poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

IUNG: Nie ma konfliktu z Muzeum Czartoryskich w Puławach

Dodano: 30 maja 2015, 14:06

Grażyna Hołubowicz-Kliza twierdzi, że nie ma takiej możliwości, żeby Muzeum Czartoryskich przejęło osadę pałacowo-parkową, bo ta jest własnością IUNG
Grażyna Hołubowicz-Kliza twierdzi, że nie ma takiej możliwości, żeby Muzeum Czartoryskich przejęło osadę pałacowo-parkową, bo ta jest własnością IUNG

Muzeum Czartoryskich ma wystarczającą ilość miejsca na swoją działalność, a żadnego konfliktu z tą instytucją nigdy nie było – przekonuje prof. Grażyna Hołubowicz-Kliza, wicedyrektor Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa. To odpowiedź na nasz wywiad z Leszkiem Gorgolem na temat przyszłości muzeum.

Jak odniesie się pani do tezy stawianej przez Leszka Gorgola o tym, że Muzeum Czartoryskich posiada obecnie niewystarczającą ilość przestrzeni, co blokuje jego rozwój?

Grażyna Hołubowicz-Kliza: – Na mocy podpisanego w 2014 r. porozumienia o współpracy udostępniliśmy muzeum bardzo dużą powierzchnię wystawienniczą na cele muzealne: salę rycerską, gotycką, kamienną, sień główną, przedsionek i całą klatkę schodową oraz cały Dom Żółty. Od połowy grudnia są tam umieszczone gabloty, ścianki wystawiennicze i jest robiona aranżacja wystawy. Do końca 2018 roku obowiązuje nas umowa, na mocy której muzeum nie płaci czynszu za użytkowanie tych pomieszczeń, ale zobowiązane jest do umieszczania tam wystaw związanych z bytnością Czartoryskich w Puławach. Do przekazania jest także Świątynia Sybilli i Dom Gotycki, więc tych powierzchni jest naprawdę dużo. Ponadto zaproponowaliśmy muzeum pomieszczenia na parterze w centralnej części pałacu, ale odpowiedzi w tej kwestii na dzień dzisiejszy nie mamy.

Czy relacje między IUNG, a Muzeum Czartoryskich można nazwać konfliktem?

Uważam, że pomiędzy nami a muzeum nigdy nie było konfliktu, chociażby dlatego, że pomieszczenia zostały przekazane. Z naszej strony zostało zrobione wszystko, aby wystawiennictwo mogło się rozwijać. Obecnie czekamy na otwarcie wystawy, bo sezon turystyczny już się rozpoczął.

Co się stanie po 2018 roku? Czy Muzeum Czartoryskich w Puławach naprawdę grozi zamknięcie?

My jesteśmy otwarci na współpracę. Decyzja jednak leży po stronie muzeum.

Jednym z pomysłów na ratowanie muzeum jest to, żeby to właśnie ono stało się właścicielem całej osady pałacowo-parkowej.

Instytut jest właścicielem tych obiektów i tak niech zostanie.

>>>

Trzy lata spokoju

Od stycznia 2019 roku zmienią się zasady udostępniania pomieszczeń osady pałacowo-parkowej dla Muzeum Czartoryskich. Filia Muzeum Nadwiślańskiego na mocy obowiązującej umowy do końca 2018 roku nie musi płacić za wynajem sal i budynków. Po tym terminie władze IUNG zapowiadają wprowadzenie zasad komercyjnych, a to oznacza poważne kłopoty finansowe i groźbę zamknięcia lub znacznego ograniczenia działalności muzeum w dotychczasowej formie. To m.in. dlatego pojawiają się głosy mówiące o potrzebie zmian oraz zawarcia takiego porozumienia, które zagwarantuje jego finansowanie za kilka lat. Jeśli tym tematem nikt się nie zainteresuje, pierwsze muzeum na ziemiach polskich za trzy i pół roku możne być już tylko historią.

Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 czerwca 2015 o 07:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy to jest muzeum kwalifikowane czy tylko takie amatorskie?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!