sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Puławy

Dyscyplinarka za alkohol w muzeum

Dodano: 2 sierpnia 2014, 16:45

Agnieszka Zadura, dyrektor Muzeum Nadwiślańskiego twierdzi, że Waldemar Odorowski, szef oddziału Kamienica Celejowska, był w pracy pijany. Odorowski zaprzecza

Dyrektorka chce zwolnić Odorowskiego w trybie dyscyplinarnym. - Taką możliwość daje mi art. 52 Kodeksu Pracy, który mówi o łamaniu podstawowych obowiązków pracowniczych, w tym przebywania w stanie nietrzeźwym - tłumaczy dyr. Zadura. I przekonuje: - Pan Odorowski przebywał w muzeum w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Świadkiem tego było kilka osób, w tym gość z Warszawy, który przyjechał porozmawiać o ewentualnej współpracy.

Potwierdzają to nagrania z monitoringu, że przyszedł o godz. 9 i był do 14. Kiedy chciałam wezwać policję, pan Odorowski powiedział, że nie będzie w ten sposób rozmawiał i wyszedł z pracy.

Waldemar Odorowski wszystkiemu zaprzecza. - Nie byłem pod wpływem alkoholu, ale jakie znaczenie mają teraz moje tłumaczenia, skoro jestem w trakcie procedury zwolnienia z pracy? Do tej pory do mojego zachowania nie było żadnych zastrzeżeń. Nigdy nie miałem żadnego upomnienia ani nagany - zapewnia.

Podkreśla, że w dniu o którym mówi dyrektorka, był na zwolnieniu lekarskim. - Do muzeum zajrzałem, aby przekazać koledze obowiązki - tłumaczy. - Wezwany przez panią dyrektor wyszedłem z jej gabinetu po tym, jak próbowała wezwać policję. Poczułem się upokorzony - komentuje.

Odorowski podkreśla, że do zdarzenia doszło dzień po opublikowaniu przez związki zawodowe listu otwartego z zarzutami wobec pani dyrektor. - Można sądzić, że to nie przypadek, że te zdarzenia łączą się ze sobą.

Związkowcy zarzucili szefowej muzeum m.in. nieumiejętne zarządzanie, narzucanie koncepcji, które przynoszą straty wizerunkowe i finansowe oraz tworzenie sytuacji konfliktowych i atmosfery zastraszania.

- Straty wizerunkowe spowodowało zachowanie pana Odorowskiego - replikuje dyr. Zadura. - W mojej ocenie ktoś, kto został odznaczony medalem zasłużonego dla kultury nie powinien się tak skandalicznie zachowywać. Kompetencje do kierowania oddziałem muzeum to nie tylko wiedza, którą pan Odorowski niewątpliwie posiada. To także odpowiednia reprezentacja muzeum poprzez zachowanie. Pan Odorowski całkowicie zignorował to zdarzenie, nawet nie próbował tego wyjaśnić. W tej sytuacji muszę podjąć kroki prawne - dodaje dyr. Zadura. 

Odorowski jest pracownikiem Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym od 36 lat (z przerwami). Od ponad 10 lat kieruje oddziałem Kamienica Celejowska.
Gość
z miasteczka malarzy i....
Gość
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 sierpnia 2014 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jaki gospodarz taka zagroda. Ponad dwa lata nikt się nie upijał i nie chodził do sklepu. A tu nagle po liście z prośbą o odwołanie nieudolnej dyrektorki okazuje się, że Sodoma i Gomora. Wcześniej to dyrektorce nie przeszkadzało. W ciebie bije wszystko co mówisz. Skończ waść, wstydu oszczędź.

Rozwiń
z miasteczka malarzy i....
z miasteczka malarzy i.... (3 sierpnia 2014 o 23:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Panie Odorowski, bezczelność Pana i pana zony sięga zenitu. Przecież pól Kazimierza widziało już pana zalanego w "sztok", a że w pracy? Co tam. Podpisywani decyzji administracyjnych gdy był Pan konserwatorem przy kawiarnianym stoliku przy niejednym głębszym. Zapomniał Pan? Przecież wie to cały Kazimierz i wszyscy opowiadają to sobie jako anegdoty. Taki stosunek do pracy to u Pana norma. Wstyd. Pośmiewisko dla muzeum. 36 lat pracy w muzeum?  O 20 lat za długo tolerancji dla Pana zachowań.

Uznanie i podziw dla kobiety, która próbuje przerwać ten ciąg zakłamania i arogancji. Poprzednicy pani Zadury nie mieli chyba tyle odwagi. I to jest diagnoza obecnej sytuacji w Muzeum. Lęk przed zmianami. Wieloletnia degrengolada w wielu dziedzinach funkcjonowania tej placówki. Oczywiscie nie wszystko jest złe, ale takie zachowania? Szkoda więej słów.  

Rozwiń
Gość
Gość (3 sierpnia 2014 o 22:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Droga Pnai Babo-dyrektorze bez dowodu ewidentnego ma Pani przegrany proces w sądzie na 90 %

Proces jest przegrany na 100%. Odorowski był tego dnia na urlopie. Mógł mieć nawet 10 promili, gdyby chciał, bo nie był w pracy. Zadzwoniła po niego to przyszedł, bo to dobrze wychowany człowiek. Niestety pani dyrektor zaliczyła koszmarną wpadkę - nie dość, że knuje intrygi grubymi nićmi szyte, to jeszcze nie zna prawa

Rozwiń
Observer
Observer (3 sierpnia 2014 o 13:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Uważam, że każdy dyrektor, który biega do mediów z taką sprawą daje tym samym dowód na to, że nie nadaje się na dyrektora.

Rozwiń
Porady dla Pani baby
Porady dla Pani baby (3 sierpnia 2014 o 12:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Droga Pnai Babo-dyrektorze bez dowodu ewidentnego ma Pani przegrany proces w sądzie na 90 %

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!