wtorek, 21 listopada 2017 r.

Puławy

Aleja artystów w Nałęczowie była. Ale się zmyła

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 grudnia 2007, 18:54

Próżno w nałęczowskim parku szukać otwartej z wielką pompą na wiosnę alei artystów.

Turyści zastanawiają się, czy odbite w glinie dłonie artystów ktoś zwędził. Władze uzdrowiska uspokajają, że powrócą, ale dopiero na wiosnę.

Spacer alejkami nałęczowskiego parku. Mijamy staw i idziemy w kierunku Atrium. Po prawej stronie chodnika mijamy aleję artystów. A właściwie to co z niej pozostało - wysypany na trawniku żwir. A może ktoś nim przysypał odciski dłoni znanych artystów? Grzebanie w ziemi jednak nic nie pomaga.

Zastanawiamy się, czy odciski dłoni ktoś przeniósł w bardziej reprezentacyjne miejsce parku. Poszukiwania nie dają jednak rezultatów. Nic o zaginionej alei nie wiedzą też spacerujący po parku. - Słyszałam, że coś takiego powstało. Ale jej nie widziałam. Może zniszczyli jacyś wandale albo kto ukradł - mówi kuracjuszka z Lublina.

Rozwiązać zagadkę zniknięcia alei pomógł nam dopiero jej pomysłodawca. - Urodziłem to dziecko, ale uzdrowisko realizuje wykonanie. Prawdę mówiąc, nie podobało mi się, jak ułożono tabliczki z wypaloną gliną. Powinny być otoczone kostką brukową, żeby nie zarastały trawą. Wiem tylko tyle, że powstaje w tej chwili nowy projekt - mówi Piotr Zieliński.

Andrzej Kozłowski, który jest zastępcą dyrektora Uzdrowiska Nałęczów, twierdzi z kolei, że tabliczki były źle wypalone i pod wpływem warunków atmosferycznych zaczęły pękać. - Zdjęliśmy je, żeby to poprawić. Ale na wiosnę aleja wróci na swoje miejsce przy okazji kolejnego pleneru malarskiego. Tym razem tabliczki zamocujemy inaczej, tak żeby się nie rozłaziły - mówi.

Pierwsi artyści odbili swoje dłonie w glinie podczas pleneru malarskiego, który odbył się rok temu w sierpniu. Byli wśród nich m.in. Tomek Kawiak czy Jan Kanty Pawluśkiewicz. Po wypaleniu gliny w kwietniu tego roku aleję wreszcie uroczyście otworzono.

Nikt nie potrafi dokładnie określić, kiedy aleja znikła.

Dyrektor Kozłowski twierdzi, że stało się to dopiero kilka tygodni temu. My jednak mamy zdjęcia z końca maja tego roku, na których w miejscu tabliczek jest również jedynie żwir. - Gdyby kwestia realizacji alei należała do mnie, już dawno bym to zrobił - stwierdza Piotr Zieliński.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!