poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

85-letni weteran marznie w swoim domu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 listopada 2007, 15:25

Edmund Radomski od miesięcy czeka na wymianę okien w mieszkaniu, które znajduje się w budynku należącym do kolei.

- Boję się je nawet otwierać, bo wypadną - mówi.

Pan Edmund ma 85 lat. Pochodzi z okolic Dęblina, w czasie II wojny światowej służył w 1 Dywizji Pancernej gen. Maczka, brał udział w walkach w Normandii, został odznaczony krzyżem Virtuti Militari. Po wojnie zaczął pracować na kolei. Był najpierw pomocnikiem maszynisty, a potem maszynistą. Ponad 30 lat temu dostał mieszkanie kolejowe na piętrze budynku znajdującego się przy stacji PKP w Dęblinie.
Budynek nie był remontowany od lat.
- Ja żadnego remontu tutaj nie pamiętam - podkreśla pan Edmund.
Nic dziwnego, że lokal, w którym mieszka starszy pan nie jest w najlepszym stanie. Dotyczy to przede wszystkim okien.
- Proszę zobaczyć, strach się do nich dotknąć - pokazuje na okno w kuchni. - Pełno w nich szpar, a idzie zima. Co z tego, że dzieci przyjadą rano napalić mi w piecu, kiedy i tak ciepło ucieka.
- Chciałam umyć te okna, ale się zwyczajnie boję. Otwierają się na zewnątrz, przecież mogą wypaść, kiedy je otworzę - dodaje pani Krystyna, córka 85-letniego lokatora mieszkania.
Pan Edmund dodaje, że nieszczelne są także drzwi wejściowe.
- Zrobiły się w nich takie szpary, że jak ktoś włączy światło na klatce schodowej, to ja już mogę w przedpokoju nie zapalać żarówki. Mam jasno jak w dzień.
Dwa lata temu Edmund Radomski zwrócił się do kolei z prośbą o wymianę okien. Bez rezultatu. Prośbę ponowił w lipcu tego roku.
- Dostaję tylko pisma z informacją, że kolej wystąpiła o zgodę do konserwatora zabytków. Mam wrażenie, że jakieś urzędy odbijają sobie piłeczkę, a ja czekam. Dlaczego nikt nie pamięta o starszych ludziach? - nie kryje żalu pan Edmund.
Przedstawiciele lubelskiego Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP wyjaśniają, że procedura kwalifikacji okien do wymiany w tym przypadku musiała trwać dłużej, bo budynek został wpisany do rejestru zabytków i trzeba było wystąpić o zgodę na prowadzenie jakichkolwiek prac budowlanych do służb konserwatorskich.
- Niedawno przyszła zgoda od konserwatora. Jeżeli pan nie zalega z czynszem, szybko powinniśmy dać mu zgodę na wymianę okien - mówi Maria Tkaczyk, naczelnik wydziału technicznego z lubelskiego Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP. - Procedura jest taka, że najpierw lokator wymienia okna, przedstawia nam fakturę, a potem my zwracamy mu za to pieniądze.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!