piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Puławy

Chciał zbudować dom. Lasu na działce nie ma, ale zapłacić trzeba

Dodano: 9 maja 2017, 09:09

Mieszkaniec gminy Kazimierz Dolny chce zbudować dom na swojej działce, ale nie może, bo według urzędników, znajduje się na niej las. Teraz, żeby otrzymać pozwolenie, musi ponieść dodatkowe opłaty i czekać na zmianę klasyfikacji gruntu.

O swoim problemie z uzyskaniem pozwolenia na budowę domu napisał do nas jeden z mieszkańców Puław. Jak twierdzi, posiada działkę budowlaną w gminie Kazimierz Dolny, gdzie wkrótce miał zamiar rozpocząć budowę domu. Na działce znajdują się pozostałości budynków gospodarczych, ale miejsca na nowy dom jest wystarczająco dużo. Niestety okazało się, że pozwolenia otrzymać nie może.

– Powiedziano mi, że nie mogę się tam budować, bo na tej działce znajduje się las. Gdy zaprzeczyłem, odesłano mnie do Wydziału Geodezji. Po tym jak znów wytłumaczyłem, że na tej działce nigdy nie było lasu, odesłano mnie do Leśnictwa (Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa – przyp. red). Po sprawdzeniu na mapach uzyskałem potwierdzenie, że lasu nie ma i w Geodezji jest błąd. Wróciłem więc do tego wydziału, a tam usłyszałem, że to ja nie dopilnowałem tej sprawy, a błąd mogę sprostować, ale na swój koszt – opowiada nasz czytelnik.

Mieszkaniec Puław nie rozumiejąc dlaczego ma ponosić koszty zmiany klasyfikacji gruntu (ok. 300-500 zł) i czekać kilka miesięcy na aktualizację dokumentów, udał się do wicestarosty, Michała Godlińskiego. – Przez godzinę słuchał moich wyjaśnień i w końcu powiedział, że ten błąd zostanie naprawiony, ale gdy po kilku miesiącach wróciłem do Starostwa Powiatowego, od urzędników usłyszałem, że to jednak ja będę musiał za to zapłacić – przyznaje rozczarowany mieszkaniec.

O powody tego rodzaju decyzji zapytaliśmy kierownika Wydziału Geodezji Mariusza Kasprzaka. Wyjaśnia, że starosta nie może płacić za zmianę klasyfikację gruntów, jeśli nie występują ku temu konkretne przesłanki wyszczególnione w rządowym rozporządzeniu. – Można to zrobić tylko w sześciu przypadkach, m.in. po klęsce żywiołowej, czy w ramach modernizacji lub scalania gruntów – mówi kierownik, który odsyła do rozporządzenia nr 1246 z 2012 roku.

Na pytanie, jak to możliwe, że w dokumentach znajduje się coś innego, niż w rzeczywistości, szef powiatowej geodezji odpowiada, że tego rodzaju historie zdarzają się. – Musimy opierać się na dokumentach, które często pochodzą z lat 60-tych ubiegłego wieku. Trudno dzisiaj udowodnić, że w tamtym czasie na danej działce nie było lasu. Przypominam, że obowiązek zgłaszania zmian w przeznaczeniu budynków, czy gruntów spoczywa na ich właścicielach – tłumaczy kierownik Kasprzak.

Według urzędników, zdarza się, że w przeszłości, w okresie PRL właściciele działek wycinali lasy bez informowania o tym fakcie władz, przez co dzisiaj nie wszystko to, co znajduje się w ewidencji zgadza się ze stanem faktycznym. Niestety, żeby las, którego nie ma, zniknął z dokumentów, nie wystarczy spojrzenie na aktualne zdjęcie lotnicze, czy przyjazd na miejsce. Do tego celu potrzebny jest specjalista, który wykona badanie gruntu, oceni klasę ziemi, obejrzy przekrój, wykona opis i zainkasuje za swoją pracę kilkaset złotych.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 maja 2017 o 15:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Problem w tym, że takie sprawy mogłyby zostać załatwione szybko a urzędy przeciągając wszystko w czasie narazając często interesantów na straty :/ starostwo w Puławach jest świetnym przykładem
Rozwiń
Gość
Gość (9 maja 2017 o 20:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja na miejscu tego pana budowalabym bez względu na zgody... przecież ma domki na drzewie pozwolenia nie są wymagane ;)
Rozwiń
Gość
Gość (9 maja 2017 o 13:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dok. Polu ornym sasiada. W wyd .geodezji powiedzieli ze ktoś sie musiał pomylic.
Rozwiń
Gość
Gość (9 maja 2017 o 13:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ponad 50 lat temu dziadkowie postawili budynki gospodarcze potem przekazali gospodarstwo rodzicom-notarialnie wszystko ok. Jakieś 30 lat temu rodzice legalnie z pozwoleniem postawili dom. Teraz chcą mi to przepisać i problem budynki są umieszczone na działce tzn.na polu ornym sąsiada. Śmiech tylko nie nam bo spore koszty sprostowania. -Ktoś się pomylił, takich przypadków jest dużo.W tamtych czasach to częsty bład usłyszeliśmy w wyd.geodezji.
Rozwiń
Gość
Gość (9 maja 2017 o 11:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale cebularz! Ma kase na budowe domu a szkoduje tych pare stówek zeby zapłacić za formalności. Żenua!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!