sobota, 18 listopada 2017 r.

Puławy

Gmina Puławy. Dzieci ubywa, szkoły też mogą zniknąć

Dodano: 19 czerwca 2015, 17:08

Raport przygotowany przez Samorządową Administrację Placówek Oświatowych w gminie Puławy nie pozostawia złudzeń. Dzieci jest coraz mniej, a to stawia pod znakiem zapytania sens istnienia szkół i samorządowych przedszkoli w najmniejszych miejscowościach.

Przed radnymi z gminy Puławy trudna decyzja. W tym roku będą musieli zdecydować o tym, co zrobić ze szkołami podstawowymi i oddziałami przedszkolnymi w Bronowicach, Leokadiowie, Opatkowicach oraz Zarzeczu. Te ostatnie w myśl nowych przepisów od września 2016 roku mają przekształcić się w przedszkola. Żeby tak się stało, muszą spełnić nowe, wyśrubowane normy przeciwpożarowe. Potrzeba instalacji oddymiających klatki schodowe, dróg ewakuacyjnych, drzwi o wysokiej wytrzymałości, odpowiedniego metrażu na każde dziecko itp.

Dokładny koszt niezbędnych inwestycji nie jest jeszcze znany. Mówi się o kwotach od 50 do 80 tys. zł na każdą placówkę, ale jest ryzyko, że pieniędzy – z uwagi na stan starych szkół – potrzeba będzie znacznie więcej. Powstanie przedszkoli to także nowe etaty dla pracowników, a więc rosnące koszty utrzymania oświaty. Już teraz sięgają one około 40 procent całego budżetu gminy (z czego lwia część to wynagrodzenia dla pracowników).

Jedną z możliwości branych pod uwagę jest zastąpienie samorządowych przedszkoli publicznymi punktami przedszkolnymi, które mogłyby przejąć pięciolatki i działać na terenie swoich miejscowości korzystając z gminnych dotacji. Byłaby to z jednej strony ulga dla budżetu gminy, a z drugiej zapewnienie maluchom przedszkoli blisko miejsca zamieszkania. W części wsi takie punkty już działają, wystarczyłoby zatem przepisać do nich pięciolatki.

Takie rozwiązanie nie podoba się jednak dyrektorom szkół, dla których zabranie pięciolatków oznacza początek końca zarządzanych przez nich placówek. Poza tym na utworzenie takich punktów, mimo zachęt ze strony gminy, nie zawsze są chętni. Nauczycielki, które mogłyby je otworzyć, widząc wskaźniki liczby urodzeń – dostrzegają ryzyko nieopłacalności. Nie przeszkadza im to jednak w forsowaniu konieczności utrzymywania placówek oświatowych w tych samych wsiach za publiczne pieniądze.

– Z pozycji osoby, która potrafi liczyć pieniądze, mogę powiedzieć, że najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem byłyby dla nas punkty przedszkolne i wszyscy o tym wiedzą. Z drugiej strony nauczyciele bronią swoich miejsc pracy. Dla nas najważniejsze powinno być jednak dobro dzieci – mówi Renata Molenda, przewodnicząca rady gminy Puławy.

O zdanie w tej sprawie zapytaliśmy także Beatę Niedziałek, dyrektor Samorządowej Administracji Placówek Oświatowych. – To jest wybór pomiędzy sercem i rozumem. Jeśli widzimy, że w danym obwodzie szkolnym jest siedmioro dzieci i dodatkowo pewnie nie wszystkie z nich pójdą do tej szkoły, to rozum mówi swoje. Z drugiej strony nikt nie chciałby tych szkół przekreślać. To jest bardzo trudna decyzja i cieszę się, że nie muszę jej podejmować – przyznaje dyrektor gminnego SAPO.

PAULINA
GRAŻYNA
grażyna
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

PAULINA
PAULINA (6 czerwca 2016 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TAK POWINNO BYĆ ZOSTAWIĆ DWIE SZKOŁY ,NIE PŁACIĆ NA MAŁE SZKOŁY ,BO TO WYRZUCENIE PIENIĘDZY ,RODZICE DADZĄ RADĘ DOWIOZĄ BO NIE ZOSTAWIĄ DZIECI BEZ EDUKACJI.
Rozwiń
GRAŻYNA
GRAŻYNA (5 września 2015 o 20:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I TAK POWINNO ZOSTAĆ SZKOŁA W GÓRZE PUŁAWSKIEJ I W GOŁĘBIU MAŁE NIE OPŁACALNE SZKOŁY ZLIKWIDOWAĆ ,KAZDA RODZINA MA SAMOCHÓD NIECH POŚWIĘCI SIĘ NA DOWÓZ BDO SZKOŁY DZIECKA.

Rozwiń
grażyna
grażyna (21 sierpnia 2015 o 06:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tak powinno być,są większe szkoły które mogą przyjąć dzieci lepsza kadra nauczycielska i o tym powinni rodzice wiedzieć za duży koszt utrzymywać malutkie szkoły,wiadomo kadra broni swoich miejsc pracy bo do miasta nie pójdą tu mają jak za piecem daleko od kontroli i robią co chcą,

Rozwiń
Gość
Gość (25 czerwca 2015 o 08:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przecież są ważniejsze sprawy. Czy za ostoję dla pijaków w centrum Góry Puławskiej nie wydano ok. 500 tys. PLN? Czy na nasadzenia zieleni w Gołebiu nie wydano ok. 400 tys. PLN?
Rozwiń
Gość
Gość (19 czerwca 2015 o 22:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
1. Radni pracują, podobno na razie próbują uchwalić... regulamin świetlic. Musi być jakiś wyjątkowy jeżeli będzie potrzebne już chyba trzecie płatne posiedzenie komisji bo na sesji nie przeszedł. 2. Most nie oddał się sam, rolę wójta trzeba docenić bez względu na osobiste sympatie. 3. Czy na pewno na inne szkoły nie były wydawane pieniądze? Czy takie np. boiska w Zarzeczu + plac zabaw + chodnik do szkoły wybudowano w ostatniej kadencji czy nie? Nawet w małych Opatkowicach jest chyba nowy plac zabaw, a pewnie i jakieś remonty w szkołach były. Co będzie dalej zdecydują radni
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!