piątek, 15 grudnia 2017 r.

Puławy

Dziko kąpany będzie spłukany

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 czerwca 2007, 19:17

Od tego weekendu funkcjonariusze każdemu, kto kąpie się w niestrzeżonym miejscu wlepi karę, nawet do 250 zł.

To wynik już czterech w tym roku utonięć na terenie powiatu puławskiego.
Wisła to tak niebezpieczna rzeka, że zabronione jest nawet wchodzenie na jej płycizny. - Rzeka ma silny nurt, który ciągle się zmienia. Miejsce które wydaje się płytkie nagle okazuje się bardzo głębokie. O tragedię wtedy nietrudno - mówi Dorota Pomorska z puławskiej policji.

W tym roku w Wiśle i Wieprzu na terenie powiatu puławskiego utonęły już cztery osoby, ostatnia dwa tygodnie temu. Doszło do tragedii, choć cała sytuacja zapowiadała się niewinnie - pięciu młodych mężczyzn zrobiło sobie przerwę w podróży i postanowiło popływać w Wiśle.

W miejscowości Borowa weszli na płyciznę, a po chwili jeden z nich był już pod wodą. Koledzy próbowali go ratować, ale bez skutku. Mężczyzna utonął.
Dlatego puławska policja wydaje wojnę dzikim kąpieliskom. Policjanci podczas swoich patroli będą je odwiedzać i karać kąpiących się w nieoznaczonych miejscach.
-

Komendant polecił funkcjonariuszom, żeby nie udzielali upomnień, tylko od razu karali grzywną - zapowiada Dorota Pomorska.
Tymczasem kąpiący się "na dziko” są bardzo często nieświadomi tego, że łamią prawo. - Przecież tu nie ma żadnego znaku zakazu - dziwi się mężczyzna, którego spotkaliśmy na dzikim kąpielisku nad Wieprzem w Niebrzegowie.
A zgodnie z przepisami kąpać można się tylko tam, gdzie jest odpowiednie oznakowanie kąpieliska, pilnuje go ratownik WOPR oraz wisi biała flaga. Dzieci do lat 10 mogą się kąpać jedynie w obecności rodziców lub opiekunów, nawet jeżeli na kąpielisku jest ratownik.
Kodeks wykroczeń przewiduje, że za kąpiel w miejscu innym niż wyznaczone można dostać grzywnę w wysokości do 250 zł. W Puławach i okolicach policjanci wytypowali kilkanaście dzikich kąpielisk. Proszą także o sygnały na temat innych takich miejsc, które powinny być patrolowane.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!