piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Puławy

Dlaczego zniknęła droga? Obarczają winą kopalnię piasku

Dodano: 25 czerwca 2017, 16:03

Osuwisko w gminie Kurów ma około 70 metrów średnicy i 5-6 metrów głębokości. Badają je pracownicy lubelskiej firmy<br />
Osuwisko w gminie Kurów ma około 70 metrów średnicy i 5-6 metrów głębokości. Badają je pracownicy lubelskiej firmy

Zdaniem Okręgowego Urzędu Górniczego w Lublinie, kopalnia piasku eksploatująca złoże „Zastawie” w gminie Kurów, przy którym w maju tego roku usunęła się ziemia, przekroczyła tzw. linię koncesyjną. Właściciel firmy zaprzecza.

W maju, w pobliżu kopalni piasku w gminie Kurów zapadła się ziemia, pochłaniając fragment drogi powiatowej i pola uprawnego. Była to największa katastrofa geologiczna tego typu w całym regionie. Jej przyczyny bada firma wynajęta przez Okręgowy Urząd Górniczy w Lublinie. Ten ostatni sprawdza natomiast to, czy złoże było eksploatowane w sposób prawidłowy. I jak się okazuje, urzędnicy mają co do tego wątpliwości.

– Ustaliliśmy, że przedsiębiorca podczas eksploatacji złoża na koncesji „Zastawie 4”, wykroczył poza granicę koncesyjną. W związku z tym, wstrzymaliśmy wydobycie. Poinformowaliśmy także właściwy organ, czyli w tym przypadku, starostę puławskiego – mówi Marek Mierzejewski, zastępca dyrektora lubelskiego urzędu górniczego.

Właściciel kopalni, Wojciech Chaba, zaprzecza, jakoby jego firma miała popełnić błąd. – Nie ma żadnych przesłanek, które świadczyłyby o tym, że przekroczyliśmy tę granicę. Wydobycie było prowadzone, tak jak się należy – zapewnia przedsiębiorca.

Tymczasem, w związku z informacją o podejrzeniu złamania prawa górniczego, starosta puławski cofnął firmie z Łąkoci koncesję na wydobycie piasku ze złoża „Zastawie”. Droga do jej odzyskania może być długa, a właściciel kopalni już liczy straty. – To są dziesiątki tysięcy złotych – mówi Chaba.

Firma, podobnie jak urząd górniczy i władze powiatu, cierpliwie czeka teraz na wyniki ekspertyzy. Dokument przygotowywany na zlecenie OUG ma odpowiedzieć na pytanie, dlaczego doszło do osunięcia się ziemi. Eksperci mają wskazać także właściwy sposób niwelacji terenu i odbudowy drogi. Jej właściciel, Powiatowy Zarząd Dróg w Puławach chce mieć pewność, że nowy fragment będzie bezpieczny i stabilny.

Za ekspertyzę płaci kopalnia piasku. Przedsiębiorstwo może być także obarczone kosztami naprawy szkody, czyli zasypania ogromnej dziury i budowy nowego odcinka drogi. Niewykluczone, że odszkodowania za poniesione straty od kopalni może domagać się także właściciel pola, którego część, razem z drogą, runęła w dół. Z kolei przekroczenie granicy koncesyjnej może dać powiatowi podstawę do ubiegania się o zwrot nielegalnie wybranego piasku.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 czerwca 2017 o 21:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No to właściciel firmy pójdzie z torbami...
Rozwiń
Gość
Gość (25 czerwca 2017 o 17:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech jedzie na grzyby.
Rozwiń
Gość
Gość (25 czerwca 2017 o 17:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O czym Ty piszesz tumanie? Artykuł odnosi się do sporządzonej ekspertyzy,a nie do tego kiedy zdarzenie miało miejsce.Czytanie ze zrozumieniem się kłania! Gimnazjum skończyłeś! Jak tak to masz wakacje,na wiśnie idź,albo coś innego pożytecznego zrób.
Rozwiń
Gość
Gość (25 czerwca 2017 o 16:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PANIE SZCZĘCH - ZDARZENIE MIAŁO MIEJSCE PONAD MIESIĄC TEMU, GRATULUJĘ REFLEKSU - CZYŻBY KTOŚ PODSYPAŁ
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!