Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Puławy

5 marca 2012 r.
7:55
Edytuj ten wpis

Autobus PKS nie przyjechał, pasażer domaga się tysiąca złotych

Autor: Zdjęcie autora Rafał Panas
0 17 A A
 (Jacek Świerczyński / Archiwum)
(Jacek Świerczyński / Archiwum)

Pan Jan z Puław domaga się tysiąca złotych od PKS Wschód. Mężczyzna wracał z Hamburga i utknął w Kowarach, bo nie przyjechał autobus lubelskiego przewoźnika. Do domu dotarł po… 15 godzinach podróży i dwóch przesiadkach.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
To miała być łatwa podróż. Pan Jan wracał na święta Bożego Narodzenia z pracy w Niemczech. Żeby uniknąć kłopotliwych przesiadek postanowił w Polsce skorzystać z nowego, bezpośredniego połączenia PKS Wschód ze Szklarskiej Poręby do Puław. Jego żona potwierdziła dzień wcześniej w informacji przewoźnika, że 21 grudnia na przystanku w Kowarach jej mąż będzie miał autobus o 17.30.

Podróżny czekał i czekał w Kowarach, ale autobus nie przyjechał. – W lubelskim PKS-ie nie potrafili powiedzieć mi, co się stało. Dali za to komórkę do kierowcy. Powiedział mi, że ominął przystanek w Kowarach, bo policja zamknęła drogę ze względu na złe warunki pogody – relacjonuje żona, która poprosiła nas o interwencję (pan Jan jest teraz w Niemczech). Przekonuje, że funkcjonariusze z Kowar nie potwierdzili jej zamknięcia trasy z powodu śniegu lub wypadku.

Podróżny dotarł do Puław, ale okrężną drogą i z dwoma przesiadkami. – Podróż trwała aż 15 godzin – mówi żona. Dlatego pokrzywdzony chce teraz od PKS Wschód 1 tys. zł odszkodowania za poniesione straty finansowe i moralne.

Przewoźnik odesłał klienta do swojego towarzystwa ubezpieczeniowego, a to odmówiło zajęcia się sprawą. Pan Jan poskarżył się do Urzędu Marszałkowskiego (właściciel PKS Wschód) i czeka na odpowiedź.

– Oddajemy pieniądze, jeśli ktoś przedstawi nam bilety. Ten człowiek nie udokumentował nam, że miał wydatki i był na tym przystanku. Nie mogę przekazać ani złotówki bez dowodu – mówi Józef Penar, dyrektor lubelskiego oddziału PKS Wschód. Dodaje: W trosce o dobre imię firmy i klientów praktykujemy ugody. Ale na miłość boską, skąd się wzięła kwota tysiąca złotych? Jadąc do Puław nawet pociągiem w pierwszej klasie tyle się przecież nie wyda.
Co mają robić pasażerowie, żeby uniknąć takich przykrych niespodzianek? – Nie mam rady. Nie przewiduję takich sytuacji, a ta sprawa to wyjątek potwierdzający regułę. Jesteśmy otwarci na merytoryczną rozmowę na partnerskich warunkach. W ostateczności sprawą może się zająć sąd – mówi Penar.

– Dlaczego od razu nie odpisali nam, że trzeba przedstawić bilety? Niech pan dyrektor postawi się w sytuacji mojego męża, który z torbą sterczy w zimową noc na przystanku w Kowarach i nie może doczekać się autobusu – denerwuje się małżonka pechowego podróżnego.

– Sprawą zajmują się władze spółki. Nie zostawiamy petentów bez pomocy, staramy się zajmować takimi sprawami, ale nasze kompetencje są ograniczone – rozkłada ręce Aneta Fornal, kierownik nadzoru właścicielskiego w Urzędzie Marszałkowskim.

Dla Dziennika Wschodniego

Lidia Baran-Ćwirta Miejski Rzecznik Konsumentów z Lublina: – Jeśli pasażer nie miał biletu to niewiele można zrobić. Gdyby pan Jan miał bilet, to wtedy mógłby np. żądać zwrotu świadczenia za przewóz zastępczy. Umowa przewozu zawierana jest przez wykupienie biletu i zajęcie miejsca w pojeździe. Radzę podróżnym kupować bilety przed podróżą lub je rezerwować żeby uniknąć przykrych przygód.

Komentarze 17

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Jakup / 22 marca 2012 o 17:47
[quote name='anty pks' timestamp='1330979649' post='605927']
DO WSZYSTKICH.NIE JEZDZIC PKS-em KORZYSTAC Z PRYWATNYCH PRZEWOZNIKOW,A PO ROKU JUZ NIE BEDZIE TEGO DZIADOSTWA(PKS).TO POWINNO JUZ DAWNO UPASC ZRESZTA RAZEM Z PKP.
[/quote]

Prywatni przewoźnicy... Hahaha. Od nich jeszcze mniej można uzyskać. Jak coś Ci się nie podoba to proponują opuszczenie pojazdu. Jeżdżą jak im się podoba, leją na wszelkie przepisy, rozkłady, prawa pasażera. W Świdniku jest totolotek zamiast rozkłądu, busy w stanie agonalnym, wożą za dużo pasażerów(bo inne akurat nie przyjechały). Nikt nie może nic na to poradzić. Busy Lublin-Wawa, Rzeszów-Wawa wyprzedzają na czwartego, albo wyprzedzają 5 tirów pod górkę na czołówkę ze spychaczem. Prywatne autobusy Karpacz-Wałbrzych nie uznają biletów ulgowych dla studentów.... Tego jest pewłno w całej Polsce.
Ci "prywaciarze" liczą na szybki zarobek, bez jakiejkolwiek odpowiedzialności. Oczywiście są wyjątki, ale należą do żadkości.

