czwartek, 23 listopada 2017 r.

Puławy

Autobus zderzył się z TIR-em. Kierowca MZK nie żyje (zdjęcia)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 lutego 2009, 07:13
Autor: (aa)

Kierowca autobusu MZK zginął w wypadku drogowym, do którego doszło w miejscowości Anielin w powiecie puławskim na drodze krajowej nr 12. W autobusie nie było pasażerów. Na trasie nie ma utrudnień w ruchu.

Około godz. 6 autobus MZK zderzył się z ciężarówką. Autobus był pusty, bo kierowca dopiero jechał z zajezdni po pasażerów. Oba pojazdy zderzyły się na skrzyżowaniu gdzie zaczyna się obwodnica Puław.


- To bardzo niebezpieczne miejsce. Powinni tu zrobić wiadukt, a nie tylko światła - powiedzieli nam okoliczni mieszkańcy, których spotkaliśmy na miejscu wypadku.

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 43-letni kierowca autobusu wymusił pierwszeństwo i uderzył w scanię z naczepą. W wyniku odniesionych obrażeń kierowca autobusu zmarł.

TIR-em kierował 27-latek. Nie odniósł żadnych obrażeń.



Na miejscu wciąż pracują trzy zastępy straży pożarnej. Ruch na drodze nr 12 Puławy - Radom odbywa się już płynnie.

(pab)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~GOŚĆ~
GOŚĆ I
~mała~
(49) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~GOŚĆ~
~GOŚĆ~ (11 maja 2009 o 16:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Karola napisał:
Najłatwiej zawsze zgonić na coś lub kogoś innego aby nie na nieostrożność ludzi. Ten pan popełnił błąd ale to czy były światła czy nie, nie ma znaczenia. Bo skoro miał prawo jazdy to znał zasady. Światła to nie wszystko, czasem trzeba po prostu trochę rozwagi.
Sama mieszkam w Puławach i jeżdżę samochodem i wiem jak wymuszają kierowcy emek. A co by było gdyby tam byli pasażerowie??????
Rozwiń
GOŚĆ I
GOŚĆ I (11 maja 2009 o 16:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Karola napisał:
Najłatwiej zawsze zgonić na coś lub kogoś innego aby nie na nieostrożność ludzi. Ten pan popełnił błąd ale to czy były światła czy nie, nie ma znaczenia. Bo skoro miał prawo jazdy to znał zasady. Światła to nie wszystko, czasem trzeba po prostu trochę rozwagi.
Sama mieszkam w Puławach i jeżdżę samochodem i wiem jak wymuszają kierowcy emek. A co by było gdyby tam byli pasażerowie??????
Rozwiń
~mała~
~mała~ (9 maja 2009 o 22:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote post='103292' date='11.03.2009, 15:39:35']Najłatwiej zawsze zgonić na coś lub kogoś innego aby nie na nieostrożność ludzi. Ten pan popełnił błąd ale to czy były światła czy nie, nie ma znaczenia. Bo skoro miał prawo jazdy to znał zasady. Światła to nie wszystko, czasem trzeba po prostu trochę rozwagi.
Sama mieszkam w Puławach i jeżdżę samochodem i wiem jak wymuszają kierowcy emek. A co by było gdyby tam byli pasażerowie??????[/quote]

MÓJ MĄŻ BYŁ BARDZO ROZWAŻNYM CZŁOWIEKIEM .
Rozwiń
Karola
Karola (11 marca 2009 o 14:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najłatwiej zawsze zgonić na coś lub kogoś innego aby nie na nieostrożność ludzi. Ten pan popełnił błąd ale to czy były światła czy nie, nie ma znaczenia. Bo skoro miał prawo jazdy to znał zasady. Światła to nie wszystko, czasem trzeba po prostu trochę rozwagi.
Sama mieszkam w Puławach i jeżdżę samochodem i wiem jak wymuszają kierowcy emek. A co by było gdyby tam byli pasażerowie??????
Rozwiń
~kierowca~
~kierowca~ (2 marca 2009 o 08:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~ela~ napisał:
Ten kierowca był bardzo ostrożny! Dziękuję wszystkim współczującym za wyrazy współczucia!

Pani Elu współczuje sam jestem kierowco i tak szczęście w nieszczęściu że pracował w Państwowej firmie tam gdzie są może mniejsze zarobki ale lepsze światczenia dzięki temu może będzie lepsze odszkodowanie i renta rodzinna ja wiem że to życia nie wróci ale kijem wisły nikt nie zawróci. Jeszcze raz szczere kondolencje z powodu śmierci kierowcy MZK. Zwracam się takżę do kolegów prezesa MZK oraz związków zawodowych pomuszcie rodzinie kierowcy na tyle ile możęcie. Jesteśmy kierowcami nikt z nas nie wie co może nas spotkać.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (49)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!