sobota, 21 października 2017 r.

Praca

Zanim poprosisz o podwyżkę, sprawdź ile jesteś wart dla firmy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 lipca 2009, 14:47

Rozmowa z Arkadiuszem Koperkiem redaktorem portalu wynagrodzenia.pl firmy Sedlak & Sedlak.

- Jak negocjować podwyżkę z szefem?

- Trzeba się do tego dobrze przygotować. Najpierw należy ocenić własne umiejętności i wkład w działalność firmy. Specjaliści zalecają wypisać wszystkie swoje atuty na kartce. Lepiej być bardzo dokładnym, bo każdy sensowny argument może przemawiać na naszą korzyść.

W czasach kryzysu warto pamiętać, żeby podkreślić głównie te swoje wyniki, które były powyżej oczekiwanego przez przełożonych minimum. Dobrym argumentem za przyznaniem podwyżki będą też nasze unikalne umiejętności i kompetencje.

Poza tym można również sprawdzić, ile nasze stanowisko jest warte na rynku. Potem podczas rozmowy z szefem można powołać się na konkretny raport płacowy i wyjaśnić, że osoby zatrudnione w innych firmach na tych samych stanowiskach zarabiają znacznie więcej.

Nie można przy tym zapominać o sytuacji finansowej swojej firmy. Dlatego zanim zażądamy kilkaset złotych podwyżki, lepiej sprawdźmy: o czym przełożeni informowali załogę w komunikatach, jakie informacje ukazały się na temat przedsiębiorstwa w prasie lub jak radzi sobie ono na giełdzie.

- Załóżmy, że mamy zebrane wszystkie informacje. Czy już możemy spotkać się z przełożonym?

- Najpierw powinniśmy go uprzedzić, że chcemy porozmawiać o podwyżce. Nasz szef musi się do takiej dyskusji przygotować. Rozpoczynanie rozmowy z zaskoczenia i zasypywanie argumentami, których nie da się na bieżąco zweryfikować, może go zbytnio przytłoczyć.

Przebieg rozmowy warto z kimś wcześniej przećwiczyć. Tym bardziej, jeżeli przygotujemy sobie zestaw trudnych pytań.

Bez względu na wynik prawdziwej rozmowy, powinniśmy prowadzić i zakończyć ją w przyjaznej atmosferze. Nawet jeżeli w efekcie nie będziemy więcej zarabiać, nie powinniśmy pokazać, że jesteśmy zawiedzeni.

I jeszcze jedno - wszystko co ustaliliśmy podczas spotkania musimy spisać. Później łatwiej będzie nam wyegzekwować od pracodawcy spełnienie jego obietnic.

- Czy w kryzysie lepiej unikać rozmów o finansach?

- Wbrew pozorom kryzys to wcale nie jest najgorszy czas, aby poprosić o podwyżkę. Co więcej, dla niektórych pracowników to wręcz idealny moment by zaprezentować przełożonym swoją prawdziwą wartość.

Ponadprzeciętne osiągnięcia i działania, które w widoczny sposób przekładają się na finansowe korzyści firmy, są w tym czasie bardziej zauważalne i doceniane.

Kryzys jest też oczywiście dobrą wymówką, aby pracodawcy mogli odmówić podwyżki. Muszą oni być jednak świadomi, że z tego powodu pracownik może odejść z pracy. A koszt jego zastąpienia okaże się o wiele wyższe niż podwyżka, o którą zabiegał.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!