Żeby nie było. Nie jestem jakolwiek powiązany z przewoźnikami. Jeżdżę po prostu po Polsce jako pasażer i widzę co się dzieje.
[quote name='anty pks' timestamp='1330979649' post='605927']
DO WSZYSTKICH.NIE JEZDZIC PKS-em KORZYSTAC Z PRYWATNYCH PRZEWOZNIKOW,A PO ROKU JUZ NIE BEDZIE TEGO DZIADOSTWA(PKS).TO POWINNO JUZ DAWNO UPASC ZRESZTA RAZEM Z PKP.
[/quote]

Prywatni przewoźnicy... Hahaha. Od nich jeszcze mniej można uzyskać. Jak coś Ci się nie podoba to proponują opuszczenie pojazdu. Jeżdżą jak im się podoba, leją na wszelkie przepisy, rozkłady, prawa pasażera. W Świdniku jest totolotek zamiast rozkłądu, busy w stani... rozwiń
Avatar
taka prawda / 6 marca 2012 o 12:10
[quote name='Cyziu' timestamp='1330932785' post='605579']
a jakbym chciał pojechać na bardzo ważne spotkanie na ktorym mialoby dojść do podpisania kontraktu na kilkadziesiat tys zł i autobus by mi nie przyjechał i przez to straciłbym prace to kto mi za to odpowie? Każdy chce dla siebie jak najwiecej i najlepiej przy jak najmniejszej odpowiedzialności... Takie życie... zaraz zobacze komentrze typu: bylo kupić samochod albo pojechac wczesniej etc, etc...
[/quote]
Biznesmen na podpisywanie kontraktu nie jeździ autobusem a wypasioną furą.
Avatar
anty pks / 5 marca 2012 o 21:34
DO WSZYSTKICH.NIE JEZDZIC PKS-em KORZYSTAC Z PRYWATNYCH PRZEWOZNIKOW,A PO ROKU JUZ NIE BEDZIE TEGO DZIADOSTWA(PKS).TO POWINNO JUZ DAWNO UPASC ZRESZTA RAZEM Z PKP.
Avatar
Jam / 5 marca 2012 o 16:12
– Dlaczego od razu nie odpisali nam, że trzeba przedstawić bilety? Niech pan dyrektor postawi się w sytuacji mojego męża, który z torbą sterczy w zimową noc na przystanku w Kowarach i nie może doczekać się autobusu – denerwuje się małżonka pechowego podróżnego.


Na Boga! Dorosła baba i jej facet nie wiedzieli, że trzeba przedstawić dowód zakupu usługi - bilet. Jak im się zepsuje odkurzacz to pójdą do sklepu z nim i powiedzą - zreperujcie, bo się zepsuł - bez okazania paragonu? To są dorośli ludzie? Powaliła mnie ta wypowedź...


Na Boga! Dorosła baba i jej facet nie wiedzieli, że trzeba przedstawić dowód zakupu usługi - bilet. Jak im się zepsuje odkurzacz to pójdą do sklepu z nim i powiedzą - zreperujcie, bo się zepsuł - bez okazania paragonu? To są dorośli ludzie? Powaliła mnie ta wypowedź... rozwiń
Avatar
Gorat / 5 marca 2012 o 13:27
Też miałam podobną sytuację, i to o dziwo z prywatnym przewoźnikiem.
Znana busiarska firma realizująca kursy Lublin-Rzeszów wsytawiła mnie do wiatru i mimo wcześniejszej rezerwacji, potwierdzenia miejsca tego samego dnia rano - kierowca zostawił mnie na lotnisku w Jasionce.
Miałam tylko tyle szczęścia, że nie był to środek nocy i był jeszcze jeden kurs do Lublina.
W ogóle to chamsko się zachował, nie miał zamiaru nawet słuchać czy mam rezerwację czy nie, bo on ma komplet, trzasnął mi drzwiami przed nosem i nie miał zamiaru w żaden sposób rozwiązać tego problemu ani nawet poczekać co na to centrum rezerwacji.
Złożyłam im pisemną skargę i fakt - przeprosili, ale to tyle.
Na pytanie co jeszcze mogę zrobić, aby być pewnym rezerwacji miejsca w konkretnym busie na konkretną godzinę - firma stwierdziła - że niestety takie sytuacje mogą się zdarzyć i oni nie są w stanie temu zapobiegać!

A wszystko bierze się z prostej zależności: za mała konkurencja na tej trasie (właściwie żadna, chyba jest to jedyna firma robiąca kursy Lublin-Jasionka) i mają klienta w głębokim poważaniu, bo komplet jest zawsze.

Podobnie wygląda jazda na trasie Lublin-Biała Podlaska przez Parczew - zasada klient nasz Pan wcale się tu nie sprawdza. Po likwidacji kursów PKS Biała Podlaska zostały tylko busy prywatne. Ponieważ klientów jest prawie zawsze więcej niż miejsc w busie - szczególnie w weekendy - większość z nich zostaje z niczym na dworcu. Można by przynajmniej wprowadzić rezerwacje, aby ludzie bez sensu nie fatygowali się na kursy, na których nie ma miejsca.
Ale na sugestię aby rezerwować miejsca - przewoźnik odparł, że jemu to niepotrzebne bo i tak ma dużo ludzi, a to tylko dodatkowy koszt.

Lol.

