wtorek, 17 października 2017 r.

Puławy

Co dalej ze szkołą w Dąbrówce? Rodzice nie chcą przenosin do szkoły w Kazimierzu

Dodano: 24 stycznia 2017, 20:20

Szkoła w Dąbrówce
Szkoła w Dąbrówce (fot. Google Street View)

Rodzice uczniów podstawówki w Dąbrówce nie chcą, żeby ich dzieci zostały przeniesione do szkoły w Kazimierzu. Pojechali w tej sprawie do kuratorium oświaty w Lublinie.

– Pod petycją, którą przedstawiliśmy w kuratorium, podpisało się już ponad 360 osób. Mamy nadzieję, że nasze działania przyniosą efekty i uczniowie nie zostaną przeniesieni – mówi Monika Tuźnik, której córka uczy się w drugiej klasie w szkole w Dąbrówce, a syn w piątej.

Co na to kuratorium? – Znam na razie relację o planowanych zmianach ze strony rodziców. Przed wydaniem opinii w sprawie nowej sieci kuratorium będzie monitorowało warunki poszczególnych szkół – komentuje Eugeniusz Pelak, wicekurator oświaty w Lublinie. – Czekamy, jaką decyzję podejmą radni w tej sprawie.

Kazimierscy radni zajęli się tą sprawą w piątek. – Podczas obrad komisji nie zapadły wiążące decyzje, bo było to pierwsze spotkanie w tej sprawie. Burmistrz przedstawił swoją wizję przeniesienia starszych klas do Kazimierza Dolnego – relacjonuje Tuźnik, która razem z innymi rodzicami była na obradach. – Część radnych dała nam jednak odczuć, że popiera nasze starania, żeby uczniowie zostali w Dąbrówce, w której funkcjonowałaby wówczas szkoła ośmioklasowa.

Radni poprosili też burmistrza o przygotowanie symulacji dotyczącej kosztów obu rozwiązań, która miałaby potwierdzić jego argumenty dotyczące oszczędności. Termin kolejnych obrad został wyznaczony na 1 lutego.

O tej sprawie pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Jak relacjonowali rodzice, burmistrz chce, żeby od września uczniowie klas czwartych, piątych i szóstych zostali przeniesieni do nowej szkoły w Kazimierzu. Rodzice nie chcą się na to zgodzić. Uważają, że chodzi o wypełnienie budynku nowej szkoły, a nie o oszczędności, a na które wskazywał burmistrz.

– Nasze dzieci sprowadzane są do roli przedmiotu, który można dowolnie przesuwać. Szkoła w formie filii nie będzie miała racji bytu – mówiła Monika Tuźnik.

Pomysł nie spodobał się także dyrektor szkoły Marzenie Sypule. – Szkoła w Kazimierzu nie jest jeszcze gotowa. Jest już półroczne opóźnienie, a teraz budową szkoły zajął się prokurator. Jak w takiej sytuacji można mówić w ogóle o przenoszeniu dzieci? – pytała dyrektor.

– Wszyscy mają prawo do własnego zdania, tak ja mam prawo przedstawiać swoje rekomendacje radnym – skomentował Andrzej Pisula, burmistrz Kazimierza Dolnego.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!