wtorek, 23 maja 2017 r.

Puławy

Cudem uszli z życiem. Stracili dom w pożarze

Dodano: 21 kwietnia 2017, 11:41

Pani Monika oraz jej 17-letni syn Dominik cudem uszli z życiem po tym jak w nocy ze środy na czwartek w ogniu stanął ich dom. Uratowali się wyskakując przez okno. Chwilę później w ganku wybuchła butla z gazem. Rodzina straciła prawie wszystko.

Palić zaczęło się około godz. 2.30 w nocy, kiedy wszyscy domownicy spali. Panią Monikę obudził dym. – To był taki mdły zapach, który dobiegał z ganku. Gdy otworzyłam drzwi, tam był już ogień. Nie było czasu, żeby to gasić. W ganku mamy butlę gazową, która w każdej chwili mogła wybuchnąć. Razem z synem wyskoczyliśmy przez okno. Niedługo po tym ta butla strzeliła – opowiada załamana kobieta, która w ciągu godziny straciła niemal wszystko, co miała.

Pożar obudził także sąsiadów rodziny Sałeckich. Jako pierwszy straż pożarną zawiadomił pracownik położonej kilkadziesiąt metrów dalej stacji benzynowej. Gaszenie trwało ponad godzinę. Wstępnie straty oszacowano na 70 tys. złotych.

Zdaniem straży, przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Dom niestety nie był ubezpieczony. Pani Monika z synem najbliższe miesiące spędzą u rodziny w Puławach. Kiedy będą mogli wrócić do Wronowa, na razie nie wiadomo.

– Sami nie wiemy co robić. Ten dom chyba nie nadaje się już do odbudowania. Jedyne co przychodzi nam do głowy do adaptacja pomieszczenia gospodarczego, takiej nieużywanej obory, która stoi na podwórku – mówi Katarzyna Bakiera, siostra poszkodowanej, która przyznaje, że o pomoc zwrócili się do władz gminy, ale ta nie posiada obecnie lokalu, który nadawałby się do zamieszkania. Wójt pogorzelcom zaproponował jednorazową pomoc w wysokości 6 tys. złotych.

Gotowi do pomocy są także okoliczni sołtysi oraz radny gminy Końskowola Janusz Próchniak. – Jeśli tylko pani Monika wyrazi zgodę, jesteśmy w stanie zorganizować zbiórkę i uruchomić specjalny numer konta, by umożliwić wpłaty dla poszkodowanych – zapewnia.

Zgodę na publikację swojego numeru kontaktowego wyraziła siostra pani Moniki. Każdy, kto może pomóc, np. przy rozbiórce domu, pracach budowlanych, remontowych lub może przekazać rzeczy codziennego użytku, może dzwonić w tej sprawie pod nr tel. 697-101-043.

Czytaj więcej o: pożar straż pożarna wronów
gość
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

gość
gość (24 kwietnia 2017 o 12:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Większość komentarzy jest tutaj zbędna. Na wylewanie żalu i debaty prosze sobie założyć osobne forum bo to nie jest miejsce na wyznania osobiste. Czy wiadomo kiedy i gdzie zostanie opublikowany numer konta na zbiórkę pieniędzy ?
Rozwiń
Gość
Gość (22 kwietnia 2017 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dom nie był ubezpieczony bo to jest naprawdę bieda rodzina, matka sama wychowujących syna pracuje tylko sezonowo więc sytuacja jest bardzo trudna .
Rozwiń
Gość
Gość (22 kwietnia 2017 o 11:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Drek naucz się czytać a potem komentuj. Przeczytaj to jeszcze raz i się zastanów.
Rozwiń
patafian ci na drugie
patafian ci na drugie (22 kwietnia 2017 o 11:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozwiń
Patafianów nie zrozumie
Patafianów nie zrozumie (22 kwietnia 2017 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24