Doczekać się nie mogę aż uruchomią na tej trasie szynobusy!
Też miałam podobną sytuację, i to o dziwo z prywatnym przewoźnikiem.
Znana busiarska firma realizująca kursy Lublin-Rzeszów wsytawiła mnie do wiatru i mimo wcześniejszej rezerwacji, potwierdzenia miejsca tego samego dnia rano - kierowca zostawił mnie na lotnisku w Jasionce.
Miałam tylko tyle szczęścia, że nie był to środek nocy i był jeszcze jeden kurs do Lublina.
W ogóle to chamsko się zachował, nie miał zamiaru nawet słuchać czy mam rezerwację czy nie, bo on ma komplet, trzasnął mi drzwiami przed nosem i nie miał zamiar... rozwiń
Avatar
podroznik / 5 marca 2012 o 11:56
podobna sytuacje przezylem kilka lat temu - autobus PKS z Lublina na Okecie. Bez podania przyczyn odwolano autobus.
Bylo nas kilka osob, w tym obcokrajowcy!!! Mielismy wykupione bilety w PKS w przedsprzedazy. Zeby zdazyc na samolot musielismy wziac taksowke i oczywiscie zaplacic gotowka, ktorej nikt z nas nie mial w nadmiarze . Zeby obnizyc koszty zebralismy sie w kilka osob. Bilety oddalismy do PKS - oczywiscie bez problemu dostalismy zwrot gotowki - coz, pozniej okazalo sie ze to byl "dowod rzeczowy" potrzebny do uzyskania odszkodowania. Kopie biletow na samolot byly rowniez zalaczone - nikogo nie interesowaly, wazne byly bilety na PKS!!! Pisanie o zwrot gotowki jak rowniez telefony nic nie daly, powiekszyly tylko koszty. Pracownikca PKS powiedziala otwarcie -"ja odchodze z PKS to powiem prawde - szkoda czasu, nikt nie wygral do tej pory z PKS".
No coz, moze w koncu ktos poruszy odpowiednie instancje, ktore pryzjrza sie calej sprawie. Coraz wiecej jezdzimy po swiecie i mamy coraz wiecej gosci z zagranicy - takie postepowanie jest po prostu zenujace.
podobna sytuacje przezylem kilka lat temu - autobus PKS z Lublina na Okecie. Bez podania przyczyn odwolano autobus.
Bylo nas kilka osob, w tym obcokrajowcy!!! Mielismy wykupione bilety w PKS w przedsprzedazy. Zeby zdazyc na samolot musielismy wziac taksowke i oczywiscie zaplacic gotowka, ktorej nikt z nas nie mial w nadmiarze . Zeby obnizyc koszty zebralismy sie w kilka osob. Bilety oddalismy do PKS - oczywiscie bez problemu dostalismy zwrot gotowki - coz, pozniej okazalo sie ze to byl "dowod rzeczowy" potrzebny d... rozwiń
Avatar
ja@ / 5 marca 2012 o 10:10
"Ale na miłość boską, skąd się wzięła kwota tysiąca złotych? Jadąc do Puław nawet pociągiem w pierwszej klasie tyle się przecież nie wyda."- panie pyrta czy jak panu tam! to kwota zadośćuczynienia za straty moralne . naraziliście tego człowieka na utratę zdrowia i życia. póxno w nocy nie łatwo o tragedie, zwłaszcza jak człowiek jest sam i w środku nocy taszczy jakaś torbę, nie mówię już o zdenerowaniu i stresie osób bliskich, o koniecznosci zmiany planów, o narażenie na dodatkowe koszty i na stratę czau... jak pisze przedmówca, NARESZCIE W TYM CHORYM KRAJU LUDZIE DOMAGAJĄ SIE SWOICH PRAW I CIESZĘ SIĘ ZE W KONCU SĄDY TO ZROZUMIAŁY i coraz mniej przychylniej traktuja ubezpiczycieli . popieram poszodowanego.
"Ale na miłość boską, skąd się wzięła kwota tysiąca złotych? Jadąc do Puław nawet pociągiem w pierwszej klasie tyle się przecież nie wyda."- panie pyrta czy jak panu tam! to kwota zadośćuczynienia za straty moralne . naraziliście tego człowieka na utratę zdrowia i życia. póxno w nocy nie łatwo o tragedie, zwłaszcza jak człowiek jest sam i w środku nocy taszczy jakaś torbę, nie mówię już o zdenerowaniu i stresie osób bliskich, o koniecznosci zmiany planów, o narażenie na dodatkowe koszty i na stratę czau... jak pisze przedmówca,... rozwiń
Avatar
Jan Trzeźwomyślący / 5 marca 2012 o 09:51
Wreszcie ktoś pomyślał i zaczyna domagać się swoich praw. Szanowna Pani Ćwirta -mówi Pani
,że umową jest wyłącznie wykupiony bilet.....czy aby ?. A tablica rozkładu jazdy tego przewoźnika w Kowarach to nie jest umowa z potencjalnym pasażerem i nic nie znaczy ?. Skoro nic nie znaczy- to coś mi się wydaje ,że albo prawo w tej kwestii jest do .... (nie powiem do czego bo się wstydzę) albo Pani tłumaczenie ?.
Tak dla przykładu Pani Ćwirta ...pojawiamy się na; dworcu lotniczym,w porcie,na stacji kolejowej na jakiś ;lot,rejs,przejazd zamieszczony w rozkładzie przewoźnika, a ten z sobie znanej przyczyny nie podstawia środka lokomocji- to w/g Pani pasażer nie ma żadnych praw aby domagać się odszkodowania za to,że został wprowadzony w błąd i z tego tytułu doznał wielu niedogodności i strat materialnych ?.
Chociaż nie jestem zwolennikiem PO to muszę zgodzić się z decyzjami ministra Gowina ,że likwiduje skoligacone z miejscową władzą sądopodobne twory regionalne ,źródła kuriozalnych wyroków . Jeszcze jakby tak
