czwartek, 19 października 2017 r.

Puławy

"Chciał mnie zgwałcić na półmetkowym balu" - Co się zdarzyło w toalecie?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 listopada 2009, 20:51

Kolega ze szkoły chciał mnie zgwałcić na półmetku – oskarża uczennica. Chłopak wszystkiemu zaprzecza. Dziewczyna czuje się w szkole piętnowana, a dyrekcja wspiera podejrzewanego chłopaka.

O sprawie poinformowała nas sama zainteresowana, 17-letnia uczennica Zespołu Szkół Technicznych w Puławach. Przyszła do redakcji, bo czuje się w szkole szykanowana, a na przerwach międzylekcyjnych słyszy gwizdy i śmiechy kolegów. – Ciężko mi się po tej strasznej dla mnie imprezie otrząsnąć, a jeszcze muszę przechodzić przez to piekiełko – opowiada.

Dziewczyna po zajściu spotkała się z wicedyrektor szkoły i szkolną pedagog. – pani pedagog zaproponowała mi rozmowę po lekcjach z psychologiem, który jest w szkole raz w tygodniu. Gdy przyszłam na umówione spotkanie, nikogo nie było – żali się nam. 

– Ale przecież pani pedagog jest codziennie, gdyby uczennica rzeczywiście chciała porozmawiać, mogłaby to zrobić w każdej chwili – dziwi się Henryk Głos, dyrektor ZST.

Impreza półmetkowa odbyła się trzy tygodnie temu w Willi Cienistej w Puławach. Jak relacjonuje dziewczyna, podczas zabawy miało dojść do incydentu w damskiej toalecie.

– Byłam sama, kiedy wszedł ten chłopak. Zaczął wkładać mi ręce w spodnie, zaczęliśmy się szarpać. Wreszcie dał spokój i wyszedł – opowiada. Wróciła do domu. Rano poszła z ojcem na policję.

– Ojciec 17-latki złożył zawiadomienie, że podczas balu półmetkowego w jednym z lokali doszło do próby zgwałcenia jego córki – mówi Marcin Koper z puławskiej policji.

Dyrektor Głos podkreśla, że szkoła nie organizowała imprezy i nie ponosi odpowiedzialności za to, co się tam działo. Wyjaśnienie sprawy zostawia policji i prokuraturze. Ale przyznaje też, że z rodzicami uczennicy nie próbował się kontaktować. Inaczej potraktował ucznia posądzanego o próbę gwałtu. Podpowiedział jego rodzicom, gdzie szukać pomocy psychologicznej.

– Nie było go przez kilka dni w szkole, dlatego do nich zadzwoniłem. Dla chłopaka cała ta sprawa też jest ciężka – tłumaczy dyrektor.

Jak informują policjanci, dziewczyna w chwili zgłaszania sprawy miała w organizmie 0,79 promila alkoholu. Wskazany przez nią 18-letni uczeń został zatrzymany następnego dnia.

Sprawa trafiła do prokuratury. – Złożyliśmy wniosek o areszt dla mężczyzny. Sąd jednak się do niego nie przychylił – mówi Dariusz Lenard, prokurator rejonowy w Puławach.

Chłopak jest na wolności, prokuratorskie śledztwo trwa. – Nie byłem w damskiej toalecie, całej tej sytuacji z próbą gwałtu w ogóle nie było. Nie wiem, dlaczego ta dziewczyna
to robi – mówi nam.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
L12
Kam117
(66) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 lutego 2010 o 17:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
znajomy napisał:
Cała historia zaczeła sie gdy chłopaki sie pokłucili, jak to bywa na imprezach, Pan P. z obawy ze coś mu sie stanie ( dostanie ) prysnał oskarżonemy w twarz gazem. I sie zaczeła szarpaninia w skutek który Pan P. "dostał". Cała sprawa z tym gwałtem, to sciema, to jest tak zwana rekompesata za chlopaka, bo jak wiadomo, np z opisow gadu-gadu, dziewczyna baaardzo kocha swojego chloptasia, ( + zdjecia na naszej-klasie).
I tak sie stało, ze ten chlopak, był w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedniej godzinie, za co teraz może zostać posądzony o gwałt.
Pozatym jak dobrze wiadomo, na takiej imprezie nie wierze ( bo sam uczeszczam na liczne ) żeby damska ubikacja była pusta.


jakby twój kolega dostał gazem to by było już po walce - widać że nigdy z gazem nie miałeś do czynienia
po drugie za same chętki do bójek twój kolega (oskarżony) powinien mieć ryj obity tak żeby na samą myśl "pobić" miał pełne gacie
a co do gwałtu to nie wnikam - ale chłopak wydaje się duszą towarzystwa - zapewne klasowy klaun i w ogóle bym się nie zdziwił jakby próbował wykorzystać słabszą psychicznie i gorzej ustawioną w szkolnej "hierarchii" laskę
ale z tym gazem to pojechałeś ;D
Rozwiń
L12
L12 (5 grudnia 2009 o 14:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto nie zna sprawy,nie powinien się wypowiadać a każdy kto zna to wie że winna jest ta dziewczyna a szkoły do tego nie mieszajcie ona tu nie zawiniła sam chodziłem do chemika i jeśli chodzi o pedagoga nauczycieli czy dyrekcję to zawsze można liczyć na ich pomoc.Szkoła widocznie zna prawdę i dlatego pomaga chłopakowi
Rozwiń
Kam117
Kam117 (5 grudnia 2009 o 13:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
anna napisał:
Winna jest wychowawczyni albo wychowawca plus dyrekcja.Kto pozwolił na alkohol i kto robi imprezy klasowe w cienistej?
Szpan,na pokaz ? Ja też byłam młoda i też był alkohol na studniówce ale.....kontrola rodziców i nauczycieli była co 15 minut.Symbolicznie 2-3 kieliszki i koniec.
Jaki wstyd dla rodziców,że podczas przesłuchania rano miała 0,79 promila!!!!
To nie próba gwałtyu tylko pijana małolata,dająca tyłka a że nie wysżło i zobaczyli koledzy to teraz oskarża.
Wstyd,dziw.... i tyle.
Jakby była porządna nie byłaby pijana.

Sprzedajna,pijana pannica.
Rozwiń
studencik
studencik (1 grudnia 2009 o 10:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ej a to jest ta sama laska co była kręcona jak się pieprzy z kolesiem?? Bo chemik ostatnio ma niezłe akcje:) Nawet studenci puławscy co studiują w Wawie mają już ten filmik. Trzeba przyznać całkiem dobry:)
Rozwiń
Guest from Pulawy
Guest from Pulawy (30 listopada 2009 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Jeżeli rzeczywiscie dziewczyna wszystko zmyśliła to powinna zostać surowo ukarana za pomówienia. Bardzo łatwo jest zniszczyć komuś życie i to bez zadnych konsekwencji.


Zostanie. Zaraz po umorzeniu sprawy dziewczyna zostanie wyrzucona ze szkoły, a także zostanie przeciwko niej skierowana sprawa o pomówienie przy użyciu środków masowego przekazu, zniesławienie i straty moralne. No i oczywiście z urzędu sprawa o składanie fałszywych zeznań i nakłanianie do składania fałszywych zeznań. Odszkodowanie dla chłopaka będzie liczone w setkach tysięcy złotych. Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy z tego co zrobiła.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (66)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!