piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Puławy

Dożywocie za zabicie syna, żony i teściowej

Dodano: 15 maja 2013, 18:09
Autor: (mb, er)

 (Archiwum)
(Archiwum)

Mieszkaniec Dęblina może wyjść na wolność najwcześniej po odsiedzeniu w więzieniu 30 lat. Sąd Najwyższy oddalił w środę kasację Zbigniewa J., oskarżonego o potrójne zabójstwo i utrzymał wyrok skazujący go na dożywocie.

To ostateczny finał sprawy, która od początku budzi duże kontrowersje. Część krewnych Zbigniewa J. uważa go za niewinnego, wynajęli mu adwokata. Inni byli podczas procesu oskarżycielami posiłkowymi.

Syn Zbigniewa J. Karol, żona Halina i teściowa Wacława S. zginęli w nocy 2 listopada 2009 r. w domu przy ul. Polnej w Dęblinie. Wszyscy od uderzenia w głowę tępym narzędziem. Potem zabójca rozlał w pomieszczeniach łatwopalną substancję i uszkodził instalację gazową. Zapomniał jednak włączyć dopływ gazu. Dlatego do wybuchu nie doszło.

Zbigniew J. po wymordowaniu rodziny poszedł do pracy. Po powrocie zadzwonił pod numer alarmowy, twierdząc, że w domu właśnie wybuchł gaz. Ta rozmowa była jednym z dowodów obciążających mężczyznę, bo tylko zabójca wiedział o przygotowaniach do spowodowania eksplozji.

Na taśmie, którą skrępowana była Halina J. znajdował się ślad zapachowy jej męża. Dla udowodnienia winy ważna była też godzina zniszczenia telefonu kobiety. Z pola widzenia stacji przekaźnikowych zniknął między północą a trzecią nad ranem.

Motywem zbrodni były nieporozumienia rodzinne. Żona Zbigniewa J. zapowiadała, że prawdopodobnie się z nim rozstanie. Ten konsekwentnie zaprzeczał, że zabił rodzinę.
Czytaj więcej o:
tykwa
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

tykwa
tykwa (15 maja 2013 o 22:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
" Część krewnych Zbigniewa J. uważa go za niewinnego, wynajęli mu adwokata "

Ciekawe kto ich zdaniem wymordował całą rodzinę ? Talibowie czy ruska mafia ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!