poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

Drogowcy budowali S17, zniszczyli drogi lokalne. Za naprawę zapłacili mieszkańcy

Dodano: 7 czerwca 2016, 20:17

Według nowych przepisów, za zniszczenie lokalnej drogi zapłaci nie tylko budująca ekspresówkę firma, ale też kierowcy przeładowanych ciężarówek
Według nowych przepisów, za zniszczenie lokalnej drogi zapłaci nie tylko budująca ekspresówkę firma, ale też kierowcy przeładowanych ciężarówek

Wykonawca ekspresówki S17 uszkodził drogi lokalne, a Powiatowy Zarząd Dróg w Puławach nie podjął właściwych działań, by wymóc na nim remonty – stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli. W efekcie puławianie zapłacili za naprawy z własnej kasy

Staraliśmy się przeciwdziałać niszczeniu tych dróg, ale nasze możliwości były bardzo ograniczone. Możliwe, że działania, które podejmowaliśmy były zbyt mało energiczne, ale wtedy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie informowała nas nawet o rozpoczęciu prac – tłumaczy Maciej Żurawiecki, z-ca dyrektora PZD w Puławach. – Nie mieliśmy odpowiednich narzędzi do tego, by móc wpływać na wykonawców. Byliśmy bezradni i pozostawieni sami sobie – przekonuje.

W efekcie braku stosownego porozumienia, zniszczone drogi powiatowe własnymi środkami musiało naprawić PZD.

Właśnie porozumienia zawierane pomiędzy zarządcami dróg lokalnych a wykonawcami ekspresówek były kluczowymi dokumentami. Wskazywały na to, jakimi drogami wolno wykonawcom jeździć, a przede wszystkim zobowiązywały do ich późniejszego remontu. Kontrola NIK wykazała, że takiej umowy nie zawarły cztery instytucje w kraju, w tym Powiatowy Zarząd Dróg w Puławach.

„PZD nie zawierał porozumień ani umów z wykonawcą odcinka drogi ekspresowej S17 w zakresie korzystania i sposobów napraw dróg powiatowych (1514L, 1518L i 2517L). (...) Podjęte przez PZD działania w celu zawarcia z wykonawcą umowy regulującej zasady usuwania skutków transportu materiałów masowych po drogach powiatowych były niewystarczające” – napisali w raporcie kontrolerzy NIK.

Według Żurawieckiego, w najgorszym stanie była m.in. zarządzana przez PZD ul. Głowackiego w Kurowie oraz drogi w okolicach miejscowości Kłoda. Co ciekawe, w tej samej gminie (Kurów), umowę na odbudowę dróg gminnych zawarł z wykonawcą wójt Stanisław Wójcicki. Dzięki temu gmina nie musiała ponosić kosztów związanych z remontem odcinków o łącznej długości około 3 kilometrów.

– Kontrolerzy chwalili umowy, które podpisałem. Kilka lat temu byłem częstym gościem w GDDKiA, bo na swoim terenie mieliśmy 10 km dróg krajowych. Otrzymywałem sygnały od urzędników i innych wójtów, by tego dopilnować, żeby się w ten sposób zabezpieczyć. Dzięki temu wykonawca musiał naprawić drogi, położyć nowy asfalt lub wykonać remonty cząstkowe – mówi Stanisław Wójcicki, który przyznaje, że NIK zgłosił także uwagi. – Chodziło o jedną drogę gruntową, ale ta została naprawiona jeszcze w trakcie trwania kontroli – dodaje wójt.

Po raporcie NIK przepisy zostały zmienione. Umowy z wykonawcami mają być obligatoryjne, a ich przygotowanie będzie nadzorować GDDKiA. To ważne, bo ekspresówki są ciągle w budowie.

– Sytuacja po tej kontroli uległa radykalnej poprawie. Jesteśmy właśnie w przededniu podpisania porozumienia z wykonawcą, co do zakresu korzystania z naszych dróg. To pozwoli zabezpieczyć ich dzisiejszy stan – zapewnia dyrektor Żurawiecki.

Nowe przepisy obligują wykonawców nowych dróg nie tylko do tego, by naprawić zniszczone trakty gminne i powiatowe, ale także do skrupulatnego przestrzegania wytyczonych tras i nie przekraczania określonego tonażu. Za złamanie tych zasad karę będzie ponosić nie tylko firma, ale także poszczególni kierowcy samochodów ciężarowych i innego ciężkiego sprzętu.

Czytaj więcej o: inwestycje drogi s17 Puławy
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 czerwca 2016 o 13:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a pani dyrektor podróżuje za pieniądze z przetargów,panie Ania bawi sie swietnie a zastepca się tłumaczy
Rozwiń
Gość
Gość (8 czerwca 2016 o 14:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To było za platformy
Rozwiń
Gość
Gość (8 czerwca 2016 o 10:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chcieliście PiSu macie PiS :D. Żalcie się i róbcie co sobie chcecie i tak wszystko pójdzie na ŚDM i kościół...
Rozwiń
sobuń
sobuń (8 czerwca 2016 o 08:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciekawy wykład -" Bezradny urzędnik natychmiast powinien przestać być urzędnikiem - " a czym był !! A ten co wy go wsadziliście  to jest ! Jest tumanem i nawet nie rozumie ! A w ARiMR wymienili wszystkich i kiedy dosataniesz dopłaty ? w czercu lipcu ! A wiesz kiedy były w tamtym roku !!! już jesienią roku poiprzednego !!! I co ? to kto tu sieje kłamstwo fałsz i obłudę !  Zapłacicie  pustaki za niszczenie  Polski i to szybciej jak myślicie !!!!!
Rozwiń
kruk
kruk (8 czerwca 2016 o 07:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To ciekawe bo ja nigdy nie czułem się w "niższości" a ty jako kretyn nieudacznik jak masz takie nawyki to nie przykladaj do każdego !!! Poprzednicy robili i efekty widać natomiast banda szaleńców ryje pootwierała i nic z tego nie wynika ! Jęzorem bredzić szkodząc sobie nazywa kretyn powstaniem z kolan ! A ja tumanie nie byłem na kolanach
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!