wtorek, 17 października 2017 r.

Puławy

Dwa protesty w Puławach. Jeden przeciw rządowi, drugi przeciw aborcji

Dodano: 8 marca 2017, 19:23

Liberalny "Strajk Kobiet" pod względem frekwencji zdecydowanie wygrał z konserwatywnym "Manifestem Piękna" podczas środowych demonstracji w Puławach. W tym pierwszym uczestniczyło około stu osób. W tym drugim około dwudziestu. Obu grupom przeszkodził padający deszcz.

- Stanowimy ponad połowę populacji tej planety. Jesteśmy siłą - mówiła Elwira Borowiec, która przemawiała do zgromadzonych na Placu Chopina w Puławach uczestników "Strajku Kobiet".

Zgodnie z jego scenariuszem, uczestniczy przynieśli ze sobą czerwone kartki dla obecnego rządu. Wśród osób, które słuchały przemówienia, było prawie po równo kobiet i mężczyzn. W większości w starszym wieku. Mimo tego, że z głośników słychać było feministyczne hasła dotyczące praw kobiet, to mieszkańcy Puław, którzy w te deszczowe popołudnie zdecydowali się przyjść na plac, nie ukrywali, że ich motywacją był raczej sprzeciw wobec PiS-u.

- Jestem przeciwko temu, co się dzieje. Przeciwko PiS-owi, dyktaturze, głupocie, arogancji, chamstwu. Szkoda mi, że nie ma z nami młodzieży. Myślę, że oni zostali kupieni, ale dla nich jeszcze przyjdzie przebudzenie - mówi pani Danuta Jeżyna. Podobnego zdania jest jej imienniczka, która przyznała, że na demonstracji jest po raz pierwszy w życiu. - Dlatego, że jesteśmy wkorzone na ten rząd, na łamanie prawa. Sytuacja jest poważna, to jest zbliżająca się małymi krokami dyktatura.

Wbrew zapowiedziom, panie nie przyniosły ze sobą garnków, czy patelni, a jedynym rekwizytem, który czasem się odzywał, była ręczna syrena.

Dość cicho było też na kontrmanifestacji organizowanej przez lokalne środowiska konserwatywno-narodowe. Organizatorka akcji pod nazwą "Manifest Piękna" zapowiadała, że będzie to pozytywna, kolorowa pikieta w odróżnieniu od stylu "czarnych pań". W praktyce tych kolorów trochę zabrakło, a grupka młodych dziewcząt i chłopców po raz kolejny na Plac Chopina zabrała ze sobą dwa, duże bannery przedstawiające drastyczne, poaborcyjne zdjęcia.

- Sprzeciwiamy się brzydocie aborcji. To jest nasz manifest piękna dzisiaj. Chcemy pokazać także to, że jest alternatywa wobec Strajku Kobiet. Że kobieta może być dumna, mieć klasę, a nasze plakaty antyaborcyjne to dowód na to, że życie nienarodzone również jest dla nas bardzo ważne - mówią Klaudia Bernat oraz jej koleżanki.

Użytkownik niezarejestrowany
JA
Użytkownik niezarejestrowany
(47) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 marca 2017 o 23:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
LEWACTWO=BOLSZEWIZM=MARKS=ŻYD NIECH ZYJE SOROS!!!!!!
Rozwiń
JA
JA (9 marca 2017 o 18:26) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Ci, którym jad się wylewa w tych komentarzach, to nie są mężczyźni. To małe, prymitywne pisowskie formy życia, którym rzucono parę groszy, żeby obrażali kobiety. Kobiety róbmy swoje. Ich trafia szlag, źe mamy moc i znamy swoją wartość.
Rozwiń
Gość
Gość (9 marca 2017 o 17:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo młodzież rozumu nie ma za grosz. Przecież te złe gimnazja ją (nie)wykształciły.
Rozwiń
Gość
Gość (9 marca 2017 o 16:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sama młodość tryska na tych zdjęciach ręce opadają
Rozwiń
Babciu!
Babciu! (9 marca 2017 o 10:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kobieta pracująca napisał:
Dobrze ze demonstracja się odbyła. Rząd musi zobaczyć że wiele osób jest przeciwko ich głupim działaniom. A że starsze osoby? Młodsi w pracy. A te dziewuszyska z plakatem aborcyjnym? Ni przypioł ni wypioł. A gdzie piękno? Niestety wiem ze dopiero z perspektywy wieku i przeżyć można się o życiu a więc i o aborcji wypowiadać.
Geronotkracja to przezytek, szczególnie że po aborcji domagamy się eutanazji.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (47)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!