poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Dyrektor szkoły złamała prawo? Nauczyciele poskarżyli się na mobbing w pracy

Dodano: 19 listopada 2016, 14:45

Grupa obecnych i byłych nauczycieli Zespołu Placówek Oświatowych w Klementowicach poskarżyła się do wójta gminy Kurów na swoją przełożoną. Zarzuca jej złamanie praw pracowniczych i mobbing. Sprawę bada prokuratura

Skarga podpisana przez dwunastu nauczycieli, w tym kilku emerytowanych pracowników szkoły, do wójta gminy Kurów, Stanisława Wójcickiego wpłynęła na początku sierpnia. Zarzucają oni dyrektor Zespołu Placówek Oświatowych w Klementowicach nieodpowiednie traktowanie podwładnych, łamanie praw pracowniczych, a nawet mobbing. Skargę do wójta podparło pismo złożone przez grupę rodziców uczniów. Oba dokumenty trafiły do Komisji Oświaty, Kultury, Zdrowia, Opieki Społecznej i Bezpieczeństwa Publicznego w radzie gminy.

– Komisja po zapoznaniu się z dokumentami i z pisemną odpowiedzią na zarzuty ze strony pani dyrektor stwierdziła, że istnieje zasadne podejrzenie zasadności skarg. Zwróciła się więc do wójta o podjęcie stosownych działań – informuje przewodniczący komisji Grzegorz Gajda.
Wójt Stanisław Wójcicki skierował sprawę do Prokuratury Rejonowej w Puławach, a ta wszczęła postępowanie wyjaśniające. Pani dyrektor ma w nim status świadka.

Policja zakończyła już przesłuchania w tej sprawie. Jak informuje kom. Marcin Koper z puławskiej policji, postępowanie dotyczy artykułu 218 kk. Ten mówi o złośliwym i uporczywym naruszaniu praw pracowniczych, takich jak nieodprowadzanie składek ZUS czy niewypłacanie wynagrodzenia.
Nauczyciele zarzucają dyrektorce co innego. Zwracają uwagę na nieodpowiednie - ich zdaniem - traktowanie podwładnych.

– Wśród wymienianych przez nich zarzutów znalazły się: naruszanie godności pracowników, faworyzowanie niektórych osób, dyskryminacja czy grożenie zwolnieniem z pracy tych, którzy korzystają ze zwolnień lekarskich – mówi Katarzyna Abramowicz-Piłat, z-ca szefa puławskiej prokuratury.

Z dyrektor ZPO nie udało nam się skontaktować. Obecnie przebywa na urlopie na podreperowanie zdrowia. Jej obowiązki władze gminy powierzyły Małgorzacie Turkowskiej.

Mieszkańcy Klementowic o sprawie nie chcą rozmawiać. Anonimowo mówią, że ich zdaniem prawda może leżeć „gdzieś po środku”. Nie brakuje też osób przekonanych o niewinności dyrektorki, które zarzucają nauczycielom działanie mające na celu zatrudnienie na tym stanowisku „swojego człowieka”.
Za łamanie praw pracowniczych grozi grzywna, a nawet kara do dwóch lat więzienia.

Czytaj więcej o: Kurów Klementowice
Użytkownik niezarejestrowany
rodzic
za
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 listopada 2016 o 16:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No oczywiście... " zarzucają nauczycielom działanie mające na celu zatrudnienie na tym stanowisku „swojego człowieka”. " a szanowna pani dyrektor to czyją kuzynką jest? wystarczy zajrzeć do rady gminy..
Rozwiń
rodzic
rodzic (22 listopada 2016 o 16:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No wreszcie! moze w koncu jakiś ład zapanuje w tej szkole. Jako rodzic nie mogłem już patrzeć na to co ta baba wymyśla.. kto to widzial zeby dzieci nie mogly nawet zjesc kanapki na przerwie bo pani dyrektor kazala ksiazki czytac? chyba przerwa miedzy lekcjami jest dla dzieci po to zeby odpocząć!!!
Rozwiń
za
za (21 listopada 2016 o 19:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
takich szkół na lubelszczyźnie to pełno. Niedaleko szukać, przedszkole w nałęczowie. Machlojki z socjalnym, straszenie pracowników zwolnieniami. Spróbuj wziąć urlop na żądanie Dyrektorka na papierze pracuje a z dziećmi jej nie ma, siedzi woźna. 
Rozwiń
przerażony,,,
przerażony,,, (21 listopada 2016 o 18:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No to współczuć tylko tej szkole... 
Rozwiń
Gość
Gość (19 listopada 2016 o 22:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety ta kobieta nie szanowała nikogo, ani starszych od siebie osób ani młodszych. Nie szanowała katechetki ani osoby przed emeryturą. Klasyczny przykład osoby, która z przedszkolanki wyrwała się w "dyrektory", poczuła władzę i skończyła się jako człowiek. Robiła na pokaz dobre miny a w środku było to co teraz wreszcie ujrzało światło dzienne. To robi władza ze słabymi ludźmi.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!