sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Puławy

Będzie żył z obwodnicą za płotem. "Nie mam wyjścia"

Dodano: 28 lipca 2017, 17:41
Autor: rs

Roman Frel ma nowe sąsiedztwo - to powstająca droga ekspresowa S12
Roman Frel ma nowe sąsiedztwo - to powstająca droga ekspresowa S12 (fot. Radosław Szczęch)

Podczas, gdy większość mieszkańców powiatu puławskiego już nie może doczekać się zakończenia budowy drugiego etapu obwodnicy Puław, pan Roman Frel nie kryje obaw. Drogę wytyczono tak, że znalazła się ona tuż za ogrodzeniem jego podwórka.

Obwodnica Puław została wytyczona tuż za istniejącym ogrodzeniem, a jej wysoki na kilka metrów nasyp w połączeniu z przyszłą ścianą paneli akustycznych sprawi, że widok z podwórka będzie znacznie ograniczony. Poza tym z uwagi na niewielką odległość od drogi, już w przyszłym roku hałas powodowany przez ruch może być nie do zniesienia.

Na razie trwa budowa drogi. Żeby nie zniszczyć płotu sąsiada, firma budowlana okryła go folią. Po jego drugiej stronie znajduje się droga serwisowa, którą niemal codziennie jeździ ciężki sprzęt.

– Gdy wożą żwir, te duże samochody powodują straszny hałas. Huk jest cały czas – mówi Roman Frel. O pomoc, o odszkodowanie starał się wszędzie. Pisał do GDDKiA, rządu, władz samorządowych, a nawet rzecznika praw obywatelskich. Nic nie wskórał. – Tylko starosta powiedział mi, że sam był zaskoczony, że ta droga przejdzie tak blisko, ale dzisiaj nikt już jej nie przesunie – podsumowuje radny oraz członek rady sołeckiej w Młynkach.

Dzisiaj wydaje się już pogodzony ze swoim losem. – Nic nie mogę z tym zrobić, nie mam wyjścia, będą musiał z tym żyć – przyznaje. Ekspresową drogą relacji Lublin-Radom w Młynkach, według prognoz, jeździć będzie około 15 tysięcy pojazdów na dobę.

QUIZ

Czy znasz te przysłowia? Dokończ je

Czytaj więcej o: drogi Puławy obwodnica Puławy
specu
MeceNAS
Użytkownik niezarejestrowany
(45) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

specu
specu (1 sierpnia 2017 o 23:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie zgodzę się że zza biurka. Zawsze są konsultacje społeczne, organizuje sie zebrania dla mieszkańców, gdzie przedstwiane są warianty. DŚU nie jest wydawana ot tak sobie... proszę nie wprowadzać w błąd.
Rozwiń
MeceNAS
MeceNAS (1 sierpnia 2017 o 22:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
specu napisał:
Niestety czasem warunki (przepisy środowiskowe, obszary chronione, zabytki, gęstość zabudowy) determinują taki, a nie inny przebieg trasy. Wybierany jest taki, który będzie najmniej uciążliwy i czasem najbardziej opłacalny. W Polsce w pobliżu miast, a zwłaszcza większych miast wcześniej nikt nie planował korytarzy komunikacyjnych na dziesiątki lat do przodu, obwodnic, czy dróg o charakterze autostrad. Stąd zabudowa jest porozrzucana i często chaotyczna. Dzisiaj z tego względu wyznaczenie przebiegu nowych tras o takim profilu jak ekspresówki, czy autostrady zawsze dotknie coś lub kogoś. Zawsze będzie ten poszkodowany i... trzeba się z tym pogodzić. W innym wypadku nic byśmy nie zrobili, bo zawsze ktoś postawi weto. Ten człowiek może chyba jedynie starać się o odszkodowanie w przypadku przekroczenia norm hałasu lub znacznego pogorszenia warunków zamieszkania. Nie wiem, czy też nie z tytułu znacznej utraty wartości nieruchomości. Sądzę, że ten człowiek doskonale wiedział jak ta trasa będzie przebiegała. Ludzie doskonale się orientuja we wszystkich inwestycjach w tak bliskim sąsiedztwie i niech nikt nie mówi że jest inaczej, bo to zwyczajnie nieprawda. A już zdziwienie starosty to kompromitacja.
 Częściowo prawda. Ale w teorii. W praktyce - przebieg strasy ustalany zza biurka przy założeniu "nie szkodzimy Nowckiemu, Krężnickiemu i Słoikowi, a walimy w Kowalskich i Nowaków bo to zwykłe prostaki...a jak będą sapać to ich kupimy płacąc milion za działkę wartą 3 miliony"... Niestety tak to jest w praktyce
Rozwiń
Gość
Gość (1 sierpnia 2017 o 14:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tam gdzie pieniądze to zazdrość i nienawiść. Tak było jest i nic nie wskazuje że nie będzie
Rozwiń
Gość
Gość (1 sierpnia 2017 o 13:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hejty i nienawiść sa tu powszechne. Powinny byc publikowane IP
Rozwiń
specu
specu (1 sierpnia 2017 o 12:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety czasem warunki (przepisy środowiskowe, obszary chronione, zabytki, gęstość zabudowy) determinują taki, a nie inny przebieg trasy. Wybierany jest taki, który będzie najmniej uciążliwy i czasem najbardziej opłacalny. W Polsce w pobliżu miast, a zwłaszcza większych miast wcześniej nikt nie planował korytarzy komunikacyjnych na dziesiątki lat do przodu, obwodnic, czy dróg o charakterze autostrad. Stąd zabudowa jest porozrzucana i często chaotyczna. Dzisiaj z tego względu wyznaczenie przebiegu nowych tras o takim profilu jak ekspresówki, czy autostrady zawsze dotknie coś lub kogoś. Zawsze będzie ten poszkodowany i... trzeba się z tym pogodzić. W innym wypadku nic byśmy nie zrobili, bo zawsze ktoś postawi weto. Ten człowiek może chyba jedynie starać się o odszkodowanie w przypadku przekroczenia norm hałasu lub znacznego pogorszenia warunków zamieszkania. Nie wiem, czy też nie z tytułu znacznej utraty wartości nieruchomości. Sądzę, że ten człowiek doskonale wiedział jak ta trasa będzie przebiegała. Ludzie doskonale się orientuja we wszystkich inwestycjach w tak bliskim sąsiedztwie i niech nikt nie mówi że jest inaczej, bo to zwyczajnie nieprawda. A już zdziwienie starosty to kompromitacja.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (45)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!