inni ministrowie wzięli przykład i polikwidowali takie nic nie warte instytucje jak :rzecznika praw konsumenta,państwowe inspekcje pracy,rzecznika praw pacjenta sanepid,pih,..itd. ...czyli niczemu nie służących zjadaczy budżetu.W miejsce tego aby nie powstała pustka po i tak "pustce" ,utworzyć instytucję ADWOKATA SPOŁECZNEGO. Tenże konkretny człowiek w todze, spotkałby się z konkretnym powodem, ustalił konketne działanie i konkretnie załatwił sprawę -.
Co radziłbym poszkodowanemu ?- otóż podnieść sumę odszkodowania do 5-ciu tysięcy ,wziąć dobrego adwokata i podać pseudoprzewoźnika do sądu aby przyszłości odechciało mu się żartów z pasażera.
Dla zobrazowania mojej idei weźmy inny przykład -"Aferę solną" ,którą mimo żeśmy żarli sól drogową przez 10 lat te w/w instytucje zaczynają sprawę rozmywać i jak mi mówi doświadczenie -rozmyją (dla przykładu-afera z 30-toletnimi puszkami miesnymi ze Szwecji).
Teraz jakby potoczyła się sprawa gdyby była załatwiana moim sposobem.
-Dziennikarze wykryli karygodny przekręt trucia społeczeństwa przez kilku nieodpowiedzialnych drani- my kosumenci bierzemy próbkę takiej soli i idziemy do nieskoligacanego i skorumpowanego PIH-Sanepid tylko do przyuniwersyteckiego ośrodka badawczego, tam dostajemy potwierdzenie o szkodliwości tego produktu. Łączymy się
w grupę konsumencką i zbiorowo takiego łajdaka oddajemy pod niezawisły sąd z żądaniem
odszkodowania zarówno dla siebie jak i państwa. Zapyta ktoś dlaczego dla państwa ? Ponieważ nikt inny jak lojalne wobec obywatela państwo gwarantuje jemu opiekę zdrowotną w chwili zagrożenia życia.....a czyż rak ;jelita,przełyku,żołądka takiego zagrożnia nie stanowi ?
Gdyby taki jeden,drugi,trzeci łajdak faktycznie poszedł wraz z rodziną i kumplami z torbami to czwartyi piąty zapamiętałby że to nie popłaca.
W przeciwnym razie nie miejmy Narodzie złudzeń że jeżeli prawo nie będzie znaczyło PRAWO
to że "POLSKA BĘDZIE POLSKA"
Pozdrawiam ...Jan Trzeźwomyślący
Wreszcie ktoś pomyślał i zaczyna domagać się swoich praw. Szanowna Pani Ćwirta -mówi Pani
,że umową jest wyłącznie wykupiony bilet.....czy aby ?. A tablica rozkładu jazdy tego przewoźnika w Kowarach to nie jest umowa z potencjalnym pasażerem i nic nie znaczy ?. Skoro nic nie znaczy- to coś mi się wydaje ,że albo prawo w tej kwestii jest do .... (nie powiem do czego bo się wstydzę) albo Pani tłumaczenie ?.
Tak dla przykładu Pani Ćwirta ...pojawiamy się na; dworcu lotniczym,w porcie,na stacji kolejowej na jakiś ;lot,rejs,przejazd... rozwiń
Avatar
rty / 5 marca 2012 o 09:07
[quote name='zenek' timestamp='1330933589' post='605587']
Straty finansowe no rozumiem chcoiaż nie jest napisane czy pasażer miał wcześniej wykupiony bilet więc chyba nie.. pojechał iinnym przewoznikiem więc nic nie stracił a najbardziej śmieszy mnie stwierdzenie że pan ponosi straty moralne heheh chyba nie wie co oznacza to stwierdzenie...
[/quote]
kologo w samolotach należałby mu się zwrot za podróż do niemiec i jeszcze 250 euro odszkodowania.Za to tylko,że ktos nie wywiązał się z zapisów.Nie ważne czy ten Pan jest poszkodowany moralnie czy nie.Może wiózł dzieciom prezenty i rodzina musiała kupić nowe.Smieszne ale zasad się przestrzega.Nie może być autobusów widmo.Dość dużo działaczy siedzi na róznych stołkach w PKS ,żeby takich spraw pilnowac.Gdyby ten facet przyjechał zadowolony to jeszcze kiedyś by może pojechał .A tak nie tylko on ale też kilku innych stwierdzi,że pks wschód jest niewiarygodny i go oleje a to już są straty dla firmy.Wyjdą i z tego obronną ręką bo samorząd dofinansuje z pieniędzy podatników
[quote name='zenek' timestamp='1330933589' post='605587']
Straty finansowe no rozumiem chcoiaż nie jest napisane czy pasażer miał wcześniej wykupiony bilet więc chyba nie.. pojechał iinnym przewoznikiem więc nic nie stracił a najbardziej śmieszy mnie stwierdzenie że pan ponosi straty moralne heheh chyba nie wie co oznacza to stwierdzenie...
[/quote]
kologo w samolotach należałby mu się zwrot za podróż do niemiec i jeszcze 250 euro odszkodowania.Za to tylko,że ktos nie wywiązał się z zapisów.Nie ważne... rozwiń
Avatar
Gość / 5 marca 2012 o 09:01
[quote name='zenek' timestamp='1330933589' post='605587']
Straty finansowe no rozumiem chcoiaż nie jest napisane czy pasażer miał wcześniej wykupiony bilet więc chyba nie.. pojechał iinnym przewoznikiem więc nic nie stracił a najbardziej śmieszy mnie stwierdzenie że pan ponosi straty moralne heheh chyba nie wie co oznacza to stwierdzenie...
[/quote]
zenek Ty to jestes cieć z Ciecierzyna nic nie rozumiesz!
Avatar
Jakup / 22 marca 2012 o 17:47
[quote name='anty pks' timestamp='1330979649' post='605927']
DO WSZYSTKICH.NIE JEZDZIC PKS-em KORZYSTAC Z PRYWATNYCH PRZEWOZNIKOW,A PO ROKU JUZ NIE BEDZIE TEGO DZIADOSTWA(PKS).TO POWINNO JUZ DAWNO UPASC ZRESZTA RAZEM Z PKP.
[/quote]

