wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Puławy

Autobus PKS nie przyjechał, pasażer domaga się tysiąca złotych

Dodano: 5 marca 2012, 07:55
Autor: Rafał Panas

 (Jacek Świerczyński / Archiwum)
(Jacek Świerczyński / Archiwum)

Pan Jan z Puław domaga się tysiąca złotych od PKS Wschód. Mężczyzna wracał z Hamburga i utknął w Kowarach, bo nie przyjechał autobus lubelskiego przewoźnika. Do domu dotarł po… 15 godzinach podróży i dwóch przesiadkach.

To miała być łatwa podróż. Pan Jan wracał na święta Bożego Narodzenia z pracy w Niemczech. Żeby uniknąć kłopotliwych przesiadek postanowił w Polsce skorzystać z nowego, bezpośredniego połączenia PKS Wschód ze Szklarskiej Poręby do Puław. Jego żona potwierdziła dzień wcześniej w informacji przewoźnika, że 21 grudnia na przystanku w Kowarach jej mąż będzie miał autobus o 17.30.

Podróżny czekał i czekał w Kowarach, ale autobus nie przyjechał. – W lubelskim PKS-ie nie potrafili powiedzieć mi, co się stało. Dali za to komórkę do kierowcy. Powiedział mi, że ominął przystanek w Kowarach, bo policja zamknęła drogę ze względu na złe warunki pogody – relacjonuje żona, która poprosiła nas o interwencję (pan Jan jest teraz w Niemczech). Przekonuje, że funkcjonariusze z Kowar nie potwierdzili jej zamknięcia trasy z powodu śniegu lub wypadku.

Podróżny dotarł do Puław, ale okrężną drogą i z dwoma przesiadkami. – Podróż trwała aż 15 godzin – mówi żona. Dlatego pokrzywdzony chce teraz od PKS Wschód 1 tys. zł odszkodowania za poniesione straty finansowe i moralne.

Przewoźnik odesłał klienta do swojego towarzystwa ubezpieczeniowego, a to odmówiło zajęcia się sprawą. Pan Jan poskarżył się do Urzędu Marszałkowskiego (właściciel PKS Wschód) i czeka na odpowiedź.

– Oddajemy pieniądze, jeśli ktoś przedstawi nam bilety. Ten człowiek nie udokumentował nam, że miał wydatki i był na tym przystanku. Nie mogę przekazać ani złotówki bez dowodu – mówi Józef Penar, dyrektor lubelskiego oddziału PKS Wschód. Dodaje: W trosce o dobre imię firmy i klientów praktykujemy ugody. Ale na miłość boską, skąd się wzięła kwota tysiąca złotych? Jadąc do Puław nawet pociągiem w pierwszej klasie tyle się przecież nie wyda.

Co mają robić pasażerowie, żeby uniknąć takich przykrych niespodzianek? – Nie mam rady. Nie przewiduję takich sytuacji, a ta sprawa to wyjątek potwierdzający regułę. Jesteśmy otwarci na merytoryczną rozmowę na partnerskich warunkach. W ostateczności sprawą może się zająć sąd – mówi Penar.

– Dlaczego od razu nie odpisali nam, że trzeba przedstawić bilety? Niech pan dyrektor postawi się w sytuacji mojego męża, który z torbą sterczy w zimową noc na przystanku w Kowarach i nie może doczekać się autobusu – denerwuje się małżonka pechowego podróżnego.

– Sprawą zajmują się władze spółki. Nie zostawiamy petentów bez pomocy, staramy się zajmować takimi sprawami, ale nasze kompetencje są ograniczone – rozkłada ręce Aneta Fornal, kierownik nadzoru właścicielskiego w Urzędzie Marszałkowskim.

Dla Dziennika Wschodniego

Lidia Baran-Ćwirta Miejski Rzecznik Konsumentów z Lublina: – Jeśli pasażer nie miał biletu to niewiele można zrobić. Gdyby pan Jan miał bilet, to wtedy mógłby np. żądać zwrotu świadczenia za przewóz zastępczy. Umowa przewozu zawierana jest przez wykupienie biletu i zajęcie miejsca w pojeździe. Radzę podróżnym kupować bilety przed podróżą lub je rezerwować żeby uniknąć przykrych przygód.
Czytaj więcej o:
Jakup
taka prawda
anty pks
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jakup
Jakup (22 marca 2012 o 17:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='anty pks' timestamp='1330979649' post='605927']
DO WSZYSTKICH.NIE JEZDZIC PKS-em KORZYSTAC Z PRYWATNYCH PRZEWOZNIKOW,A PO ROKU JUZ NIE BEDZIE TEGO DZIADOSTWA(PKS).TO POWINNO JUZ DAWNO UPASC ZRESZTA RAZEM Z PKP.
[/quote]

Prywatni przewoźnicy... Hahaha. Od nich jeszcze mniej można uzyskać. Jak coś Ci się nie podoba to proponują opuszczenie pojazdu. Jeżdżą jak im się podoba, leją na wszelkie przepisy, rozkłady, prawa pasażera. W Świdniku jest totolotek zamiast rozkłądu, busy w stanie agonalnym, wożą za dużo pasażerów(bo inne akurat nie przyjechały). Nikt nie może nic na to poradzić. Busy Lublin-Wawa, Rzeszów-Wawa wyprzedzają na czwartego, albo wyprzedzają 5 tirów pod górkę na czołówkę ze spychaczem. Prywatne autobusy Karpacz-Wałbrzych nie uznają biletów ulgowych dla studentów.... Tego jest pewłno w całej Polsce.
Ci "prywaciarze" liczą na szybki zarobek, bez jakiejkolwiek odpowiedzialności. Oczywiście są wyjątki, ale należą do żadkości.

