niedziela, 24 września 2017 r.

Puławy

Dlaczego policja nie mogła przesłuchać kierowcy TIR-a, który zderzył się pociągiem

Dodano: 13 marca 2009, 18:45

Ponad 7 godzin policja próbowała sprowadzić tłumacza przysięgłego, bez którego obecności nie mogła przesłuchać sprawcy wypadku na przejeździe kolejowym w Łopatkach. Nie udało się.

Prokuratura zdecydowała, że kierowcę przesłucha jutro.

Przypomnijmy: TIR kierowany przez 29-letniego Bułgara wjechał tuż przed pociąg pospieszny relacji Lublin-Bydgoszcz. Lokomotywa uderzyła w naczepę, nikomu nic się nie stało.

Rozbita została naczepa ciężarówki, lokomotywa wykoleiła się z torów, kilka pociągów miało opóźnienia, a jeden z dwóch torów kolejowych był zablokowany przez pięć godzin.

Wiadomo, że kierowca zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe z urządzeń zamontowanych przez niestrzeżonym przejazdem.

Okazało się też, że Bułgar nie miał prawa wjeżdżać na tę drogę tak dużym pojazdem. Po tej trasie nie wolno poruszać się pojazdom powyżej 12 ton. Także za to odpowie kierowca TIR-a.
(drs)


Czytaj więcej o:
Podatnik
nick
Astro
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Podatnik
Podatnik (28 marca 2009 o 22:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech więc płaci za szlabany zagraniczna chłodnia, a nie PKP z pieniędzy polskiego podatnika. Wystarczy nowej formy kolonializmu, gdzie bogate zachodnioeuropejskie państwa są dotowane przez biedniejsze środkowoeuropejskie.
Rozwiń
nick
nick (14 marca 2009 o 09:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przejazd jest na łuku i z kabiny cięzarówki która nie ma okien ze wszystkich stron nie widać czy nadjeżdża pociąg. Takich przejazdów bez widocznosci jest mnóstwo, większość bez sygnalizacji, a odpowiedzialni za to mają to gdzieś, i przed i po wypadku. Zawsze mozna powiedzieć, ze kierowca nie zachował ostroznosci zamiast postawić szlabany.
Rozwiń
Astro
Astro (14 marca 2009 o 08:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie jest to pierwszy wypadek na tym przejeździe ale jakoś nikogo to nie obchodzi... niech kierowcy cierpią!!!
Rozwiń
michał 23
michał 23 (14 marca 2009 o 05:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To ani wina kolejarzy,ani wina kierowców,tylko wina polityków.
Rozwiń
janek11
janek11 (13 marca 2009 o 23:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli jechałeś kiedys do chłodni w Łopatkah to napewno wiesz ze to najkrótsza droga... Więc nie mozna mówić o winie kierowcy... Raczej to wina niestrzeżonego przejazdu kolejowego...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!