Prywatni przewoźnicy... Hahaha. Od nich jeszcze mniej można uzyskać. Jak coś Ci się nie podoba to proponują opuszczenie pojazdu. Jeżdżą jak im się podoba, leją na wszelkie przepisy, rozkłady, prawa pasażera. W Świdniku jest totolotek zamiast rozkłądu, busy w stanie agonalnym, wożą za dużo pasażerów(bo inne akurat nie przyjechały). Nikt nie może nic na to poradzić. Busy Lublin-Wawa, Rzeszów-Wawa wyprzedzają na czwartego, albo wyprzedzają 5 tirów pod górkę na czołówkę ze spychaczem. Prywatne autobusy Karpacz-Wałbrzych nie uznają biletów ulgowych dla studentów.... Tego jest pewłno w całej Polsce.
Ci "prywaciarze" liczą na szybki zarobek, bez jakiejkolwiek odpowiedzialności. Oczywiście są wyjątki, ale należą do żadkości.

Żeby nie było. Nie jestem jakolwiek powiązany z przewoźnikami. Jeżdżę po prostu po Polsce jako pasażer i widzę co się dzieje.
[quote name='anty pks' timestamp='1330979649' post='605927']
DO WSZYSTKICH.NIE JEZDZIC PKS-em KORZYSTAC Z PRYWATNYCH PRZEWOZNIKOW,A PO ROKU JUZ NIE BEDZIE TEGO DZIADOSTWA(PKS).TO POWINNO JUZ DAWNO UPASC ZRESZTA RAZEM Z PKP.
[/quote]

Prywatni przewoźnicy... Hahaha. Od nich jeszcze mniej można uzyskać. Jak coś Ci się nie podoba to proponują opuszczenie pojazdu. Jeżdżą jak im się podoba, leją na wszelkie przepisy, rozkłady, prawa pasażera. W Świdniku jest totolotek zamiast rozkłądu, busy w stani... rozwiń
Avatar
taka prawda / 6 marca 2012 o 12:10
[quote name='Cyziu' timestamp='1330932785' post='605579']
a jakbym chciał pojechać na bardzo ważne spotkanie na ktorym mialoby dojść do podpisania kontraktu na kilkadziesiat tys zł i autobus by mi nie przyjechał i przez to straciłbym prace to kto mi za to odpowie? Każdy chce dla siebie jak najwiecej i najlepiej przy jak najmniejszej odpowiedzialności... Takie życie... zaraz zobacze komentrze typu: bylo kupić samochod albo pojechac wczesniej etc, etc...
[/quote]
Biznesmen na podpisywanie kontraktu nie jeździ autobusem a wypasioną furą.
Avatar
anty pks / 5 marca 2012 o 21:34
DO WSZYSTKICH.NIE JEZDZIC PKS-em KORZYSTAC Z PRYWATNYCH PRZEWOZNIKOW,A PO ROKU JUZ NIE BEDZIE TEGO DZIADOSTWA(PKS).TO POWINNO JUZ DAWNO UPASC ZRESZTA RAZEM Z PKP.
Avatar
Jam / 5 marca 2012 o 16:12
– Dlaczego od razu nie odpisali nam, że trzeba przedstawić bilety? Niech pan dyrektor postawi się w sytuacji mojego męża, który z torbą sterczy w zimową noc na przystanku w Kowarach i nie może doczekać się autobusu – denerwuje się małżonka pechowego podróżnego.


Na Boga! Dorosła baba i jej facet nie wiedzieli, że trzeba przedstawić dowód zakupu usługi - bilet. Jak im się zepsuje odkurzacz to pójdą do sklepu z nim i powiedzą - zreperujcie, bo się zepsuł - bez okazania paragonu? To są dorośli ludzie? Powaliła mnie ta wypowedź...


Na Boga! Dorosła baba i jej facet nie wiedzieli, że trzeba przedstawić dowód zakupu usługi - bilet. Jak im się zepsuje odkurzacz to pójdą do sklepu z nim i powiedzą - zreperujcie, bo się zepsuł - bez okazania paragonu? To są dorośli ludzie? Powaliła mnie ta wypowedź... rozwiń
Avatar
Gorat / 5 marca 2012 o 13:27
Też miałam podobną sytuację, i to o dziwo z prywatnym przewoźnikiem.
Znana busiarska firma realizująca kursy Lublin-Rzeszów wsytawiła mnie do wiatru i mimo wcześniejszej rezerwacji, potwierdzenia miejsca tego samego dnia rano - kierowca zostawił mnie na lotnisku w Jasionce.
Miałam tylko tyle szczęścia, że nie był to środek nocy i był jeszcze jeden kurs do Lublina.
W ogóle to chamsko się zachował, nie miał zamiaru nawet słuchać czy mam rezerwację czy nie, bo on ma komplet, trzasnął mi drzwiami przed nosem i nie miał zamiaru w żaden sposób rozwiązać tego problemu ani nawet poczekać co na to centrum rezerwacji.
Złożyłam im pisemną skargę i fakt - przeprosili, ale to tyle.
Na pytanie co jeszcze mogę zrobić, aby być pewnym rezerwacji miejsca w konkretnym busie na konkretną godzinę - firma stwierdziła - że niestety takie sytuacje mogą się zdarzyć i oni nie są w stanie temu zapobiegać!

A wszystko bierze się z prostej zależności: za mała konkurencja na tej trasie (właściwie żadna, chyba jest to jedyna firma robiąca kursy Lublin-Jasionka) i mają klienta w głębokim poważaniu, bo komplet jest zawsze.

Podobnie wygląda jazda na trasie Lublin-Biała Podlaska przez Parczew - zasada klient nasz Pan wcale się tu nie sprawdza. Po likwidacji kursów PKS Biała Podlaska zostały tylko busy prywatne. Ponieważ klientów jest prawie zawsze więcej niż miejsc w busie - szczególnie w weekendy - większość z nich zostaje z niczym na dworcu. Można by przynajmniej wprowadzić rezerwacje, aby ludzie bez sensu nie fatygowali się na kursy, na których nie ma miejsca.
Ale na sugestię aby rezerwować miejsca - przewoźnik odparł, że jemu to niepotrzebne bo i tak ma dużo ludzi, a to tylko dodatkowy koszt.

Lol.

