piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Puławy

8 marca w Puławach: Będą dwie manifestacje kobiece

Dodano: 7 marca 2017, 17:26

Czarny protest w Puławach w październiku 2016 r.
Czarny protest w Puławach w październiku 2016 r. (fot. Radosław Szczęch / archiwum)

8. marca w centrum Puław odbędą się dwie manifestacje: Strajk Kobiet i Puławski Manifest Piękna. Ten pierwszy organizują środowiska lewicowe, drugi - konserwatywne.

W Puławach za organizację Międzynarodowego Strajku Kobiet odpowiada Elwira Borowiec. Kobiety, które chcą zademonstrować sprzeciw wobec przemocy, nierówności w wysokości wynagrodzeń, wpływowi kościoła na państwo, ograniczeniom dotyczącym aborcji i antykoncepcji, mogą wybrać się na plac Chopina i wykrzyczeć swoje niezadowolenie. Strajk skierowany jest również przeciwko religii w szkołach, niskim wyrokom dla gwałcicieli i osobom unikającym płacenia alimentów.

Jak mówi organizatorka protestu w Puławach, kobiety będą demonstrowały także sprzeciw wobec polityki obecnego rządu, szczególnie w kontekście zdrowia i oświaty.

– Ubierzemy się na czarno, weźmiemy ze sobą garnki, patelnie i będziemy głośno protestować, a rządowi PiS pokażemy czerwone kartki – mówi Elwira Borowiec, która do udziału w strajku zachęca wszystkie kobiety.

Czarna demonstracja w Puławach rozpocznie się o godz. 17 i potrwa dwie godziny.

W odpowiedzi na demonstrację kobiet, 8 marca swoją kontrmanifestację zapowiedział Puławski Manifest Piękna - nowa inicjatywa osób związanych ze środowiskami konserwatywnymi. Tutaj dla odmiany, kobiety pokazywać mają się z jaśniejszej perspektywy.

– Ubierzmy się kolorowo, załóżmy najlepsze ciuchy, sukienki, by odróżnić się od "czarnych pań". Podkreślmy naszą kobiecość i spotkajmy się, by naprawić wizerunek dam, które one nam psują  – zachęca pomysłodawczyni kontrmanifestu, Klaudia Bernat z organizacji Narodowe Puławy.

Jej zdaniem, część uczestniczek "czarnych protestów" uległa propagandzie i manipulacji, a ich wulgarne hasła o szerokim prawie do aborcji nie są głosem wszystkich kobiet.

– Dałyście zrobić z siebie polityczne marionetki – mówi Klaudia, która działalność tego rodzaju manifestacji określa jako szkodliwą dla kobiet o innych poglądach, np. tradycjonalistek. – Mówimy tak dla rodziny, tak dla macierzyństwa, tak dla kobiecości, dla małżeństwa – dodaje, przekonując, że hasłem nowoczesnej, pewnej siebie kobiety powinno być "więcej piękna".

Obie demonstracje odbędą się o tej samej porze (godz. 17) i w tym samym miejscu (plac Chopina).

Zobacz także: Czarny protest w Puławach

Użytkownik niezarejestrowany
najlepszego!
Użytkownik niezarejestrowany
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 marca 2017 o 17:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na cale szczescie normalnych kobiet przyszlo duzo wiecej niz oszolomow takich jak organizatorka Pani Klaudia i jej podobni. Wczorajsza informacja o wyniku WOSP czy dzisiejsza frekwencja na protestach przywraca wiare ze po 4 latach chore rzady ktore przyzwalaja na dzialalnosc narodowcow i im podobnych skoncza sie definitywnie!!!! STOP SZKODNIKOM!!
Rozwiń
najlepszego!
najlepszego! (8 marca 2017 o 14:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Feminizm to zaprzeczenie kobiecości. Feministki nie są kobietami.
To akurat nieprawda. Feministki są kobietami. Są nawet mężczyźni mieniący się feministami. Kobiecość z kolei to kulturowy konstrukt - wyobrażenie o tym, co stanowi esencję kobiecości. Feminizm zakłada równouprawnienie kobiet w szeroko pojętym życiu społecznym. Czyli m. in. równa płaca za równą pracę, równe warunki dostępu do edukacji i rynku pracy, równe prawa do decydowania o założeniu/powiększeniu rodziny. W Polsce równouprawnienia nie ma, kobieta traktowana jest jako mniej wartościowy pracownik tylko z uwagi na swoją funkcję biologiczną, i ze względu na tradycyjny podział ról w polskim społeczeństwie - kobieta jest matką, mężczyzna ma utrzymać rodzinę. Tylko w Polsce XXI w. rzadko który mężczyzna jest w stanie utrzymac rodzinę, więc siłą rzeczy kobiety muszą godzić pracę zawodową z rolą matki. Mimo to pracodawca i ustawodawca zamiast godziwie ją wynagradzać, płaci jej w najlepszym wypadku 85% tego, co zarobi jej kolega na analogicznym stanowisku. Dodatkowo kobiety stłoczone są w gettach zawodowych, w których nie ma ani kariery, ani pieniędzy (kasjerki, sprzątaczki, sekretarki, urzędniczki niższego szczebla, przedszkolanki, pielęgniarki). Wmawia się im, że ich powołaniem jest rola strażniczki domowego ogniska, a ich praca to tylko niewazny dodatek do domowego budżetu. Tymczasem zazwyczaj łączą nie tylko te dwie role, ale dodatkowo opiekują się starszymi członkami swoich rodzin, co znowu uważa się za ich "naturalną rolę". Przecież mężczyzna ma takie same "naturalne" zdolności do sprzątania, gotowania i opiekowania się dziećmi i seniorami jak kobieta. Ma dwie ręce, dwie nogi i mózg. Biologiczne różnice typu siła mięśni były istotne w epoce kamienia łupanego. Teraz są marginalne, w kilku siłowych zawodach, gdzie i tak wkrótce męzczyzn zastąpią roboty.
Rozwiń
Gość
Gość (8 marca 2017 o 11:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Klaudia Bernat to chyba taka najjaśniejsza narodowa perspektywa. Tylko gdzie tu szukać kobiety? Ach te Puławy, niby takie inteligencją przesiąknięte, ale - inaczej. Jakby trochę za blisko Wisły ze swoimi spróchniałymi poglądami na życie. A może to brak odwagi i poddanie się oszukańczej narracji szczęścia serwowanej przez Czeżyka, Klaudię i im podobnych, o puławskiej literce nie wspominając.
Rozwiń
Chrobry
Chrobry (8 marca 2017 o 10:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Zdjęcie nr 5  ale ksiądz będzie miał pożytek .............
I 100x ładniejsze od feministek :-) Ja też jestem za równouprawnieniem. Połowa nauczycielek do kopalni, a połowa górników do szkół.
Rozwiń
Gość
Gość (8 marca 2017 o 08:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdjęcie nr 5 ale ksiądz będzie miał pożytek .............
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!