czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Puławy

Fałszywi policjanci okradli biznesmena

Dodano: 27 stycznia 2009, 20:26

Podali się za policjantów. Zabrali biznesmena do jego domu i okradli. Na koniec przykuli ofiarę do poręczy schodów i zbiegli. Do napadu doszło dzisiaj po południu w Puławach.

Czterech mężczyzn podających się za policjantów udało się po swoją ofiarę na ul. Kołłątaja w Puławach. Tutaj firma Stanisława K., znanego miejscowego biznesmena, realizowała jedno ze swoich zleceń.

- Wylegitymowali się, powiedzieli, że są z policji i muszą przeszukać jego dom. Byli ubrani po cywilnemu, tylko jeden z nich miał na sobie strój przypominający uniform ochroniarza - mówi Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji.

Fałszywi policjanci zawieźli przedsiębiorcę do jego domu na ul. Koźmiana na osiedlu Włostowice. Tu skuli go kajdankami i zaczęli plądrować mieszkanie. Nim zbiegli ze znalezionymi pieniędzmi, przykuli biznesmena do poręczy schodów prowadzących na piętro. Nie odebrali mu jednak telefonu komórkowego.

- Zadzwonił do mnie i poprosił o wezwanie policji. Powiedział, że napadli go jacyś ludzie - opowiedziała nam znajoma przedsiębiorcy, z którą rozmawialiśmy przed domem Stanisława K.

Po oswobodzeniu ofiary policjanci natychmiast zaczęli szukać granatowego lub niebieskiego busa marki Volkswagen. To właśnie nim mieli poruszać się bandyci.
Stanisław K. to znany w Puławach przedsiębiorca. Prowadzi firmę zajmującą się produkcją i instalacją kotłów grzewczych.

- Raczej rzadko można go było zobaczyć w domu. Ale to prawdziwy biznesmen. Skoro go napadli, to pewnie trzymał sporo pieniędzy - mówi nam jeden z sąsiadów ofiary.

Jaka kwota padła łupem złodziei? Według poszkodowanego, który wstępnie ocenił straty, mogło to być kilkanaście tysięcy złotych.

Dziś wieczorem policjanci przesłuchiwali Stanisława K. - Zbieramy ślady, rozpytujemy świadków i sprawdzamy miejski monitoring. Powołaliśmy też specjalną grupę dochodzeniowo-śledczą do pomocy w wyjaśnieniu tej sprawy - informuje Marcin Koper.

•Ktokolwiek mógłby pomóc w ujęciu sprawców, jest proszony o kontakt z policją po numerem telefonu 997
Czytaj więcej o:
wiem bo widziałem
edziu
Tony
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wiem bo widziałem
wiem bo widziałem (6 lutego 2009 o 10:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panowie policjanci mają teraz co robic dostali nowe wozy i jezdza po miescie z predkoscia 120 km|h i wpier***ają hot dogi na stacji bp na włostowicach Kozaczki heh zapomnialem jeszcze dodac ze dla nich wazniejsze jest zatrzymac 13 letniego chlopca z plecakiem wracajacego ze szkoly ktory sikal pod drzewkiem,a na konkretne sprawy nie ma czasu i pojecia jak sie za to zabrac zeby znowu nie spier***ic!!!!!
Rozwiń
edziu
edziu (28 stycznia 2009 o 17:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trudno to będzie zmienić, ponieważ policja w Puławach ma dużo innych bardzo ważnych zajęć takich jak np. ściganie pieszych przechodzących przez drogę osiedlową w miejscu bez pasów..
Rozwiń
Tony
Tony (28 stycznia 2009 o 12:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cieszę się że nic mu się nie stało. Ale w domu trzymac taką kasę to przesada. Ostatnio za dużo złych rzeczy się dzieje w naszych Pulawach - TRZEBA TO ZMIENIC PANOWIE POLICJANCI
Rozwiń
benek z denek
benek z denek (27 stycznia 2009 o 23:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja pitole , ale jaja
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!