sobota, 25 listopada 2017 r.

Puławy

Darmowy autobus na puławskie targowiska

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 marca 2009, 11:23

Już od najbliższego piątku na ulice Puław wyruszy pierwszy w mieście bezpłatny autobus MZK. Będzie woził pasażerów między trzema miejskimi targowiskami.

Darmowy kurs "emki” ma rozruszać handel na targowisku przy Składowej. W tej chwili handlowcy nie chcą tam pracować, bo skarżą się na małą liczbę klientów.

- W środy jest tam duży ruch, ale w soboty rzeczywiście jest kiepsko. Byłem tam kiedyś na zakupach i w sobotę wybór produktów był niewielki - przyznaje Grzegorz Nakonieczny, wiceprezydent Puław. - Ale będzie lepiej - zapowiada.

Bezpłatny autobus będzie jeździć na Składową w piątki i soboty. Linia połączy wszystkie trzy targowiska: przy ul. Piaskowej, Norwida i Składowej. Trasa została wyznaczona następującymi ulicami: Dęblińską-Piłsudskiego-Partyzantów-Norwida-Sieroszewskiego-Słowackiego-Składową.

Pierwszy autobus odjedzie o godz. 8 z ul. Dęblińskiej i będzie kursował stamtąd co godzina do południa. Z ulicy Składowej będą z kolei odjeżdżać z powrotem w kierunku centrum miasta odpowiednio co godzina od 8.30 do 12.30.

Za kursowanie linii zapłaci spółka miejska Targowiska Puławskie. Nikt nie będzie sprawdzał, czy pasażer rzeczywiście jedzie na zakupy na któryś z targów. Czyli linia będzie bezpłatna na tej trasie dla każdego pasażera. Zostanie uruchomiona na próbę do końca maja.

Ale to nie jedyny pomysł władz miasta na pomoc handlowcom. W mieście może powstać nowe małe targowisko. Bo rolnicy, którzy do tej pory handlowali wzdłuż ul. Centralnej w okolicach dawnego "Manhattanu” musieli zwinąć swoje stoiska.

Wszystko dlatego, że ostatnio zmieniły się stawki opłaty targowej. Na codzienny wydatek w wysokości 80 zł za mkw. zajmowanej powierzchni nie było ich stać.

Handlowcy chcieliby zajmować plac w środku nowej hali targowej, tak jak obiecywały im władze miasta rok temu. Prezes spółki Targowiska Puławskie zapowiada, że będzie szukał dla nich miejsca.

- Ale trzeba pamiętać, że handel nie może się odbywać z ziemi, czy z koszyczka. Będą potrzebne np. stoły. Do tej pory się tym nie zajmowaliśmy, bo nie było takich wniosków - tłumaczy Wojciech Liszka.

Dlatego samorząd zastanawia się nad organizacją targu przy ul. Gdańskiej. Chodzi o zaniedbany plac, który w tej chwili jest właściwie dzikim parkingiem. A część działek w tym miejscu należy do miasta.

- Problemem może być bliska obecność bloków. Mieszkańcy niekoniecznie będą chcieli się zgodzić na utworzenie takiego miejsca pod ich oknami - ma wątpliwości wiceprezydent Nakonieczny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
olo
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

olo
olo (24 marca 2009 o 07:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiecie co jak czytam: ...zmieniły się stawki opłaty targowej. Na codzienny wydatek w wysokości 80 zł za mkw. zajmowanej powierzchni nie było ich stać. to się zastanawiam, który deb*** to wymyślił. Przecież ci ludzie (na zdrowy rozum) często sprzedają owoce, czy warzywa z utargiem 50, 100zł i to nie licząc kosztów jakie ponoszą w związku z uprawą tychże oraz dojazdem na targ ze swoich wsi. I teraz niech oddadzą jeszcze 80zł/m2, to zostanie im - NIC.

80zł/m2 to stawka dobra, ale dla luksusowych sklepików w galeriach, a nie na chodnik.... ludzie, opamiętania.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!