sobota, 18 listopada 2017 r.

Puławy

Dyrektorzy pokłócili się o pałac Czartoryskich, cierpią turyści

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 czerwca 2012, 19:53
Autor: Rafał Panas

Pałac Czartoryskich w Puławach<br />
 (Karol Zienkiewicz)
Pałac Czartoryskich w Puławach
(Karol Zienkiewicz)

Dyrektorzy dwóch instytucji nie mogli dogadać się, czy wpuszczać szkolne wycieczki do remontowanego pałacu Czartoryskich w Puławach. Straszyli się nawet policją. Sprawa załatwiona. Zwiedzania nie ma

Klucz do Świątynii Sybilli i inne pamiątki po znamienitej rodzinie Czartoryskich turyści oglądali w sali na parterze pałacu Czartoryskich, który teraz jest siedzibą Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowego Instytutu Badawczego. Jednak na czas remontu salę trzeba było zamknąć, a ekspozycje wynieść. Prace trwały długo, ale z początkiem czerwca zwiedzający znów mieli pojawić się w pałacu.

– Informację, że 1 czerwca możemy otworzyć wystawę w pałacu Czartoryskich, otrzymaliśmy 30 maja od zastępcy dyrektora instytutu. Od czerwca miał być naliczany czynsz, zgodnie z umową najmu – mówi Agnieszka Zadura, dyrektor Muzeum Nadwiślańskiego, które wynajmuje salę od IUNG. W Dzień Dziecka przyjechały zapowiedziane wycieczki.

I zrobiła się afera. Przy wejściu pojawiła się tablica… zakazująca wstępu do pałacu osobom nieupoważnionym. Zadura 31 maja dostała, jak mówi, nieoficjalną informację, że wycieczek nie można wpuszczać. W obiekcie prowadzony jest wciąż remont i może być zagrożenie dla zwiedzających i personelu.

– Było to dla nas o tyle zaskakujące, że prace remontowe nie były już prowadzone ani w sali ekspozycyjnej, ani w prowadzącym do niej korytarzu, ani w pomieszczeniach biurowych. Zakaz udostępnienia ekspozycji był sprzeczny z informacją przekazaną nam dzień wcześniej przez zastępcę dyrektora – opowiadała Zadura.

– Wysłałem pismo z argumentacją, dlaczego nie można wpuszczać wycieczek – tłumaczy Wiesław Oleszek, szef IUNG.

I dodaje wyraźnie zdenerwowany: Sufit nad salą jest teoretycznie zrobiony, ale nad tym cienkim sufitem pracują robotnicy, chodzą po gołych belkach. Nie mogę wykluczyć, że ktoś spadnie na zwiedzających i będę miał problem. To ja pójdę do wiezienia i będę płacił odszkodowanie. Nawet jak mój zastępca wydał zgodę, to ja później zareagowałem. Pani dyrektor powinna do mnie przyjść i zapytać czy można otworzyć wystawę. Jeśli wycieczki nadal będą przychodzić, to chyba nie pozostanie mi nic innego jak wezwać policję – zapowiada Oleszek.

Dyrektorzy się dogadali, gdy zainteresowaliśmy się sprawą. Ale turyści nie będą zadowoleni. Ekspozycja zostanie zamknięta do czasu zakończenia remontu.

Zamykaniem i otwieraniem sali zainteresowało się też miasto. – Zorganizujemy w tej sprawie spotkanie – zapowiadała Ewa Wójcik, zastępca prezydenta Puław. Przy "okrągłym stole” zasiądzie oprócz przedstawicieli IUNG, magistratu i Muzeum Nadwiślańskiego również przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego, któremu podlega muzeum.

Czego nie zwiedzamy

Początki pałacu w Puławach sięgają II połowy XVII wieku i związane są z dziejami rodów magnackich: Lubomirskich, Sieniawskich i przede wszystkim Czartoryskich.

Czasy jego świetności zaczynają się w 1785 roku, kiedy książę Adam Kazimierz Czartoryski i jego żona Izabela z Flemingów przenieśli się na stałe do Puław i skończył po powstaniu listopadowym. Od 1862 działają tu naukowe placówki rolnicze, których kontynuatorem tradycji jest obecnie działający w pałacu Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
darek
meg
olo
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

darek
darek (6 czerwca 2012 o 00:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Faktycznie jest bałagan i to jużod długiego czasu .W ubiegłum roko byłem w Puławach Światynia Sybilli zamknięta , Pałacyk Gotycki (chyba tak się nazywa) zamknięty, do pałacu wejść nie można, i tylko młode pary robiły sobie zdjęcia wewnątrz. A ja nie mam zamiaru żenić się ponownie tylko po to żeby wejść do pałacu.
Rozwiń
meg
meg (5 czerwca 2012 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Puławy mają piękny pałac - o zgrozo niedostępny dla wycieczek - czy jest to sposób na przyciągnięcie turystów, którzy i tak do tej pory omijają nasze piekne miasto - wydaje mi się, że władze miasta mają w tym temacie pole do popisu.
Rozwiń
olo
olo (5 czerwca 2012 o 07:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdjęcie cierpiącego turysty: http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRn8BUjng6aWuR4ZKIgjunEkk5QqOlsE73e5s-aUpjRy1cwd_lRxQ
Rozwiń
olo
olo (5 czerwca 2012 o 06:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Burdel, nie muzeum. Albo Muzeum albo Instytut... zdecydujta się. Dziwić się, że potem jakieś problemy wynikają z niedogadaniem dwóch dyrektorów... jeden dyrektor, jeden właściciej i nie ma sprawy.
Rozwiń
ixi
ixi (4 czerwca 2012 o 10:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zdjecie cierpiacego turysty dodaloby emocji artykulowi
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!