Żeby nie było. Nie jestem jakolwiek powiązany z przewoźnikami. Jeżdżę po prostu po Polsce jako pasażer i widzę co się dzieje.
Rozwiń
taka prawda
taka prawda (6 marca 2012 o 12:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Cyziu' timestamp='1330932785' post='605579']
a jakbym chciał pojechać na bardzo ważne spotkanie na ktorym mialoby dojść do podpisania kontraktu na kilkadziesiat tys zł i autobus by mi nie przyjechał i przez to straciłbym prace to kto mi za to odpowie? Każdy chce dla siebie jak najwiecej i najlepiej przy jak najmniejszej odpowiedzialności... Takie życie... zaraz zobacze komentrze typu: bylo kupić samochod albo pojechac wczesniej etc, etc...
[/quote]
Biznesmen na podpisywanie kontraktu nie jeździ autobusem a wypasioną furą.
Rozwiń
anty pks
anty pks (5 marca 2012 o 21:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
DO WSZYSTKICH.NIE JEZDZIC PKS-em KORZYSTAC Z PRYWATNYCH PRZEWOZNIKOW,A PO ROKU JUZ NIE BEDZIE TEGO DZIADOSTWA(PKS).TO POWINNO JUZ DAWNO UPASC ZRESZTA RAZEM Z PKP.
Rozwiń
Jam
Jam (5 marca 2012 o 16:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
– Dlaczego od razu nie odpisali nam, że trzeba przedstawić bilety? Niech pan dyrektor postawi się w sytuacji mojego męża, który z torbą sterczy w zimową noc na przystanku w Kowarach i nie może doczekać się autobusu – denerwuje się małżonka pechowego podróżnego.


Na Boga! Dorosła baba i jej facet nie wiedzieli, że trzeba przedstawić dowód zakupu usługi - bilet. Jak im się zepsuje odkurzacz to pójdą do sklepu z nim i powiedzą - zreperujcie, bo się zepsuł - bez okazania paragonu? To są dorośli ludzie? Powaliła mnie ta wypowedź...
Rozwiń
Gorat
Gorat (5 marca 2012 o 13:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Też miałam podobną sytuację, i to o dziwo z prywatnym przewoźnikiem.
Znana busiarska firma realizująca kursy Lublin-Rzeszów wsytawiła mnie do wiatru i mimo wcześniejszej rezerwacji, potwierdzenia miejsca tego samego dnia rano - kierowca zostawił mnie na lotnisku w Jasionce.
Miałam tylko tyle szczęścia, że nie był to środek nocy i był jeszcze jeden kurs do Lublina.
W ogóle to chamsko się zachował, nie miał zamiaru nawet słuchać czy mam rezerwację czy nie, bo on ma komplet, trzasnął mi drzwiami przed nosem i nie miał zamiaru w żaden sposób rozwiązać tego problemu ani nawet poczekać co na to centrum rezerwacji.
Złożyłam im pisemną skargę i fakt - przeprosili, ale to tyle.
Na pytanie co jeszcze mogę zrobić, aby być pewnym rezerwacji miejsca w konkretnym busie na konkretną godzinę - firma stwierdziła - że niestety takie sytuacje mogą się zdarzyć i oni nie są w stanie temu zapobiegać!

A wszystko bierze się z prostej zależności: za mała konkurencja na tej trasie (właściwie żadna, chyba jest to jedyna firma robiąca kursy Lublin-Jasionka) i mają klienta w głębokim poważaniu, bo komplet jest zawsze.

Podobnie wygląda jazda na trasie Lublin-Biała Podlaska przez Parczew - zasada klient nasz Pan wcale się tu nie sprawdza. Po likwidacji kursów PKS Biała Podlaska zostały tylko busy prywatne. Ponieważ klientów jest prawie zawsze więcej niż miejsc w busie - szczególnie w weekendy - większość z nich zostaje z niczym na dworcu. Można by przynajmniej wprowadzić rezerwacje, aby ludzie bez sensu nie fatygowali się na kursy, na których nie ma miejsca.
Ale na sugestię aby rezerwować miejsca - przewoźnik odparł, że jemu to niepotrzebne bo i tak ma dużo ludzi, a to tylko dodatkowy koszt.

Lol.

Doczekać się nie mogę aż uruchomią na tej trasie szynobusy!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!