czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Puławy

Bijatyka po spotkaniu z ks. Isakowiczem-Zaleskim. Ruszył proces działacza

Dodano: 15 września 2010, 20:47

Cezary K. utrzymuje, że tylko się bronił. Jerzy L. został na jego procesie oskarżycielem. Wczoraj w sądzie w Puławach dwaj prawicowi działacze kontynuowali spór, który po spotkaniu z księdzem Tadeusz Isakowiczem-Zaleskim doprowadził do rękoczynów.

Cezary K. przyszedł w towarzystwie adwokata. Zaprosił swoich znajomych. Przed rozprawą rozesłał też zaproszenie do dziennikarzy. "Broniłem się. Każdy człowiek ma prawo się bronić. Nie przekroczyłem granicy obrony koniecznej. Spróbuję w sądzie to udowodnić” – napisał.

Bójka działaczy prawicowych po spotkaniu z księdzem Isakowiczem-Zaleskim - zdjęcia dziennikarza obywatelskiego MM Puławy

– Oskarżony o to, że uderzył pięścią w twarz… szarpał,… wykręcał rękę – odczytywał sędzia Zenon Szymanek prokuratorskie zarzuty postawione Cezaremu K.

Pokrzywdzeni, czyli Jerzy L. z żoną – zostali oskarżycielami posiłkowymi i zajęli miejsce prokuratora. Chcieli utajnienia procesu, ale sąd się na to nie zgodził.

29 marca tego roku do Puław przyjechał ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Spotkał się z mieszkańcami w Domu Chemika. Promował swą książkę "Kronika Życia”. Na spotkanie przyszło około 200 osób, w tym Jerzy L. i Cezary K., obecny i poprzedni prezes Klubu Gazety Polskiej w Puławach.

Do rękoczynów doszło w sali widowiskowej. W tym czasie ksiądz Zaleski rozdawał w holu autografy. Zaskoczeni uczestnicy spotkania zobaczyli leżącego, zakrwawionego Jerzego L. Prawicowiec trafił do szpitala, a jego przeciwnika zabrała policja.

– On nie ucierpiał po żadnym uderzeniu, ścigał mnie, a potem wygodnie położył się na podłodze, teatralnie zaczął symulować agonię – tłumaczył wczoraj sądowi Cezary K.

Według jego relacji, po spotkaniu z księdzem został zaatakowany przez małżonków L. i ich znajomego. A był to kolejny przejaw długiego konfliktu. I to pomimo wspólnego rodowodu: razem działali w "Solidarności”, KPN, a na koniec w Klubie Gazety Polskiej.

Jerzy L., słysząc taką wersję przebiegu wypadków, z poirytowaniem kręcił głową. – Było odwrotnie – stwierdziła krótko jego żona.

Ale swojej wersji nie mieli okazji zaprezentować w sądzie. Sędzia zrezygnował z przesłuchiwania świadków, bo najpierw lekarze mają wypowiedzieć się, czy Cezary K. podczas zajścia w Domu Chemika był poczytalny. Po otrzymaniu tej opinii wyznaczy termin kolejnej rozprawy.

Jerzy K. tuż po zdarzeniu relacjonował nam, że do rękoczynów doszło, bo Cezary K. wykręcił rękę jego żonie. – Stanąłem w jej obronie. Wtedy dostałem w twarz, upadłem i straciłem przytomność – opowiadał.
Czytaj więcej o:
WIKTOR
WIKTOR
WIKTOR
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

WIKTOR
WIKTOR (2 marca 2011 o 13:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
FAŁSZOWANIE PODPISÓW W PUŁAWACH

W Puławach w latach 1990-2010 działała zorganizowana grupa przestępcza która zajmowała się wykradaniem danych osobowych i fałszowaniem podpisów na listach wyborczych.

Grupą kierowało małżeństwo: Jerzy Lenartowicz (były działacz PZPR) oraz Małgorzata Górska- Lenartowicz. W fałszowaniu podpisów uczestniczył także ich współpracownik Józef Sidoruk z Puław.

Fałszowano podpisy dla różnych komitetów wyborczych, zarówno prawicowych jak i lewicowych.

Z tytułu fałszowania podpisów na listach poparcia przestępcy czerpali korzyści materialne.

Jako lokal do fałszowania podpisów wykorzystywano Miejskie Przedszkole Nr 10 w Puławach. Dyrektorką tego przedszkola jest pani Małgorzata Górska- Lenartowicz.

Grupa przestępcza w latach 1990-2010 sfałszowała ponad 50 tysięcy podpisów.

Do chwili obecnej nikt z wyżej wymienionych oszustów nie poniósł konsekwencji karnych z tytułu tego przestępczego procederu.
Rozwiń
WIKTOR
WIKTOR (24 lutego 2011 o 07:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W latach 1991-2010 komunista Józef Sidoruk wraz z komunistą Jerzym Lenartowiczem z PZPR-u i Małgorzatą Lenartowicz zajmował się wykradaniem danych osobowych oraz fałszowaniem podpisów na listach wyborczych.

Do fałszerstw komunista Sidoruk wykorzystywał Przedszkole Miejskie nr 10 w Puławach.

Dyrektorką Miejskiego Przedszkola nr 10 w Puławach jest pani Małgorzata Lenartowicz.
Rozwiń
WIKTOR
WIKTOR (24 lutego 2011 o 07:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W latach 1991-2010 komunista Józef Sidoruk wraz z komunistą Jerzym Lenartowiczem z PZPR-u i Małgorzatą Lenartowicz zajmował się wykradaniem danych osobowych oraz fałszowaniem podpisów na listach wyborczych.

Do fałszerstw komunista Sidoruk wykorzystywał Przedszkole Miejskie nr 10 w Puławach.

Dyrektorką Miejskiego Przedszkola nr 10 w Puławach jest pani Małgorzata Lenartowicz.
Rozwiń
snajper
snajper (23 lutego 2011 o 21:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kolejna gwiazda internetu

http://www.youtube.com/watch?v=hF-c-OCHIvg&NR=1
Rozwiń
snajper
snajper (23 lutego 2011 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kolejny gwiazdor internetu

http://www.youtube.com/watch?v=hF-c-OCHIvg&NR=1
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!