piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Puławy

Były zakonnik i animatorka kultury z Kazimierza: Nie damy się oczerniać

Dodano: 19 stycznia 2012, 18:42

To, co razem robimy, to nasza prywatna sprawa – mówią były zakonnik Wiktor i jego partnerka Bożena.
To, co razem robimy, to nasza prywatna sprawa – mówią były zakonnik Wiktor i jego partnerka Bożena.

Nasz wczorajszy artykuł na temat mieszania się miejskiego radnego w prywatne sprawy współpracowniczki Ratusza i byłego zakonnika wywołał burzę w Kazimierzu Dolnym i naszym portalu.

Zaczęło się od publikacji w jednym z lokalnych tygodników, który napisał, że "Kazimierz żyje skandalem obyczajowym, którego głównymi postaciami są dwie znane w miasteczku postacie – animatorka kultury i publicystka oraz przełożony miejscowego klasztoru Franciszkanów”. Zdaniem autorki artykułu, "Gwardian W. (...) zrzucił habit i poszedł za głosem serca, zostawiając w poważnych tarapatach podległych mu zakonników”.

Dotarliśmy do wspomnianej pary. Okazało się, że rzeczywiście żyją razem. Mężczyzna nie jest już zakonnikiem i – jak twierdzi – jego odejście zostało formalnie załatwione z władzami klasztoru. Zdaniem jego partnerki, całego zamieszania nie byłoby, gdyby nie miejscowy radny Janusz Kowalski.

Kiedyś oboje współpracowali w kampanii wyborczej do samorządu, ale ich drogi się rozeszły. Kowalski stwierdził, że przez cały "skandal” kobieta powinna zrezygnować z redagowania biuletynu wydawanego przez Urząd Miasta. Ale ta uważa, że to, z kim żyje, jest jej prywatną sprawą i nie ma związku ze współpracą z Ratuszem. Bohaterowie artykułu zamieszczonego w tygodniku pojawili się wczoraj u prawnika. – Sprawa skończy się dla gazety w sądzie. Nie pozwolimy się oczerniać – mówi Bożena Gałuszewska.

Tymczasem burmistrz Kazimierza Dolnego zapowiedział, że nie ulegnie żądaniom radnego Janusza Kowalskiego. Choć przyznał, iż stoi teraz przed wyborem, czy dalej współpracować z Gałuszewską przy wydawaniu miejskiej gazety.

– Nie wynika to bezpośrednio z tej całej sytuacji, ale z faktu, że umowa zawarta była na trzy miesiące i właśnie się kończy – mówi Grzegorz Dunia. – Na pewno podejmując decyzję będę się kierował względami merytorycznymi, a nie tym, co mówi radny. Pani Gałuszewska została zatrudniona do pomocy, kiedy gazeta ruszała. Być może teraz będziemy w stanie poradzić sobie już sami.

Przeczytaj poprzedni artykuł: Radny: Ona kompromituje Kazimierz, bo żyje z byłym zakonnikiem

Internauci o \"skandalu”

• To Kowalski kompromituje siebie, stanowisko radnego i Kazimierz. To jest BYŁY zakonnik, cóż w tym niemoralnego? Niech się Pan zajmie ważniejszymi sprawami, a nie zagląda pan ludziom pod kołdry.
• Ludzie, a co was to obchodzi – to ich życie. Jeśli się kochają, to żyją razem. Jest to uczciwe, ale wymagało odwagi.
• A dajcie tym ludziom spokój, rajco. To osoby prywatne, pan uregulował swoje sprawy z zakonem, a pani jest osobą wolną. Pan były duchowny jest takim samym obywatelem, jak pan radny.
Czytaj więcej o:
Milena
antek
Paparazzi
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Milena
Milena (29 maja 2012 o 20:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba się w domu nudzicie...
Rozwiń
antek
antek (27 stycznia 2012 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie sądziłem,że takie zera jak Kowalski sa w Radzie Kazimierza.Prostacki radny powinien do Iranu do strazników moralbości wyjechać.Musimy mieć swiadomośc,ze w Polsce jeszcze nie wszyscy rozumieja wolnośc.
Rozwiń
Paparazzi
Paparazzi (27 stycznia 2012 o 09:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Młoda para w łóżeczku, babcia donosi jadła i napoje, a dzieci na to patrzą. I nie jest to żart.....
Rozwiń
lwowianka
lwowianka (26 stycznia 2012 o 23:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I jak tam,nadal miłość trwa czy już po ptakach ?
Rozwiń
aga
aga (26 stycznia 2012 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiktor!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!