wtorek, 24 października 2017 r.

Puławy

Były zakonnik i animatorka kultury z Kazimierza: Nie damy się oczerniać

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 stycznia 2012, 18:42

To, co razem robimy, to nasza prywatna sprawa – mówią były zakonnik Wiktor i jego partnerka Bożena.
To, co razem robimy, to nasza prywatna sprawa – mówią były zakonnik Wiktor i jego partnerka Bożena.

Nasz wczorajszy artykuł na temat mieszania się miejskiego radnego w prywatne sprawy współpracowniczki Ratusza i byłego zakonnika wywołał burzę w Kazimierzu Dolnym i naszym portalu.

Zaczęło się od publikacji w jednym z lokalnych tygodników, który napisał, że "Kazimierz żyje skandalem obyczajowym, którego głównymi postaciami są dwie znane w miasteczku postacie – animatorka kultury i publicystka oraz przełożony miejscowego klasztoru Franciszkanów”. Zdaniem autorki artykułu, "Gwardian W. (...) zrzucił habit i poszedł za głosem serca, zostawiając w poważnych tarapatach podległych mu zakonników”.

Dotarliśmy do wspomnianej pary. Okazało się, że rzeczywiście żyją razem. Mężczyzna nie jest już zakonnikiem i – jak twierdzi – jego odejście zostało formalnie załatwione z władzami klasztoru. Zdaniem jego partnerki, całego zamieszania nie byłoby, gdyby nie miejscowy radny Janusz Kowalski.

Kiedyś oboje współpracowali w kampanii wyborczej do samorządu, ale ich drogi się rozeszły. Kowalski stwierdził, że przez cały "skandal” kobieta powinna zrezygnować z redagowania biuletynu wydawanego przez Urząd Miasta. Ale ta uważa, że to, z kim żyje, jest jej prywatną sprawą i nie ma związku ze współpracą z Ratuszem. Bohaterowie artykułu zamieszczonego w tygodniku pojawili się wczoraj u prawnika. – Sprawa skończy się dla gazety w sądzie. Nie pozwolimy się oczerniać – mówi Bożena Gałuszewska.

Tymczasem burmistrz Kazimierza Dolnego zapowiedział, że nie ulegnie żądaniom radnego Janusza Kowalskiego. Choć przyznał, iż stoi teraz przed wyborem, czy dalej współpracować z Gałuszewską przy wydawaniu miejskiej gazety.

– Nie wynika to bezpośrednio z tej całej sytuacji, ale z faktu, że umowa zawarta była na trzy miesiące i właśnie się kończy – mówi Grzegorz Dunia. – Na pewno podejmując decyzję będę się kierował względami merytorycznymi, a nie tym, co mówi radny. Pani Gałuszewska została zatrudniona do pomocy, kiedy gazeta ruszała. Być może teraz będziemy w stanie poradzić sobie już sami.

Przeczytaj poprzedni artykuł: Radny: Ona kompromituje Kazimierz, bo żyje z byłym zakonnikiem

Internauci o \"skandalu”

• To Kowalski kompromituje siebie, stanowisko radnego i Kazimierz. To jest BYŁY zakonnik, cóż w tym niemoralnego? Niech się Pan zajmie ważniejszymi sprawami, a nie zagląda pan ludziom pod kołdry.
• Ludzie, a co was to obchodzi – to ich życie. Jeśli się kochają, to żyją razem. Jest to uczciwe, ale wymagało odwagi.
• A dajcie tym ludziom spokój, rajco. To osoby prywatne, pan uregulował swoje sprawy z zakonem, a pani jest osobą wolną. Pan były duchowny jest takim samym obywatelem, jak pan radny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Milena
antek
Paparazzi
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Milena
Milena (29 maja 2012 o 20:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba się w domu nudzicie...
Rozwiń
antek
antek (27 stycznia 2012 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie sądziłem,że takie zera jak Kowalski sa w Radzie Kazimierza.Prostacki radny powinien do Iranu do strazników moralbości wyjechać.Musimy mieć swiadomośc,ze w Polsce jeszcze nie wszyscy rozumieja wolnośc.
Rozwiń
Paparazzi
Paparazzi (27 stycznia 2012 o 09:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Młoda para w łóżeczku, babcia donosi jadła i napoje, a dzieci na to patrzą. I nie jest to żart.....
Rozwiń
lwowianka
lwowianka (26 stycznia 2012 o 23:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I jak tam,nadal miłość trwa czy już po ptakach ?
Rozwiń
aga
aga (26 stycznia 2012 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiktor!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!