Doczekać się nie mogę aż uruchomią na tej trasie szynobusy!
Też miałam podobną sytuację, i to o dziwo z prywatnym przewoźnikiem.
Znana busiarska firma realizująca kursy Lublin-Rzeszów wsytawiła mnie do wiatru i mimo wcześniejszej rezerwacji, potwierdzenia miejsca tego samego dnia rano - kierowca zostawił mnie na lotnisku w Jasionce.
Miałam tylko tyle szczęścia, że nie był to środek nocy i był jeszcze jeden kurs do Lublina.
W ogóle to chamsko się zachował, nie miał zamiaru nawet słuchać czy mam rezerwację czy nie, bo on ma komplet, trzasnął mi drzwiami przed nosem i nie miał zamiar... rozwiń
Avatar
podroznik / 5 marca 2012 o 11:56
podobna sytuacje przezylem kilka lat temu - autobus PKS z Lublina na Okecie. Bez podania przyczyn odwolano autobus.
Bylo nas kilka osob, w tym obcokrajowcy!!! Mielismy wykupione bilety w PKS w przedsprzedazy. Zeby zdazyc na samolot musielismy wziac taksowke i oczywiscie zaplacic gotowka, ktorej nikt z nas nie mial w nadmiarze . Zeby obnizyc koszty zebralismy sie w kilka osob. Bilety oddalismy do PKS - oczywiscie bez problemu dostalismy zwrot gotowki - coz, pozniej okazalo sie ze to byl "dowod rzeczowy" potrzebny do uzyskania odszkodowania. Kopie biletow na samolot byly rowniez zalaczone - nikogo nie interesowaly, wazne byly bilety na PKS!!! Pisanie o zwrot gotowki jak rowniez telefony nic nie daly, powiekszyly tylko koszty. Pracownikca PKS powiedziala otwarcie -"ja odchodze z PKS to powiem prawde - szkoda czasu, nikt nie wygral do tej pory z PKS".
No coz, moze w koncu ktos poruszy odpowiednie instancje, ktore pryzjrza sie calej sprawie. Coraz wiecej jezdzimy po swiecie i mamy coraz wiecej gosci z zagranicy - takie postepowanie jest po prostu zenujace.
podobna sytuacje przezylem kilka lat temu - autobus PKS z Lublina na Okecie. Bez podania przyczyn odwolano autobus.
Bylo nas kilka osob, w tym obcokrajowcy!!! Mielismy wykupione bilety w PKS w przedsprzedazy. Zeby zdazyc na samolot musielismy wziac taksowke i oczywiscie zaplacic gotowka, ktorej nikt z nas nie mial w nadmiarze . Zeby obnizyc koszty zebralismy sie w kilka osob. Bilety oddalismy do PKS - oczywiscie bez problemu dostalismy zwrot gotowki - coz, pozniej okazalo sie ze to byl "dowod rzeczowy" potrzebny d... rozwiń
Avatar
ja@ / 5 marca 2012 o 10:10
"Ale na miłość boską, skąd się wzięła kwota tysiąca złotych? Jadąc do Puław nawet pociągiem w pierwszej klasie tyle się przecież nie wyda."- panie pyrta czy jak panu tam! to kwota zadośćuczynienia za straty moralne . naraziliście tego człowieka na utratę zdrowia i życia. póxno w nocy nie łatwo o tragedie, zwłaszcza jak człowiek jest sam i w środku nocy taszczy jakaś torbę, nie mówię już o zdenerowaniu i stresie osób bliskich, o koniecznosci zmiany planów, o narażenie na dodatkowe koszty i na stratę czau... jak pisze przedmówca, NARESZCIE W TYM CHORYM KRAJU LUDZIE DOMAGAJĄ SIE SWOICH PRAW I CIESZĘ SIĘ ZE W KONCU SĄDY TO ZROZUMIAŁY i coraz mniej przychylniej traktuja ubezpiczycieli . popieram poszodowanego.
"Ale na miłość boską, skąd się wzięła kwota tysiąca złotych? Jadąc do Puław nawet pociągiem w pierwszej klasie tyle się przecież nie wyda."- panie pyrta czy jak panu tam! to kwota zadośćuczynienia za straty moralne . naraziliście tego człowieka na utratę zdrowia i życia. póxno w nocy nie łatwo o tragedie, zwłaszcza jak człowiek jest sam i w środku nocy taszczy jakaś torbę, nie mówię już o zdenerowaniu i stresie osób bliskich, o koniecznosci zmiany planów, o narażenie na dodatkowe koszty i na stratę czau... jak pisze przedmówca,... rozwiń
Avatar
Jan Trzeźwomyślący / 5 marca 2012 o 09:51
Wreszcie ktoś pomyślał i zaczyna domagać się swoich praw. Szanowna Pani Ćwirta -mówi Pani
,że umową jest wyłącznie wykupiony bilet.....czy aby ?. A tablica rozkładu jazdy tego przewoźnika w Kowarach to nie jest umowa z potencjalnym pasażerem i nic nie znaczy ?. Skoro nic nie znaczy- to coś mi się wydaje ,że albo prawo w tej kwestii jest do .... (nie powiem do czego bo się wstydzę) albo Pani tłumaczenie ?.
Tak dla przykładu Pani Ćwirta ...pojawiamy się na; dworcu lotniczym,w porcie,na stacji kolejowej na jakiś ;lot,rejs,przejazd zamieszczony w rozkładzie przewoźnika, a ten z sobie znanej przyczyny nie podstawia środka lokomocji- to w/g Pani pasażer nie ma żadnych praw aby domagać się odszkodowania za to,że został wprowadzony w błąd i z tego tytułu doznał wielu niedogodności i strat materialnych ?.
Chociaż nie jestem zwolennikiem PO to muszę zgodzić się z decyzjami ministra Gowina ,że likwiduje skoligacone z miejscową władzą sądopodobne twory regionalne ,źródła kuriozalnych wyroków . Jeszcze jakby tak
