środa, 18 października 2017 r.

Puławy

Azoty sprzedały udziały w spółce. Nowy zarząd zawiadamia prokuraturę

Dodano: 9 czerwca 2017, 13:31

Zarząd Zakładów Azotowych "Puławy" złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w trakcie sprzedaży udziałów w spółce Medical, do której doszło w 2015 roku. Straty Azotów w związku z nadużyciami miały sięgnąć ponad 360 tys. złotych.

Tak zwana prywatyzacja założonego w 1997 roku Medicalu wzbudzała sprzeciw zarówno związkowców, jak i niektórych parlamentarzystów. O jej powstrzymanie tuż przed podpisaniem umowy sprzedaży z mównicy sejmowej w 2015 roku apelował poseł PiS, Krzysztof Szulowski. Jednak strategia przyjęta przez ówczesny zarząd Grupy Azoty polegała na pozbyciu się tych przedsiębiorstw, które nie są bezpośrednio związane z główną działalnością, czyli produkcją. Remzap i Medical poszły więc pod młotek.

– Nie potrzebujemy firm remontowych, czy medycznych, bo skupiamy się na branży chemicznej – tłumaczył wtedy Grzegorz Kulik, ówczesny rzecznik Grupy Azoty.

Problem dotyczył m.in. nowego podziału wpływów w spółce medycznej. Część załogi nabywającej udziały zdecydowała się przeznaczyć na nie po kilkaset złotych. Inni w Medical zainwestowali nawet kilkaset tysięcy. Dzięki temu, powstała grupa kontrolująca ten podmiot. – To nie jest przejrzyste, poza tym uważam, że sprzedaż spółki, która przynosi dochody, w ogóle nie powinna mieć miejsca – komentował tuż po sprzedaży Medicalu, Sławomir Kamiński, były starosta i przewodniczący "Solidarności" Ziemi Puławskiej.

Transakcja była jednak akceptowana przez Ministerstwo Skarbu Państwa, które zapewniało, że sprzedaż odbyła się "zgodnie z przepisami prawa i statutem spółki". Zespół prasowy MSP przypomniał, że zgodę korporacyjną wyraziła rada nadzorcza ZA.

Dzisiaj nowy zarząd Grupy Azoty Puławy domaga się, by tej transakcji przyjrzała się prokuratura. Pod koniec maja, władze puławskich Azotów skierowały do niej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi o działalność na szkodę interesu przedsiębiorstwa.

– Podjęliśmy kroki mające na celu wyjaśnienie okoliczności podjęcia decyzji o sprzedaży oraz o prawidłowości przeprowadzonego procesu – informuje Michał Mulawa, rzecznik prasowy ZA.

– Wszczęliśmy w tej sprawie śledztwo. Zdaniem zarządu spółki, w trakcie pozbywania się udziałów w Medicalu, faworyzowano konkretny podmiot, co naruszało interes firmy. Z powodu nadużyć, według wyliczeń zarządu, straty mogły wynieść 362 tys. złotych – mówi Katarzyna Abramowicz-Piłat, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Puławach.

Przypomnijmy, że chodzi o okres od lutego do grudnia 2015 roku, kiedy to na czele zarządu ZA w Puławach stał prezes Marian Rybak, a całą Grupą Azoty kierował Paweł Jarczewski. Na razie śledczy podkreślają jednal, że śledztwo jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko konkretnym osobom.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 czerwca 2017 o 12:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może ktoś w końcu sprawdzi ten cały Medical,tam poszedł przekręt ze sprzedażą na całego po cichu kilka osób miało możliwość wykupienia,reszta pracowników dostało możliwość kupienia akcji pracowniczych gdzie nawet nie dostali kwitów od notariusza.Pytam się wszystkich gdzie jest dywidenda za zyski dla pracowników którzy posiadają akcje i są współwłaścicielami???
Rozwiń
Gość
Gość (14 czerwca 2017 o 20:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do czego by się PiS nie dotknął wszystko zamienia w gówno.Ciemny naród to lubi gówno jakie jest to jest ale jest dobre.
Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2017 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żenada chyba jasna sprawa jest ze prawo pierwokupu mają pracownicy MAm nadzieję ze naród się ocknie I przegoni ten pis
Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2017 o 21:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiadomo o co :)
Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2017 o 21:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
o co kaman ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!