czwartek, 23 listopada 2017 r.

Puławy

Jak CBA zastawiało sidła na Aleksandra i Jolantę Kwaśniewskich

  Edytuj ten wpis

Centralne Biuro Antykorupcyjne polowało na Jolantę i Aleksandra Kwaśniewskich, a kupiło dom w Kazimierzu Dolnym. Ale agent, który rozpracował Weronikę Marczuk-Pazurę i posłankę Sawicką nie dał rady byłej Pierwszej Damie.

Chodzi o malowniczą willę zaprojektowaną przez Tadeusza Michalaka, stojącą przy ul. Zamkowej. Rozpościera się stamtąd piękny widok na Wisłę.

Wczoraj sprawdziliśmy, czy po posesji krzątają się nowi właściciele. Nie zauważyliśmy nikogo. Nikt też nie odbierał domofonu.

Niewiele o sprawie wiedzą mieszkańcy. – Jestem zaskoczony, że ktoś chciał dom sprzedać, bo słyszałem, że właśnie prowadzono w nim remont – powiedział nam jeden z nich.

– Nic nie wiedzieliśmy o tej transakcji – dodaje Maciej Żurawiecki, zastępca burmistrza Kazimierza.
Trzy lata temu pojawiły się pogłoski, że do willi przy Zamkowej wprowadzą się Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy. W mediach huczało, że inwestują w nieruchomości. Tym tropem poszli agenci CBA. Podejrzewali, że była pierwsza para nie nabyła kazimierskiej willi na swoje nazwisko.

O tej akcji opowiedział w czwartek minister sprawiedliwości Andrzej Czuma w Radiu Zet. Szczegóły ustaliła i podała wczorajsza "Gazeta Wyborcza”. Agent o pseudonimie "Tomasz Małecki” (ten sam rozpracowywał Weronikę Marczuk-Pazurę i posłankę PO Beatę Sawicką) wkradł się w łaski syna administratorki domu. CBA uważało, że właściciel willi jest tylko "słupem" Kwaśniewskich.

Pan "Tomasz” zaproponował za dom wyjątkowo atrakcyjną kwotę – 3 mln zł, dwukrotnie więcej od rynkowej wartości. Syn administrator zgodził się..

29 lipca, za radą agenta "Tomka”, strony transakcji wpisały do aktu notarialnego cenę 1,5 mln zł. Reszta miała pójść pod stołem, żeby uniknąć zapłacenia podatku. Pieniądze zapakowano do teczki, w której agenci ukryli nadajnik. Liczyli, że trafi ona do Jolanty Kwaśniewskiej i będzie niezbity dowód, że prezydenckie małżeństwo ma nielegalne dochody. 

Jednak akcja skończyła się fiaskiem, bo mężczyzna nie wziął teczki. Wyjął z niej pieniądze, włożył do bagażnika auta i odjechał. CBA przerwało akcję.

Agenci stawili się u notariusza i zażądali anulowania aktu notarialnego. Notariusz odmówił i tak CBA zostało właścicielem willi. A dokładnie – dom należy do Tomasza Małeckiego – człowieka, za którego podawał się agent CBA. Ktoś taki jednak nie istnieje, a były właściciel domu nie dostał ani grosza za nieruchomość.

Aby potwierdzić, że właścicielem domu jest w tej chwili "Tomasz Małecki” złożyliśmy wniosek o uzyskanie stosownych danych w Starostwie Powiatowym w Puławach. Do końca dnia nasz wniosek nie został rozpatrzony.

Próbowaliśmy się skontaktować z mieszkającą w Puławach kobietą, która miała administrować domem przy Zamkowej i też była zatrzymana podczas finału prowokacji CBA. W jej domu nie zastaliśmy jednak nikogo.




  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
gogo
Kapuś Boni M
Kapuś Boni M
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gogo
gogo (6 października 2009 o 19:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko razem kupy się nie trzyma, bo notariusz celem sporządzenia aktu kupna sprzedaży nieruchomości musi ustalić tożsamość stron transakcji oraz zweryfikować dokumenty dot. transakcji.
Czy to oznacza , że żyjemy w państwie, gdzie jest możliwe posiadanie legalnie i potwierdzonej formalnymi dokumentami podwójnej tożsamości , jeśli tak, to można bezkarnie popełniać przestępstwa, jeśli mocodawca podwójnej tożsamości je zlecił. Gdzie my żyjemy, komuna to pestka!
Rozwiń
Kapuś Boni M
Kapuś Boni M (4 października 2009 o 17:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Stary belfer napisał:
Jestem niemal w 100% pewny, "politologu" że gdybyś żył w latach dwudziestych ubiegłego wieku w Rosji Radzieckiej (pewnie nie wiesz, ale tak to coś się wówczas nazywało) byłbyś świetnym czekistą, a później wyznawcą idei Wyszyńskiego (przykładaj się do nauki, to dowiesz się czegoś o nim).

