciwiają się nowo wybrani posłowie. - Obecna jego wysokość, tj. 22 proc., należy do najwyższych w Europie. Nie tu trzeba szukać pieniędzy - mówi prof. Zyta Gilowska, posłanka Platformy Obywatelskiej.
- W sytuacji, kiedy potrzebujemy rozwoju gospodarki, zwiększenia liczby sprzedawanych mieszkań i chcemy wejść do Unii Europejskiej oczekiwanie, że uratuje się budżet podniesieniem stawki VAT, to nieporozumienie. Społeczeństwo większych wydatków już nie udźwignie - uważa Izabella Sierakowska, posłanka SLD-UP.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!