piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Puławy

Czarna dziura po "Ogólnym”


Byli pracownicy PPBO nie otrzymują rent i emerytur lub dostają je niższe niż powinni. Dlaczego? Bo nie ma urzędnika, który mógłby wydać im zaświadczenia o dochodach wymagane przez ZUS

- Jak można ludzi traktować w ten sposób? Z magistratu odsyłają mnie do sądu. Sąd do prywatnych osób. I tak w kółko od czterech lat - mówi z rozgoryczeniem Henryk Krupniewski, były pracownik "Ogólnego”, jak w Puławach mówią o PPBO. - Otrzymuję niewiele ponad 700 zł renty, a powinienem dostawać ponad 1000 zł.
Henryk Krupniewski w PPBO przepracował 14 lat. Nie jest jednak w stanie udokumentować tego przed ZUS. Przedsiębiorstwo, w którym pracował, nie istnieje od 13 lat. A spółka, w którą zostało przekształcone, praktycznie od kilku lat również nie funkcjonuje. Dokumenty po państwowym przedsiębiorstwie leżą zamknięte w archiwum w budynku firmy i nie ma nikogo, kto mógłby lub chciałby do nich zajrzeć.
Dlatego kilkanaście osób, byłych pracowników przedsiębiorstwa, nie może otrzymać zaświadczeń o pobieranym przez lata wynagrodzeniu. Jedni już wystąpili do Sądu Pracy o ustalenie okresu zatrudnienia w tej firmie. Inni cierpliwie czekają, aż archiwum firmy znów zacznie funkcjonować.
- Kto wreszcie coś zrobi z tym bałaganem? Co na to sąd? - pyta Zbigniew Rzezak, jeden z tych, którym ZUS nie może naliczyć kapitału początkowego.
Byli pracownicy PPBO już dawno prosili o pomoc władze miasta. I nic - sprawa od lat stoi w miejscu.
Obowiązek prowadzenia archiwum akt pracowniczych po zlikwidowanym przedsiębiorstwie od początku lat 90. spoczął na spółce PPBO SA. Wszystko funkcjonowało sprawnie do 1996 roku. Wtedy Sąd Gospodarczy wyznaczył kuratora, któremu powierzył misję procesu naprawczego i ewentualnie przygotowanie upadłości spółki.
- Kurator nie wypełnił powierzonego mu zadania - mówi sędzia Andrzej Łopuszyński, przewodniczącego Wydziału Krajowego Rejestru Sądowego Sądu Gospodarczego w Lublinie.
Kiedy pracownicy będą mieli dostęp do dokumentów swojego byłego pracodawcy?
- Nie wiem. Muszę zapoznać się dokładnie z aktami przedsiębiorstwa - mówi sędzia Andrzej Łopuszyński.
Do sprawy wrócimy za tydzień.

Dzieje PPBO

Powstałe pod koniec lat 60. Puławskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Ogólnego zatrudniało w szczytowym okresie swojej działalności ponad tysiąc pracowników. W okresie zmian ustrojowych państwowa firma nie odnalazła się w nowej rzeczywistości. W 1992 r. sąd ogłosił likwidację firmy. Została ona przekształcona w spółkę akcyjną - PPBO SA. Nowa firma stała się prawnym następcą swojej poprzedniczki, także w zakresie prowadzenia archiwum po zlikwidowanym przedsiębiorstwie. Spółce również nie wiodło się zbyt dobrze. W 1996 r. Sąd Gospodarczy wyznaczył kuratora, któremu powierzył misję procesu naprawczego. Dziś firma praktycznie nie funkcjonuje. Nie ma ani zarządu, ani kuratora.
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 sierpnia 2016 o 10:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dokumenty znajdują się w Delegaturze w Chełmie (Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego) pl. Niepodległości 1, 22-100 Chełm
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!