czwartek, 19 października 2017 r.

Puławy

Chemiczna wojna na kompetencje

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lutego 2007, 17:42

Setki tirów z niebezpiecznymi ładunkami przejeżdżają przez centrum Puław. Wszystko z powodu remontu ul. Długiej, który potrwa rok.

I przez rok będzie tak niebezpiecznie. Będzie, bo zarządcy dróg nawzajem zrzucają na siebie odpowiedzialność za brak wytyczenia objazdu.

W czerwcu ubiegłego roku komisja złożona z drogowców i inżynierów podpisała protokół odbioru oznakowania tymczasowego obowiązującego na okres zamknięcia ul. Długiej w Puławach, która będzie fragmentem przyszłej obwodnicy miasta. Z powodu robót budowlanych droga jest nadal zamknięta i tak będzie aż do lata przyszłego roku.
W protokole znalazła się uwaga, że zatwierdzony projekt czasowej organizacji ruchu nie uwzględnia obsługi pojazdów z materiałami niebezpiecznymi, które nie mogą się poruszać po centrum Puław. Są to np. samochody z materiałami łatwopalnymi, wybuchowymi czy toksycznymi. Dotychczas takie pojazdy przejeżdżały właśnie obrzeżem miasta, czyli ul. Długą. Dzięki temu centrum miasta z największym skupiskiem ludności było bezpieczne.
Podpisani pod protokołem inżynierowie zwracają uwagę, że sprawa powinna jednak zostać rozwiązana w "trybie pilnym”. Tenże tryb pilny okazał się niezbyt pilny, bo sprawa trwa ósmy miesiąc.
Pod protokołem podpisał się m.in. przedstawiciel Zarządu Dróg Miejskich.
- Ulica została przekazana Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. To oni przerwali objazd dla samochodów z ładunkami niebezpiecznymi i dlatego powinni wyznaczyć nowy - mówi Wiesław Stolarski, dyrektor ZDM w Puławach.
- Jeśli władze miasta uważają za stosowne wyznaczenie takiej trasy, to mogą to zrobić. Ale, zgodnie z prawem, my nie mamy takiego obowiązku - uważa Janusz Wójtowicz, dyrektor lubelskiego oddziału GDDKiA.
Nie wiadomo dokładnie ile pojazdów z materiałami niebezpiecznymi przejeżdża przez Puławy. Straż pożarna jest ostrzegana tylko wtedy, kiedy są to pojazdy z ładunkami, które są szczególnie niebezpieczne. - Rocznie mamy kilkadziesiąt takich zgłoszeń - mówi starszy kapitan Krzysztof Morawski z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Puławach.
Mieszkańcy centrum miasta już stracili nadzieję, że coś się tu zmieni, zanim powstanie drugi most na Wiśle i obwodnica, która odciąży Puławy.
- Mieszkam przy bardzo ruchliwej ul. Piłsudskiego. Już sam hałas i spaliny dają się nam we znaki każdego dnia. Ale w tej chwili nawet nie widzę możliwości wytyczenia jakiegoś sensownego objazdu - komentuje Krzysztof Walencik.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!