inni ministrowie wzięli przykład i polikwidowali takie nic nie warte instytucje jak :rzecznika praw konsumenta,państwowe inspekcje pracy,rzecznika praw pacjenta sanepid,pih,..itd. ...czyli niczemu nie służących zjadaczy budżetu.W miejsce tego aby nie powstała pustka po i tak "pustce" ,utworzyć instytucję ADWOKATA SPOŁECZNEGO. Tenże konkretny człowiek w todze, spotkałby się z konkretnym powodem, ustalił konketne działanie i konkretnie załatwił sprawę -.
Co radziłbym poszkodowanemu ?- otóż podnieść sumę odszkodowania do 5-ciu tysięcy ,wziąć dobrego adwokata i podać pseudoprzewoźnika do sądu aby przyszłości odechciało mu się żartów z pasażera.
Dla zobrazowania mojej idei weźmy inny przykład -"Aferę solną" ,którą mimo żeśmy żarli sól drogową przez 10 lat te w/w instytucje zaczynają sprawę rozmywać i jak mi mówi doświadczenie -rozmyją (dla przykładu-afera z 30-toletnimi puszkami miesnymi ze Szwecji).
Teraz jakby potoczyła się sprawa gdyby była załatwiana moim sposobem.
-Dziennikarze wykryli karygodny przekręt trucia społeczeństwa przez kilku nieodpowiedzialnych drani- my kosumenci bierzemy próbkę takiej soli i idziemy do nieskoligacanego i skorumpowanego PIH-Sanepid tylko do przyuniwersyteckiego ośrodka badawczego, tam dostajemy potwierdzenie o szkodliwości tego produktu. Łączymy się
w grupę konsumencką i zbiorowo takiego łajdaka oddajemy pod niezawisły sąd z żądaniem
odszkodowania zarówno dla siebie jak i państwa. Zapyta ktoś dlaczego dla państwa ? Ponieważ nikt inny jak lojalne wobec obywatela państwo gwarantuje jemu opiekę zdrowotną w chwili zagrożenia życia.....a czyż rak ;jelita,przełyku,żołądka takiego zagrożnia nie stanowi ?
Gdyby taki jeden,drugi,trzeci łajdak faktycznie poszedł wraz z rodziną i kumplami z torbami to czwartyi piąty zapamiętałby że to nie popłaca.
W przeciwnym razie nie miejmy Narodzie złudzeń że jeżeli prawo nie będzie znaczyło PRAWO
to że "POLSKA BĘDZIE POLSKA"
Pozdrawiam ...Jan Trzeźwomyślący
Wreszcie ktoś pomyślał i zaczyna domagać się swoich praw. Szanowna Pani Ćwirta -mówi Pani
,że umową jest wyłącznie wykupiony bilet.....czy aby ?. A tablica rozkładu jazdy tego przewoźnika w Kowarach to nie jest umowa z potencjalnym pasażerem i nic nie znaczy ?. Skoro nic nie znaczy- to coś mi się wydaje ,że albo prawo w tej kwestii jest do .... (nie powiem do czego bo się wstydzę) albo Pani tłumaczenie ?.
Tak dla przykładu Pani Ćwirta ...pojawiamy się na; dworcu lotniczym,w porcie,na stacji kolejowej na jakiś ;lot,rejs,przejazd... rozwiń
Avatar
rty / 5 marca 2012 o 09:07
[quote name='zenek' timestamp='1330933589' post='605587']
Straty finansowe no rozumiem chcoiaż nie jest napisane czy pasażer miał wcześniej wykupiony bilet więc chyba nie.. pojechał iinnym przewoznikiem więc nic nie stracił a najbardziej śmieszy mnie stwierdzenie że pan ponosi straty moralne heheh chyba nie wie co oznacza to stwierdzenie...
[/quote]
kologo w samolotach należałby mu się zwrot za podróż do niemiec i jeszcze 250 euro odszkodowania.Za to tylko,że ktos nie wywiązał się z zapisów.Nie ważne czy ten Pan jest poszkodowany moralnie czy nie.Może wiózł dzieciom prezenty i rodzina musiała kupić nowe.Smieszne ale zasad się przestrzega.Nie może być autobusów widmo.Dość dużo działaczy siedzi na róznych stołkach w PKS ,żeby takich spraw pilnowac.Gdyby ten facet przyjechał zadowolony to jeszcze kiedyś by może pojechał .A tak nie tylko on ale też kilku innych stwierdzi,że pks wschód jest niewiarygodny i go oleje a to już są straty dla firmy.Wyjdą i z tego obronną ręką bo samorząd dofinansuje z pieniędzy podatników
[quote name='zenek' timestamp='1330933589' post='605587']
Straty finansowe no rozumiem chcoiaż nie jest napisane czy pasażer miał wcześniej wykupiony bilet więc chyba nie.. pojechał iinnym przewoznikiem więc nic nie stracił a najbardziej śmieszy mnie stwierdzenie że pan ponosi straty moralne heheh chyba nie wie co oznacza to stwierdzenie...
[/quote]
kologo w samolotach należałby mu się zwrot za podróż do niemiec i jeszcze 250 euro odszkodowania.Za to tylko,że ktos nie wywiązał się z zapisów.Nie ważne... rozwiń
Avatar
Gość / 5 marca 2012 o 09:01
[quote name='zenek' timestamp='1330933589' post='605587']
Straty finansowe no rozumiem chcoiaż nie jest napisane czy pasażer miał wcześniej wykupiony bilet więc chyba nie.. pojechał iinnym przewoznikiem więc nic nie stracił a najbardziej śmieszy mnie stwierdzenie że pan ponosi straty moralne heheh chyba nie wie co oznacza to stwierdzenie...
[/quote]
zenek Ty to jestes cieć z Ciecierzyna nic nie rozumiesz!
Zobacz wszystkie komentarze 17

