piątek, 22 września 2017 r.

Puławy

Dlaczego na ulicę Romów nie chcą dowozić pizzy? "Nasz kierowca został tam pobity"

Dodano: 31 stycznia 2017, 16:31

Odmowa dostaw pizzy pod określony adres, to nowość dla instytucji strzegących praw konsumentów
Odmowa dostaw pizzy pod określony adres, to nowość dla instytucji strzegących praw konsumentów (fot. Maciej Kaczanowski)

– Pizzy do tej części miasta nie dowozimy – słyszymy w jednej z pizzerii po telefonicznej próbie złożenia zamówienia z dowozem na ul. Romów w Puławach. Część właścicieli lokali tłumaczy, że boi się o bezpieczeństwo swoich kierowców. W przeszłości byli tam atakowani.

O tym, że mieszkańcy ul. Romów i jej okolic, gdzie mieszkają głównie polscy i romscy lokatorzy mieszkań komunalnych, mają problem z zamawianiem pizzy, dowiedzieliśmy się od jednej z mieszkanek tej części miasta.

– Pani z pizzerii powiedziała mi, że nie przyjmują od nas zamówień, ponieważ mieli przykry incydent. Byłam głodna, proponowałam, że odbiorę tę pizzę osobiście przy innej ulicy, ale mi odmówiono – mówi pani Elżbieta. Nie udało się jej zamówić pizzy ani w Czarnym Piotrusiu, ani w pizzerii Desperado.

Dzwoniąc do Desperado z pytaniem o możliwość zamówienia pizzy na ul. Romów dowiedzieliśmy się, że w tej części miasta firma nie świadczy takich usług. – Nasz kierowca pół roku temu został tam pobity – wyjaśnia właściciel lokalu.

Podobnie jest w Czarnym Piotrusiu, którego pracownicy również boją się zapuszczać na ul. Romów. – Przyznaję, że ulice Romów i Wólka Profecka traktujemy trochę inaczej. Nasi kierowcy, a często są to kobiety, nie wchodzą tam do budynków. Szanuję swoich pracowników, a przede wszystkim ich zdrowie. Dlatego jeśli ktoś stamtąd zamówi u nas pizzę, musi po nią wyjść do samochodu – mówi Piotr Woźny, właściciel pizzerii i dodaje: Urywano nam lusterka w samochodach, wyłamywano wycieraczki, nie mówiąc już o „żartach” polegających na tym, że ktoś zamawia pizzę, po czym okazuje się, że nie ma nikogo do jej odbioru.

Pani Elżbieta mówi nam, że poczuła się dyskryminowana z powodu „niewłaściwego” miejsca zamieszkania.

– Akurat w tym przypadku nie chodziło o ulicę, tylko o to, że ta pani była niegrzeczna dla naszego pracownika. To tak na marginesie. Ja wiem, że zaraz mogą przypiąć nam łatkę ksenofobów, rasistów, ale dla mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo pracowników i ochrona mienia firmy – wyjaśnia restaurator.

– Szczerze mówiąc, jestem zaskoczona, że takie zasady obowiązują w niektórych lokalach w naszym mieście – dziwi się Wioletta Próchniak, powiatowy rzecznik konsumentów. – Nigdy dotąd nie prowadziliśmy podobnej sprawy. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy prawa konsumenta zostały naruszone. Wydaje się, że jeśli w regulaminie firmy nie ma zapisu o tym, że dana lokalizacja nie jest obsługiwana, to taka obsługa powinna mieć miejsce – dodaje.

Napaści i akty wandalizmu, o których mówią właściciele lokali, najczęściej nie są zgłaszane na policję. – Miałem już sześć włamań, a policja do dzisiaj nie schwytała sprawców. Nie wierzę w skuteczność mundurowych – nie ukrywa Piotr Woźny.

Jednak nie wszyscy restauratorzy odmawiają dostawy mieszkańcom bloków przy ul. Romów. – Przez pewien czas, po pobiciu pracownika z naszej branży, prosiliśmy klientów z tej ulicy, żeby odbierali pizzę u kierowcy, przy samochodzie. Od dłuższego czasu jest tam już spokojnie i zamówienia realizujemy normalnie – mówi Justyna Garbacz, kierownik pizzerri Da Grasso.
To samo słyszymy w pizzerii „Atmosfera”. – Kierowcy jeżdżą na ul. Romów, wchodzą do bloków. Nigdy nic złego, odpukać, im się nie stało – mówi zaskoczony problemami swoich konkurentów właściciel lokalu, Adrian Pasieczny.

>>>

Jak jest w innych miastach woj. lubelskiego? Czy są osiedla lub ulice, gdzie mogą być problemy z zamówieniem jedzenia? Czekamy na Wasze komentarze.

jolo
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(49) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jolo
jolo (2 lutego 2017 o 17:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Witam najlepiej można kierowcom dać broni pałki i gaz bo jak są napaście to trzeba sie jakoś bronić zabezpieczyć ich przez napaścią i wtedy jak by jeden z drugim dostał w łeb to by rozumieli co robią A  po co, jak  można prościej? Po prostu nie wozić do patologii i nierobów...
Rozwiń
Gość
Gość (2 lutego 2017 o 13:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam najlepiej można kierowcom dać broni pałki i gaz bo jak są napaście to trzeba sie jakoś bronić zabezpieczyć ich przez napaścią i wtedy jak by jeden z drugim dostał w łeb to by rozumieli co robią I by nie było napaści
Rozwiń
Gość
Gość (2 lutego 2017 o 08:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolejne pole do popisu przez pana prezydenta dla cyganów: program pizza+ z gruzem. Trzeba z samorzadowych pieniędzy dofinsowywać cyganom posiłek, bo przecież szanowne państwo, co gardzi Polakami i uczciwą pracą nie może żreć byle czego...A ty szary kowalski żryj ziemniaki z postem, a jak jestes trochę bardziej zamożny, to ze skwarkamy...
Rozwiń
Gość
Gość (2 lutego 2017 o 07:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Uważam że każdy ma prawo czuć się bezpiecznie. Sadze że kobieta mogła odebrać pizze w innym zaproponowanym bezpieczniejszy miejscu. Rozumiem obawy, strach. Nie rozumiem dlaczego, pizzeria nie poszła na " ugodę" i zgodziła się na dowóz na inną ulice gdzie czekała owa głodna Pani.
Rozwiń
Gość
Gość (1 lutego 2017 o 23:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To mieszkaj na swoim a nie na komunałce za nasza kase
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (49)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!