wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Puławy

Bo urzędnik mówił, że można...

Dodano: 14 maja 2007, 19:45

Za mało zarabiamy na dzierżawie zalewu, dlatego go sprzedamy - mówią włodarze gminy Janowiec.

Niezadowolony jest tylko dotychczasowy dzierżawca, który twierdzi, że samorządowcy wkrótce puszczą go z torbami.

O problemach państwa Ziemianków dzierżawiących od gminy zalew w Janowicach pisaliśmy pół roku temu. Przedsiębiorcy rok wcześniej zainwestowali w budowę małego ośrodka wypoczynkowego. Uporządkowali i uzbroili teren, zainstalowali agregat prądotwórczy, zbudowali drewniany domek do obsługi gastronomicznej. Nad brzeg zalewu zwieźli kilka ton piasku. W sezonie kąpieliska strzegł ratownik, działała też wypożyczalnia sprzętu wodnego. Przedsiębiorcy twierdzili, że na wszystko wydali ok. 100 tys. zł.
Kłopoty pojawiły się, kiedy inspektorzy nadzoru budowlanego - podczas rutynowej kontroli - odkryli, że drewnianego domku nie powinno tu w ogóle być, gdyż nie zezwala na to plan zagospodarowania przestrzennego. Inwestor mówił, że wszystko przez urzędnika, który miał go wprowadzić w błąd. - Rozmawialiśmy z panem Zawadą, który stwierdził, że jeżeli budowla nie ma podpiwniczenia, śmiało możemy ją stawiać, bo nikt się nie przyczepi - relacjonował Zbigniew Ziemianek.
Nie miał jednak wyjścia i musiał budynek rozebrać. Teraz, mimo że zrobiło się ciepło i sezon ruszył, nad zalewem niewiele się dzieje. Można tu spotkać tylko kilku wędkarzy, którzy i tak narzekają, że w akwenie nie ma ryb.
To ma się zmienić, bo gmina poszła po rozum do głowy i zabiera się do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego. - Chcemy odblokować dotychczasowe ograniczenia dla inwestorów. Po zmianach plaża zostanie przeniesiona na drugi brzeg - informuje Tadeusz Kocoń, wójt Janowca.
Nowy plan zagospodarowania ma być gotowy jesienią. Ziemiankowie, których umowa dzierżawy została zawarta na czas nieokreślony, mogą mieć jednak problemy z ruszeniem na nowo z inwestycjami. Gmina zamierza bowiem wypowiedzieć im umowę i wystawić zbiornik na sprzedaż. - Akwen powstał w 1996 r. Dotychczasowe zyski z dzierżawy nas nie zadowalają - uzasadnia wójt Kocoń.
Przedsiębiorcy nie dają jednak za wygraną. - Na okres letni chcemy sprowadzić przenośną budkę do obsługi gastronomicznej. A potem będziemy starali się o kupno zalewu. Szkoda tylko, że gmina na każdym kroku rzuca nam kłody pod nogi - denerwuje się Ewa Ziemianek.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!