wtorek, 20 lutego 2018 r.

Puławy

Armia może być, byle nie Ludowa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 kwietnia 2007, 18:44

Radnym z PiS nie podoba się, że jedna z ulic nosi nazwę Armii Ludowej. I proponują, żeby ją zmienić na nazwisko lokalnego przywódcy Armii Krajowej.

Spokojnie może za to stać sobie pomnik Ludwika Waryńskiego, który jak twierdzą radni "reprezentuje zupełnie inny socjalizm”.
Komunikat w sprawie nazw ulic, placów oraz patronów i imion dla instytucji publicznych będących formą okazywania czci i szacunku dla ideologii komunistycznej na swojej stronie internetowej opublikował Instytut Pamięci Narodowej. Podchwycili to puławscy radni.
- Ja nie umniejszam roli żołnierzy Armii Ludowej, ale całe jej dowództwo pochodziło ze Związku Radzieckiego - argumentuje Halina Jarząbek, szefowa klubu radnych PiS.
Radni zamierzają przygotować uchwałę w sprawie zmiany nazwy. I w zamian za Armii Ludowej zaproponują nowego patrona. Ma nim być Marian Bernaciak ps. "Orlik”, legendarny dowódca oddziału partyzanckiego Armii Krajowej, który walczył w okolicach Puław. - Zasłużył się wieloma bohaterskim akcjami - mówi radna Jarząbek.
Radnym nie podoba się również nazwa jednego z puławskich osiedli: gen. Karola Świeczewskiego. - Sprawę poruszymy na najbliższym walnym zgromadzeniu spółdzielni. Jedyny koszt to wymiana pieczątek w administracji, dlatego nie mamy nic przeciwko - mówi Zenon Golmento, wiceprezes Puławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Gorzej będzie ze zmianą nazwy ul. Armii Ludowej. Mieszkańcy bloków znajdujących się przy tej ulicy są przeciwni zmianom. - W dzisiejszych czasach powinniśmy zajmować się ważniejszymi sprawami - uważa Robert Kuzioła. - Niech zmieniają nazwę, ale przy okazji sfinansują wymianę wszystkich dokumentów - denerwuje się inna mieszkanka tej ulicy.
W Puławach znajduje się też ul. Ludwika Waryńskiego, który na Skwerze Niepodległości w centrum miasta ma nawet swój pomnik. Jego, radni PiS-u postanowili jednak oszczędzić. - Nie myśleliśmy o nim, bo reprezentował zupełnie inny socjalizm - mówi Jarząbek.
Waryńskiego, który przez rok studiował w puławskiej szkole agronomicznej bronią także obecne władze Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa. - Waryński nigdy nie miał nic wspólnego komunizmem - uważa prof. Seweryn Kukuła, dyrektor IUNG.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!