środa, 13 grudnia 2017 r.

Puławy

Armia może być, byle nie Ludowa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 kwietnia 2007, 18:44

Radnym z PiS nie podoba się, że jedna z ulic nosi nazwę Armii Ludowej. I proponują, żeby ją zmienić na nazwisko lokalnego przywódcy Armii Krajowej.

Spokojnie może za to stać sobie pomnik Ludwika Waryńskiego, który jak twierdzą radni "reprezentuje zupełnie inny socjalizm”.
Komunikat w sprawie nazw ulic, placów oraz patronów i imion dla instytucji publicznych będących formą okazywania czci i szacunku dla ideologii komunistycznej na swojej stronie internetowej opublikował Instytut Pamięci Narodowej. Podchwycili to puławscy radni.
- Ja nie umniejszam roli żołnierzy Armii Ludowej, ale całe jej dowództwo pochodziło ze Związku Radzieckiego - argumentuje Halina Jarząbek, szefowa klubu radnych PiS.
Radni zamierzają przygotować uchwałę w sprawie zmiany nazwy. I w zamian za Armii Ludowej zaproponują nowego patrona. Ma nim być Marian Bernaciak ps. "Orlik”, legendarny dowódca oddziału partyzanckiego Armii Krajowej, który walczył w okolicach Puław. - Zasłużył się wieloma bohaterskim akcjami - mówi radna Jarząbek.
Radnym nie podoba się również nazwa jednego z puławskich osiedli: gen. Karola Świeczewskiego. - Sprawę poruszymy na najbliższym walnym zgromadzeniu spółdzielni. Jedyny koszt to wymiana pieczątek w administracji, dlatego nie mamy nic przeciwko - mówi Zenon Golmento, wiceprezes Puławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Gorzej będzie ze zmianą nazwy ul. Armii Ludowej. Mieszkańcy bloków znajdujących się przy tej ulicy są przeciwni zmianom. - W dzisiejszych czasach powinniśmy zajmować się ważniejszymi sprawami - uważa Robert Kuzioła. - Niech zmieniają nazwę, ale przy okazji sfinansują wymianę wszystkich dokumentów - denerwuje się inna mieszkanka tej ulicy.
W Puławach znajduje się też ul. Ludwika Waryńskiego, który na Skwerze Niepodległości w centrum miasta ma nawet swój pomnik. Jego, radni PiS-u postanowili jednak oszczędzić. - Nie myśleliśmy o nim, bo reprezentował zupełnie inny socjalizm - mówi Jarząbek.
Waryńskiego, który przez rok studiował w puławskiej szkole agronomicznej bronią także obecne władze Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa. - Waryński nigdy nie miał nic wspólnego komunizmem - uważa prof. Seweryn Kukuła, dyrektor IUNG.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!