Na razie przykładaj się do polskiego, bo wyżej od 3- to chyba nie sięgasz. Za to w bojówkach PiS-owskich przyszłość przed Tobą (tam potrzebują takich niedouczonych, lecz wiernych gówniarzy)

Jak wyglądają i do czego są zdolni bojówkarze Stypendystów Bundeswehry to widziałem i słyszałem ( a ze mną 5 mln telewidzów) podczas pojedynku Korniszona z J. Kaczyńskim. Potrzebny Wam tylko mały Dzierżyński, żeby było na kogo zgonić .
Rozwiń
Kapuś Boni M
Kapuś Boni M (4 października 2009 o 11:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
opiniak napisał:
Nikt nie zwraca uwagi na pewien szczegół.jak mozliwe, by właścicielem willi było CBA, W papierach ponoć stoi "tomasz małecki". Czytam też, że zatrzymali poprzedniego właściciela, który sprzedał dom agentowi i...po transakcji odebrali mu pieniądze. czyli jak to jest. Agent CBA kupił dom nie płacąc za niego? i dlaczego zatrzymali faceta tego Michałowskiego? Podatek od transakcji kupna powinien zapłacić "Małecki" i to on płaci podatek, który powinien trafić do budżetu gminy Kazimierz. Od tej kwoty obliczana jest opłata notarialna. Problemem dla Michałowskiego byłby brak dokumentów na przychód 1,5 mln złotych. Dziwne, ze dał się wmanewrować w taki układ. Z akcji CBA wynika, że podatku nikt nie zapłacił, dom posiada zgodnie z aktem notarialnym "Małecki", notariusz zarobił swoje, a Michałowskiemu nie zapłacili ani grosza. To przecież rozbój lub oszustwo.
Niech urząd skarbowy ścignie teraz "małeckiego" o podatek od transakcji, a Michałowskiemu niech oddadzą 1,5 miliona za willę. Zastanawia tylko w jaki sposób "małecki" (i komu) sprzeda teraz willę dalej. przy sprzedaży będzie musiał posłużyć sie przecież fikcyjnymi papierami. Chyba, że jednak uda się uniewaznić trnsakcję i Michałowski nadal pozostanie jej właścicielem.

Kiedyś kabaret śpiewał taką piosenkę; "Oj niwny, naiwny, naiwny". Dedykują opiniakowi będziesz miał jak znalazł.
Rozwiń
opiniak
opiniak (4 października 2009 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nikt nie zwraca uwagi na pewien szczegół.jak mozliwe, by właścicielem willi było CBA, W papierach ponoć stoi "tomasz małecki". Czytam też, że zatrzymali poprzedniego właściciela, który sprzedał dom agentowi i...po transakcji odebrali mu pieniądze. czyli jak to jest. Agent CBA kupił dom nie płacąc za niego? i dlaczego zatrzymali faceta tego Michałowskiego? Podatek od transakcji kupna powinien zapłacić "Małecki" i to on płaci podatek, który powinien trafić do budżetu gminy Kazimierz. Od tej kwoty obliczana jest opłata notarialna. Problemem dla Michałowskiego byłby brak dokumentów na przychód 1,5 mln złotych. Dziwne, ze dał się wmanewrować w taki układ. Z akcji CBA wynika, że podatku nikt nie zapłacił, dom posiada zgodnie z aktem notarialnym "Małecki", notariusz zarobił swoje, a Michałowskiemu nie zapłacili ani grosza. To przecież rozbój lub oszustwo.
Niech urząd skarbowy ścignie teraz "małeckiego" o podatek od transakcji, a Michałowskiemu niech oddadzą 1,5 miliona za willę. Zastanawia tylko w jaki sposób "małecki" (i komu) sprzeda teraz willę dalej. przy sprzedaży będzie musiał posłużyć sie przecież fikcyjnymi papierami. Chyba, że jednak uda się uniewaznić trnsakcję i Michałowski nadal pozostanie jej właścicielem.
Rozwiń
Pilka
Pilka (3 października 2009 o 23:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
XXX napisał:
Kiedy porównamy medialne opisy spektakularnych operacji CBA z treścią ustawy o CBA nieodparcie nasuwa się wniosek, że większość "akcji" była działaniami przestępczymi funkcjonariuszy tej służby.
Gdyby willa w Kazimierzu wcześniej była przeznaczona do sprzedaży, a sprzedający wcześniej informował potencjalnych nabywców o warunku płatności (połowa oficjalnie, połowa "pod stołem") i CBA dysponowałoby źródłami dowodowymi takich wcześniejszych warunków, wówczas "podstawienie" kolejnego kupca (agenta CBA) nosiłoby cechy legalności w świetle ustawy o CBA.
Jeśli natomiast decyzja właściciela o sprzedaży willi nastąpiła na skutek zaoferowania przez agenta kwoty dwukrotnie wyższej od wartości rynkowej i tenże agent określił warunek "połowa oficjalnie, połowa pod stołem" - to agent dokonuje przestępstwa, zaś zatwierdzający taką operację odpowiadają karnie (sprawstwo kierownicze).
W sprawie Sawickiej wystąpiło uzasadnione podejrzenie popełnienia takiego przestępstwa skoro prokuratura wszczęła i prowadzi w tej sprawie odrębne śledztwo. Należy się spodziewać wszczęcia podobnego śledztwa w sprawie "kazimierskiej".
Do tego dochodzi wydane przez rzeszowską prokuraturę postanowienie o przedstawieniu Kamińskiemu poważnych zarzutów w kolejnej sprawie tzw. afery gruntowej.
Nie zdziwiłbym się, gdyby w najbliższy wtorek, po przedstawieniu zarzutów i przesłuchaniu w charakterze podejrzanego Kamiński został zatrzymany, a materiały śledztwa zostały przekazane do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie (wszystkie przesłanki zastosowania takiego środka zapobiegawczego są spełnione)


No, dokladnie jak tu:
[url="http://tnij.org/golfownicy"]http://tnij.org/golfownicy[/url]

To juz ostatnie stadium - dalej to juz tylko POlityczna smierc...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!