środa, 18 października 2017 r.

Puławy

Ciągnął prom na dno

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 lipca 2006, 23:20

Gmina w Janowcu chce pół miliona złotych odszkodowania od byłego szefa spółki "Prom”. Lada dzień sprawa trafi do sądu.

Mirosław D. był prezesem spółki "Prom” od 1996 roku, czyli od samego początku. Wówczas przedsiębiorstwo należało niemal w połowie do gminy Janowiec. Pozostałe udziały były w rękach prywatnej firmy. Według obecnego szefa "Promu”, Macieja Goławskiego, Mirosław D. został prezesem spółki tylko dlatego że ówczesny wójt Janowca był jego ojcem. Także m.in. dzięki temu przez wiele lat udawało mu się ukrywać to, co działo się w firmie.
W 2003 roku nowy wójt Janowca zorientował się, że coś jest nie tak. Tadeusz Kocoń złożył wtedy doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W sądzie okazało się, że Mirosław D. przelewał na swoje prywatne konto ogromne sumy należące do spółki. Chodzi o 142 tys. zł. Poza tym kłamał w sprawozdaniach finansowych i ukrywał księgi rachunkowe.
Wyrok w tej sprawie zapadł pod koniec czerwca i jest już prawomocny. Były prezes dostał dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery lata i ponad 142 tys. zł kary.
- Ten wyrok daje nam możliwość dochodzenia swych praw w sądzie cywilnym. Zażądamy od Mirosława D. około pół miliona złotych odszkodowania - zapowiada prezes Maciej Goławski.
Uzyskanie tej kwoty nie będzie łatwe, ponieważ w momencie odejścia ze spółki, Mirosław D. przepisał cały swój majątek na żonę. Obecne władze firmy zażądają unieważnienia tego zapisu.
- Za kadencji Mirosława D. spółka każdego roku przynosiła straty. W latach 1996-2002 było to w sumie 600 tys. zł. Tymczasem teraz firma jest rentowna, przynosi ok. 50 tys. rocznego zysku. Dlatego nie popuścimy byłemu prezesowi - zapowiada Goławski.
Dziś spółka "Prom” w całości należy do gminy Janowiec.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!