poniedziałek, 19 lutego 2018 r.

Puławy

Afera kiełbasiana w Dęblinie. Pomyłka może opóźnić proces urzędniczek

Dodano: 6 lutego 2018, 07:33

Za środki przeznaczane na żywność dla dzieci z ubogich rodzin uczęszczających do dęblińskich świetlic, kupowano znaczne ilości mięsa i kosmetyki (np. kremy do ciała). Rycka prokuratura ustaliła, że towary te nie trafiały do miejsca przeznaczenia
Za środki przeznaczane na żywność dla dzieci z ubogich rodzin uczęszczających do dęblińskich świetlic, kupowano znaczne ilości mięsa i kosmetyki (np. kremy do ciała). Rycka prokuratura ustaliła, że towary te nie trafiały do miejsca przeznaczenia

Sprawa dwóch urzędniczek z Dęblina, w tym byłej wiceburmistrz tego miasta, bohaterek tzw. afery kiełbasianej, może wrócić z sądu do prokuratury. Wszystko to za sprawą prokuratorskiej pomyłki w akcie oskarżenia, na którą powołuje się obrońca jednej z kobiet. Zdaniem śledczych to gra na zwłokę

Grażynie M., byłej wiceburmistrz Dęblina oraz jej podwładnej, byłej z-cy kierownika miejscowego Ośrodka Pomocy Społecznej, Magdalenie T., grozi nawet do 10 lat więzienia. Pięć lat temu obie panie miały prowadzić brudną grę, żerując na publicznych pieniądzach.

Za środki przeznaczane na żywność dla dzieci z ubogich rodzin uczęszczających do dęblińskich świetlic, kupowano znaczne ilości mięsa i kosmetyki (np. kremy do ciała). Rycka prokuratura ustaliła, że towary te nie trafiały do miejsca przeznaczenia. Dowody wskazują na to, że obie panie stoją za „przepuszczeniem” w taki sposób ok. 30 tys. złotych. Co się stało z kilogramami szynki, boczku, kaszanki, karkówki oraz innych dóbr tego typu, nie wiadomo. Żadna z oskarżanych nie przyznaje się do winy.

Proces urzędniczek ruszył w styczniu tego roku. Podczas pierwszej rozprawy obrońca Magdaleny T. złożył do sądu wniosek o zwrot akt sprawy do Prokuratury Rejonowej „celem uzupełnienia śledztwa”, wskazując na niewłaściwy zakres dat w akcie oskarżenia. Do wniosku przychylił się również obrońca byłej wiceburmistrz, Grażyny M. Jeśli zrobi to również sędzia, sprawa zostanie wycofana z wokandy.

– Obrońca oskarżonej w moim przekonaniu próbuje w ten sposób opóźnić proces i zyskać na czasie, ale to gra na zwłokę. Takie drobne omyłki redakcyjne, jak ta, czasami się zdarzają. One nie wymagają wycofywania sprawy – komentuje Grzegorz Trusiewicz, szef ryckiej prokuratury.

Trusiewicz jest przekonany, że sąd uwzględni pisemne wyjaśnienie śledczych i proces będzie mógł się toczyć.

– To jest poważna sprawa dotycząca osób pełniących wysokie stanowiska. Zależy nam na tym, żeby doprowadzić ją do końca, nawet jeśli po drodze obrona będzie korzystała z tego rodzaju taktyki – dodaje.

Rozprawa, podczas której sąd rozpatrzy wniosek obrońcy Magdaleny T., odbędzie się 5 marca. Jeśli sędzia wycofa sprawę, prokuratura najprawdopodobniej złoży zażalenie.

– Wierzę jednak, że do tego nie dojdzie – komentuje Grzegorz Trusiewicz.

QUIZ

Dawne smaki Lublina. Znasz te miejsca i dania?

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 lutego 2018 o 09:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za 30 tyś można kiełbaski nakupić oj można.... nie ładnie nie ładnie
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2018 o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Swoja drogą ciekawe jakie marki tych kosmetyków były bo może najtańsze:-)
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2018 o 09:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może Panie kupowały te kiełbaski i kremy naprawdę biednym rodzinom aby zobaczyły jak jest żyć w luksusie za czyjeś pieniądze
Rozwiń
Gość
Gość (7 lutego 2018 o 18:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zachłanność i pazerność ale jak to mówi chytry dwa razy traci. Wyrok powinien być z górnego zakresu widełek bo panie doskonale wiedziały co robią - zdawałoby się wykształcone itd .... żenada
Rozwiń
Gość
Gość (7 lutego 2018 o 14:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bareja wiecznie żywy !! Parówkowym skrytożercom mówimy stanowcze NIE!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!