czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Puławy

Drzewo podzieliło sąsiadów z bloku w Puławach

Dodano: 11 kwietnia 2008, 19:58

Ludzie przestali się do siebie odzywać, odkąd nie mogą się dogadać w sprawie starej wierzby. Pół bloku chce się jej pozbyć. Druga połowa drzewa broni.

Wierzbę posadzono pod koniec lat 50. Rośnie do dziś obok bloku przy Kołłątaja 4 w Puławach. - Wtedy był taki mały kikucik - wspomina z rozrzewnieniem Adam Siuta.

50-letnia dziś wierzba już dawno sięgnęła dachu dwupiętrowego bloku. Jej grube i rozłożyste gałęzie tworzą cień na skwerku między blokiem i sąsiednim budynkiem, tuż za którym biegnie ruchliwa trasa Lublin - Radom. I tylko wysuszony pień może świadczyć, że z drzewem jest coś nie tak. - Należy je wyciąć, bo zagraża bezpieczeństwu. Tylko czekać, jak podczas kolejnej burzy się połamie i kogoś przygniecie - uważa Zbigniew Grzywacz, jeden ze zwolenników wycinki.

Jego argumenty mają potwierdzenie w opinii dendrologa. Już dwa lata temu mgr inż. Wojciech Witkowski stwierdził, że wychylenie drzewa, postępujący proces biokorozji i poprzeczne pęknięcia pnia, powodują realne zagrożenie dla ludzi i mienia. Specjalista twierdzi jednak, że wycinka drzewa to tylko jeden ze sposobów poradzenia sobie z zagrożeniem. "Drugim sposobem likwidacji zagrożenia, mniej radykalnym ze względów sentymentalno-uczuciowych (...) to ogłowienie drzewa do wysokości 5-6 metrów.”

Jednak większość wspólnoty mieszkaniowej zdecydowała w ubiegłym roku, że drzewo zostanie wycięte. Większość to dokładnie 51,27 proc. udziałowców, czyli mieszkańców bloku (ilość udziałów zależy od wielkości mieszkania). 48,73 proc. lokatorów było innego zdania. Wśród nich także Halina Klaudel. - Drzewa powinno się sadzić, a nie wycinać. Tyle już było burz w Puławach i jakoś do tej pory nasza wierzba się nie przewróciła - przekonuje kobieta.

Inna przeciwniczka wycinki jest już nawet skłonna zmienić zdanie, jeżeli to zakończy sąsiedzki spór. - Mamy ważniejsze sprawy do załatwienia - mówi kobieta, prosząc o anonimowość. - Jakbym się przedstawiła, to by mi potem sąsiad narobił na wycieraczkę. - A moim zdaniem, drzewo już dawno należało przyciąć i to by wystarczyło - dodaje Siuta.

Jest szansa, że wieloletni spór rozstrzygną wreszcie urzędnicy, którzy za kilka dni obejrzą wierzbę i zdecydują czy można ją wyciąć.
Czytaj więcej o:
TEMAT ZASTĘPCZY
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

TEMAT ZASTĘPCZY
TEMAT ZASTĘPCZY (13 kwietnia 2008 o 12:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ALE TEMAT NA CAŁĄ STRONĘ. O JEDNO DZRZEWO I "UDZIAŁOWCÓW" TO ICH SPRAWA NIE MACIE ISTOTNYCH TEMATÓW W REGIONIE. TEKIE BZDETY TO MOŻE PISAĆ SOBIE GAZECINA PARAFIALNA LUB GMINNA A NIE DZIENNIK O ZASĘGU REGIONALNYM WSTYD.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!