piątek, 20 października 2017 r.

Puławy

Autobusy z Kazimierza do Puław: PKS chce zlikwidować poranny kurs

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 listopada 2010, 21:00

PKS chce zlikwidować poranny kurs z Kazimierza do Puław. I radzi pasażerom, by do pracy jeździli… własnymi samochodami.

Chodzi o autobus, którym codziennie na godz. 6 dojeżdża do pracy w puławskich firmach grupa ludzi z Kazimierza Dolnego i okolic.

– Ten autobus jest najwcześniejszym, którym można dojechać do Puław, w tym także bezpośrednio do Zakładów Azotowych – twierdzi nasza Czytelniczka (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). – Kolejny jest dopiero przed godz. 8. Nie dziwi mnie fakt, że likwiduje się kursy, którymi nikt nie jeździ. Ale ten? Przecież dla wielu osób to jedyna możliwość dotarcia do pracy.

W puławskim PKS usłyszeliśmy wczoraj, że spółka rzeczywiście przygląda się rentowności tego połączenia. – Jego likwidacja to na razie tylko propozycja – mówi Mieczysław Suszek, kierownik działu przewozów pasażerskich PKS Puławy. – Konsultowaliśmy ją z Urzędem Miasta w Kazimierzu i ten jest temu przeciwny. Zastanowimy się więc, co dalej.

Firma chce zlikwidować połączenie, bo z jej wyliczeń wynika, że z tego autobusu korzysta zaledwie ok. 4–5 osób. – Spokojnie obsłużyłby to samochód osobowy. A utrzymując kurs, musimy dopłacać do niego spore pieniądze. Zysk z biletów stanowi jakieś 20–25 procent kosztów. Nie możemy ciągle dokładać – podkreśla Suszek.

Pasażerowie są oburzeni tymi słowami. – Postawa pana kierownika, który proponuje dojazd prywatnym samochodem, daje dużo do myślenia. Nic dziwnego, że PKS jest w takiej kondycji finansowej, skoro metodą na pozyskanie pasażera jest likwidacja kursu – uważa nasza Czytelniczka.

Pomoc mieszkańcom zapowiedziały już władze Kazimierza Dolnego, które wysłały do PKS pismo z prośbą o wstrzymanie się z likwidacją nierentownych kursów.

– Nigdzie nie jest ustawowo zapisane, że każdy obywatel musi mieć samochód – mówi Maciej Żurawiecki, zastępca burmistrza Kazimierza Dolnego. – Informacja PKS zaskoczyła nas, ale będziemy się starać pomóc ludziom, którzy dojeżdżają przecież do pracy. Pod koniec roku ciężko będzie nam znaleźć pieniądze, ale może uda się wygospodarować jakąś kwotę na dofinansowanie nierentownych połączeń. Postaramy się też wygospodarować określoną sumę na ten cel w przyszłorocznym budżecie.

– Przyjrzymy się tej propozycji. Decyzję podejmiemy jeszcze w tym miesiącu – twierdzi M. Suszek.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Grzegorz Zdunia
M
szofer
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Grzegorz Zdunia
Grzegorz Zdunia (3 stycznia 2011 o 11:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A bierzecie bilety od kierowcy, czy wielkopańsko rzucacie mu 2 zeta do skrzynki, niech se tam ma? Bo o frekwencji kursu decyduje też ilość WYDANYCH biletów. Przynajmniej w cywilizowanych przedsiębiorstwach.
Rozwiń
M
M (6 grudnia 2010 o 09:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WK i Manuela a Wy co w PKSie pracujecie, że tak bronicie PKS-u? PKS całe życie będzie dokładał do interesu jak będzie rządził pan Suszek. i wcale się nie dziwię bo on akurat do teo to się nie nadaje jak zresztą widać. odkąd pamiętam zawieszał te połączenia, które przynosiły jakieś wieksze pieniądze. a tak w ogóle to może Pan Suszek łaskawie powie, które to połączenia ma takie rentowne?
Rozwiń
szofer
szofer (18 listopada 2010 o 09:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Młoda' timestamp='1290060227' post='383595']
dokładnie to samo jest z innymi kursami po godzinie 15 z puław busy są przepełnione. Ludzie chętnie by jeździli autobusami bo jak słyszałam od nie jednej osoby jest w nich więcej miejsca ale jak ciągle są likwidowane kursy. Dla przykładu kursem z Puław do Opola ( ostani kurs w tym kierunku który i tak nie wiadomo czy będzie utrzymany) o godzinie 15.25 jeździ dosłownie kilka osób natomiast busy o 15.35 i 16.05 są codziennie przepełnione. Dodam ze cen biletu na interesującej mnie trasie wynosi 3.50 zł autobus i 3zł bus więc nie jest to aż tak duża różnica tylko nikt o tym nie wie bo PKś się nie reklamuje
[/quote]

po prostu po zmianie na stanowisku szefa inspekcji drogowej nasiliły się negatywne zjawiska w transporcie drogowym i przewozach pasażerskich, takie są skutki rządów sitwy
Rozwiń
Młoda
Młoda (18 listopada 2010 o 07:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dokładnie to samo jest z innymi kursami po godzinie 15 z puław busy są przepełnione. Ludzie chętnie by jeździli autobusami bo jak słyszałam od nie jednej osoby jest w nich więcej miejsca ale jak ciągle są likwidowane kursy. Dla przykładu kursem z Puław do Opola ( ostani kurs w tym kierunku który i tak nie wiadomo czy będzie utrzymany) o godzinie 15.25 jeździ dosłownie kilka osób natomiast busy o 15.35 i 16.05 są codziennie przepełnione. Dodam ze cen biletu na interesującej mnie trasie wynosi 3.50 zł autobus i 3zł bus więc nie jest to aż tak duża różnica tylko nikt o tym nie wie bo PKś się nie reklamuje
Rozwiń
Młoda
Młoda (18 listopada 2010 o 06:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Czarna' timestamp='1290008814' post='383062']
Kiedyś był taki kurs Puławy - Opole Lubelskie o 7.30. Autobus jeździł pełny, przynajmniej do Kazimierza, bo jeździła nim młodzież na "miesięcznych" do kazimierskich szkół. Kiedy rozpoczęto remont jezdni w Kazimierzu, autobusy musiały jeździć przez Skowieszynek, ale musiały również zrobić pętlę do Kazimierza. Pasażerów jednak ubywało [a to dlatego, że czasami kierowcom nie chciało się już zajeżdżać po marznących na Dworcu w Kazimierzu ludzi]. W końcu PKS kurs zawiesił. Pomimo otwarcia przejazdu do Opola, kursu nie przywrócono. Dziś do Kazimierza jeżdżą pełne busy o 7.17, 7.25 i 7.45 oraz MZK o ok. 7.10. Wystarczyłby jeden, przyzwoity autobus z PKS [czysty i ogrzany], by kurs o 7.30 znowu stał się rentowny i zaspokoił potrzeby ludzi. No, ale po co?
[/quote]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!