poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Puławy

Gm. Żyrzyn: Walczyli z wiatrakami. I wygrali

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 listopada 2013, 19:31

Fermy wiatrowe nie powstaną w Osinie i Woli Osińskiej (Archiwum)
Fermy wiatrowe nie powstaną w Osinie i Woli Osińskiej (Archiwum)

Mieszkańcy Osina i Woli Osińskiej (gmina Żyrzyn) nie zgodzili się na powstanie w ich miejscowościach elektrowni wiatrowych. Nie mają za to nic przeciwko budowie ferm fotowoltaicznych

Oprócz mieszkańców obu miejscowości w spotkaniach uczestniczył wójt gminy Żyrzyn Andrzej Bujek, a także przedstawiciele innym gmin województwa lubelskiego: Abramowa i Michowa oraz Izby Rolniczej w Końskowoli.

– Spotkania trwały po trzy, cztery godziny. Mieszkańcom przedstawiliśmy po prostu plusy i minusy powstania elektrowni wiatrowych, ale w zasadzie nikt nie był na tak, pojedyncze osoby wstrzymały się od głosu, a większość była przeciwko – mówi Andrzej Bujek, wójt gminy Żyrzyn. W efekcie, za pomocą uchwały Zebrania Wiejskiego mieszkańcy nie zgodzili się na realizację takich inwestycji.

– Uznali, że korzyści w tym przypadku są zbyt małe i nie ma sensu ryzykować. Wszyscy boją się zresztą, że to będzie szkodliwe ze względu na infradźwięki, a dodatkowo, że hałas będzie zbyt duży. To po prostu sygnał dla mnie, że nie ma sensu forsować tego typu inwestycji na naszych terenach i zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Skoro nikt nie był zainteresowany to nie ma sensu dłużej się nad tym zastanawiać – przyznaje wójt Andrzej Bujek.

Największym problemem przy powstawaniu takich elektrowni jest odległość urządzeń od budynków mieszkalnych. – Obecnie żadne normy tego nie określają. Istnieje jedynie norma hałasu, która wynosi 45 decybeli. Ludzie oczekują, że takie instalacje byłyby oddalone o 400, 500 czy nawet 600 metrów. Tymczasem znajdują się jednak dużo bliżej budynków – przekonuje wójt Andrzej Bujek.

To oznacza, że fermy wiatrowe nie powstaną w Osinie i Woli Osińskiej. Mieszkańcy są za to otwarci na budowę ferm z kolektorami słonecznymi i właśnie nad tą inwestycją w najbliższym czasie będzie się zastanawiał wójt gminy Żyrzyn.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Jola
Generał
Gość
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jola
Jola (12 stycznia 2014 o 22:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Znajomość tematu obrazuje jedno słowo użyte w artykule: "fermy".

Nie ma czegoś takiego jak fermy wiatrowe. Natomiast są farmy.

Rozwiń
Generał
Generał (24 listopada 2013 o 14:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ja posiadam areał po drugiej stronie Wisły i chętnie przyjmnę na swój teren wiatraki, ile płacą

Rozwiń
Gość
Gość (24 listopada 2013 o 10:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Hmmm...nie wiem co powiedziec.

Heh znalazłam tu przed chwilą stronę na której można sprawdzić w jakim miejscu aktualnie znajduje się dana osoba, wystarczy podać jej nr telefonu :D

Sprawdziliście? http://urwij.pl/lokaliz
Nie wiem na jakiej zasadzie to działa ale jest zarąbiste :D

Rozwiń
krzoy
krzoy (24 listopada 2013 o 08:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Do: "Psychiatry naczelnego": Też należysz do ciemnogrodu! "efekt disco"...? w żadnej dziedzinie nauki nie ma takiego pojęcia... co to za kretynizm...? gdzieś Pan to "poczytał"...? łazicie z komórami w kieszeni przez cały dzień, później śpicie  całą noc z nim na stoliku przy głowie, gapicie się godzinami w TV ale to nie przeszkadza ciemnogrodowi, przeszkadza efekt disco... A tak naprawdę przeszkadza że sąsiad na polu którego by stanął miał by zarobek i firma miała by zarobek ludzie mieli by pracę, dlaczego mają mieć lepiej...? To jest prawda!

Rozwiń
mmm
mmm (23 listopada 2013 o 22:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wtrącę się może ze swoją uwagą z nieco innego punktu widzenia. Takie wiatraki to dla gminy łakomy kąsek, bo trzeba od nich płacić podatek od nieruchomości. A gmina Żyrzyn jest w ścisłej czołówce najbardziej zadłużonych gmin w województwie (nie mówię to o kwotach ale o stosunku zadłużenia do dochodów). Od 2014 r. wchodzą w życie jeszcze bardziej restrykcyjne sposoby liczenia dopuszczalnego zadłużenia gmin, więc nie dziwię się, że wójt szuka wszelkich możliwych sposobów na pozyskanie nowych dochodów, bo tylko to może uratować finanse gminy na przyszłe lata. No ale jeśli rolnicy ze swoją świadomością nie wykraczającą poza granice własnego pola, będą w każdej wsi blokować tego typu inwestycje, to niech się nie zdziwią gdy za rok lub dwa przyjdzie im płacić 2 czy 3 razy wyższy podatek rolny ;)

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!