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Puławy dostarczą bąbelki dla słynnej firmy

Puławy dostarczą bąbelki dla słynnej firmy 0 0

Zakłady Azotowe „Puławy” otrzymały akredytację na dostarczanie dwutlenku węgla dla amerykańskiej korporacji PepsiCo. To kolejny, po Coca Coli, gigant spożywczy, który będzie korzystał produkowanych nad Wisłą bąbelków.

Speed Car Motor - Wanda Kraków 30:12 [RELACJA NA ŻYWO]

Speed Car Motor - Wanda Kraków 30:12 [RELACJA NA ŻYWO] 12 0

O godzinie 19:30 lubelscy żużlowcy podejmą na swoim torze outsidera Nice 1 Ligi Żużlowej - drużynę Wandy Kraków. Fani zgromadzeni na stadionie liczą więc na kolejne zwycięstwo ekipy trenera Dariusza Śledzia

Orion - Olimpiakos 1:1. Pozostałe wyniki zamojskiej klasy okręgowej

Orion - Olimpiakos 1:1. Pozostałe wyniki zamojskiej klasy okręgowej 0 0

ZAMOJSKA KLASA OKRĘGOWA Orion Dereźnia po nieudanej jesieni wiosną zdecydowanie poprawił grę i wciąż liczy się w walce o utrzymanie. Tym razem zespół trenera Artura Czerwa urwał na własnym boisku punkt Olimpiakosowi Tarnogród strzelając gola w 94 minucie

Skatepark w Łęcznej zostanie odnowiony. Za 230 tysięcy złotych

Skatepark w Łęcznej zostanie odnowiony. Za 230 tysięcy złotych 0 0

Skatepark w Łęcznej czeka duża modernizacja. Rozebrane zostaną żelbetonowe fundamenty, wykonana nowa konstrukcja nawierzchni w postaci nowej płyty. Nowy bieg będą miały schody łączące jej dwie części.

Igros – Victoria 0:2. Grali tylko 55 minut

Igros – Victoria 0:2. Grali tylko 55 minut 0 0

ZAMOJSKA KLASA OKRĘGOWA Victoria Łukowa Chmielek prowadziła po niespełna na wyjeździe 2:0 po niespełna godzinie gry z Igrosem Krasnobród, ale więcej bramek w tym meczu nie padło bo jeden z zawodników gospodarzy naruszył nietykalność arbitra

Wschodnie rysy Maryi. Wystawa artysty z Szanghaju w Chełmie

Wschodnie rysy Maryi. Wystawa artysty z Szanghaju w Chełmie 1 0

W Chełmskiej Bibliotece Publicznej można oglądać wystawę obrazów Garego Chu Kar Kui. To artysta z Szanghaju, kilka lat temu ochrzczony w kościele katolickim

Nie żyje prezes OSP w Kurowie. Pracował przy wypadku, potrącił go samochód

Nie żyje prezes OSP w Kurowie. Pracował przy wypadku, potrącił go samochód 80 2

Nie żyje Witold Drążkiewicz, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Kurowie (powiat puławski). 55-letni strażak zmarł dzisiejszej nocy. Był jedną z dwóch rannych osób w sobotnim wypadku w Bogucinie, kiedy to w pracowników służby drogowej wjechał kierowca audi.

Mają długą tradycję i wyjątkowy smak. Pączki ziemniaczane z różą

Mają długą tradycję i wyjątkowy smak. Pączki ziemniaczane z różą 0 0

Pączki ziemniaczane z nadzieniem różanym w wykonaniu Urszuli Bartoszcze z Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Niedrzwicy Dużej wygrały konkursu na „Najlepszy wypiek regionalny” o Puchar Prezesa Targów Lublin. Konkurs odbył się w ramach projektu Lubelska Majówka - Festiwal Aktywności Lokalnej. Miło było w jury pracować, słodkie dania były wyjątkowo udane.

W szczerym polu uprawiał konopie. Był zaskoczony wizytą policji

W szczerym polu uprawiał konopie. Był zaskoczony wizytą policji 28 1

Kryminalni z Parczewa zlikwidowali uprawę konopii indyjskich w gminie Siemień. Na jednym z pól znaleźli ponad 30 krzaków tej rośliny.

Premiera Teatru ITP - "Niebieski Ptak"
24 maja 2018, 21:00

Premiera Teatru ITP - "Niebieski Ptak" 1 0

Co Gdzie Kiedy. W czwartek, 24 maja o godz. 21 na dziedzińcu KUL (al. Racławickie 14) odbędzie się premiera spektaklu Niebieski Ptak, będącego nową odsłoną widowiska plenerowego z 2005 roku.

Sokół – Polesie 0:3. Nikomu nie życzą degradacji

Sokół – Polesie 0:3. Nikomu nie życzą degradacji 3 0

Lubelska klasa okręgowa Polesie Kock również przygotowuje się do niedzielnej konfrontacji z POM Iskra Piotowice. W meczu z Sokołem Konopnica Zbigniew Wójcik oszczędzał graczy, którzy byli zagrożeni żółtymi kartkami

Taneczna wariacja na temat "Wesela" Wyspiańskiego. Nowy spektakl w CK
23 maja 2018, 18:00

Taneczna wariacja na temat "Wesela" Wyspiańskiego. Nowy spektakl w CK 1 0

Co Gdzie Kiedy. W środę, 23 maja o godz. 18 w Centrum Kultury w Lublinie (ul. Peowiaków 12) odbędzie się pokaz spektaklu z cyklu work in progress - We_selle.

Mieszkańcy tego osiedla nie czują się bezpiecznie. Rzecznik policji: badania nie są wiarygodne

Mieszkańcy tego osiedla nie czują się bezpiecznie. Rzecznik policji: badania nie są wiarygodne 2 8

Większość mieszkańców nie zna swojego dzielnicowego, a połowa rzadko widuje w okolicy patrole mundurowych. To pierwsze wyniki ankiety, prowadzonej na os. Błonie. Policjanci dowodzą, że w dzielnicy jest coraz bezpieczniej

Szczytny cel, ale też dobra zabawa. Tak było na Rodzinnym Pikniku Motoryzacyjnym
ZDJĘCIA
galeria

Szczytny cel, ale też dobra zabawa. Tak było na Rodzinnym Pikniku Motoryzacyjnym 9 1

Wystawa nowych aut, motocykli, wykłady, pokazy, prezentacje i dobra zabawa. Za nami Rodzinny Piknik Motoryzacyjny w Lublinie. Dochód zostanie przekazany na lubelski dom dziecka, a za zebrane pieniądze dzieci pojadą na wycieczkę.

Rok temu usunęli prawie 30 ton azbestu. Czas na kolejną akcję

Rok temu usunęli prawie 30 ton azbestu. Czas na kolejną akcję 1 0

Od poniedziałku (21 maja) mieszkańcy Kraśnika będą mogli składać wnioski o dofinansowanie do usuwania wyrobów zawierających azbest. Nabór potrwa do 8 czerwca.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.